24Kurier.pl serwis Kuriera Szczecińskiego

Get Adobe Flash player

Czwartek, 17 maja 2012 roku. Dziś imieniny: Weroniki i Sławomira HoroskopPorady gwiazd

Na okrętach pustyni

Dodano: 2011-09-29 11:06:17
Szczecinian Zbigniew Sas w piątek znów ruszył na Czarny Ląd - teraz do Nigru, by wziąć udział w kolejnym etapie wielkiej sztafety „Afryka Nowaka". Po raz pierwszy za to będzie jechał na ...wielbłądzie.

Zbigniew Sas to jeden z pomysłodawców i uczestników wielkiej wyprawy „Afryka Nowaka". Był w ekipie I jej etapu, rozpoczętego  w listopadzie 2009 r., podczas którego na rowerze jechał przez Libię. Teraz - w towarzystwie Macieja Pastwy, Anny Matuszyńskiej, Kuby Wolskiego i Michała Jasienskiego - ruszy nigeryjskimi śladami  przedwojennego samotnego podróżnika. Połowę trasy chcą pokonać na wielbłądach - okrętach pustyni.

- Lecimy przez Casablankę do Niamey - stolicy Republiki Nigru - mówi pan Zbigniew. - Nasz, 22. etap rozpoczniemy w N`Guigmi przy granicy z Czadem. W karawanie będzie 7 wielbłądów - dla nas i lokalnego przewodnika oraz jeden juczny, na którym oczywiście będziemy wieźć rower.

Reklama
Najpierw uczestnicy wyprawy będą musieli się oswoić z wielbłądami i nauczyć jazdy na nich.

- Na razie przygotowywałem się do tego ...psychicznie- śmieje się Zbigniew Sas. - Jeśli jazda na wielbłądach będzie nie do zniesienia, to będziemy szli obok.

A mają na nich pokonać aż 600 kilometrów przez Saharę.

- Karawana będzie szła przez Wielki Erg Bilmy, który uważany jest za najpiękniejszą część tej pustyni - są tam wielkie piaskowe góry, do Bilmy. Tam zaś są eksploatowane od setek lat kopalnie soli, którą handluje koczujące na pustyni ludy, m.in. Tauregowie - wyjaśnia szczeciński podróżnik.

Polacy chcą się też poczuć koczownikami Sahary, więc nie zabierają ze sobą  prowiantu. Będą się żywić tym, co i oni.

Biorą oczywiście ze sobą 4 tabliczki, które upamiętniają Kazimierza Nowaka i wyprawę jego trasą. Jedną umieszczą na starcie etapu „Wolni Koczownicy Sahary", koleją w Bilmie, a pozostałe ...

- Jeszcze nie wiemy, gdzie, bo z powodu wydarzeń w Libii nie możemy jechać bezpośrednio na północ Nigru - region ten jest teraz bardzo niespokojny, nieprzewidywalny - tłumaczy Zbigniew Sas. - Będziemy się kierować  bardziej na zachód - ku granicy z Algierią. Do kraju wracamy 4 listopada.
Relacje z wyprawy są na www.afrykanowaka.pl.

(mag)
Drukuj Poleć artykuł Zgłoś błąd
wileblady
Komentarze:
Marcin (2011-10-01 20:27:24)
Wielbłądy to nie "okręty" tylko zwierzęta.
Nie ma to jak przygoda i rozrywka kosztem zwierząt!
Niech idą pieszo i dadzą spokój wielbłądom.
Dodaj komentarz


 
 Security code
  Akceptuję regulamin
 
Pogoda
11
na godz. 14:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Nowa książka Futbol po szczecińsku

Burzliwa i czasami dramatyczna historia szczecińskiego futbolu.

Sklepy, w których ją kupisz

Kup książkę za 19,99

(Koszt przesyłki 5 zł)

W jaki sposób dotknął Cię kryzys?
 
23%
 
13%
 
10%
 
36%
 
10%
 
4%
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?

Wiesz coś, czego nie wiedzą jeszcze inni?

Chcesz podzielić się z innymi ciekawymi zdjęciami?

Powiadom nas
Get Adobe Flash player