Śmiałków dwóch
Dodano: 2011-02-28 15:51:22
Do Kinszasy - stolicy Demokratycznej Republiki Konga- wylecieli w nocy dwaj szczecinianie - Janusz Adamski i Andrzej Ziółkowski. To kolejna, ale najmniej liczna, zmiana wielkiej sztafety „Afryka Nowaka". A przed nią nader trudny etap- „Zagubiona rzeka".
Janusz Adamski - himalaista i zdobywca „Korony Ziemi" - w wyprawie „Afryka Nowaka" uczestniczy ponownie - pokonał już jej VI etap, biegnący przez Ugandę, Kongo i Rwandę. Andrzej Ziółkowski - podróżnik, głównie wodniak (m.in. samotnie pokonał kajakiem Bajkał, a rowerem i kajakiem w poprzek Amerykę Południową) - z podszczecińskiego Tanowa zaś w niej debiutuje. Obaj miłośnicy ekstremalnych ekspedycji postanowili tylko we dwóch pokonać tysiąc kilometrów rzekami: Lulua, Kasai i Kongo, śladami Kazimierza Nowaka. Wsparły ich firmy: Hurtostal 2 ze Szczecina, Elgat z Tanowa i MPS International z Koszalina.
- Zabieramy dwa pneumatyczne kajaki, a jak się uda, to może w Luebo kupimy łódź- mówił Andrzej Ziółkowski przed wyjazdem na Czarny Ląd. - 17. już etap „Afryki Nowaka" jest bardzo ciężki,ale i emocjonujący. Rzeki roją się od niebezpiecznych hipopotamów i krokodyli, Kasai jest bardzo kręta i trudna nawigacyjnie, zwłaszcza że to środek pory deszczowej - rośnie więc i zagrożenie malarią, a sytuacja polityczna w Kongu jest - delikatnie mówiąc- niestabilna.
Śmiałkowie chcą wystartować z Luebo, do którego mają się dostać 180-kilometrowym traktem. A jak donoszą - w nader skąpych relacjach (brak nie tylko prądu i internetu, ale i żywności) - uczestnicy obecnego - pieszego! - etapu (są wśród nich Rafał Wierzbicki i Sławomir Ciołczyk ze Szczecina) - drogi są rozmyte, nic prawie nimi nie jeździ. Im się udało pokonać motorami 220 km w ...10 godzin !
Przypomnijmy, że Kazimierz Nowak osiągnąwszy rzekę Kasai, z cyklisty i jeźdźca przeistoczył się w żeglarza. Czółnem -„Poznań I”- zaczął się spławiać w dół niespokojnej, kapryśnej rzeki,ale na katarakcie Kaveve je stracił. Pieszo dotarł do Lulua, gdzie kupił kolejną łódź- „Maryś”. We wrześniu 1935 r., w Leopoldville (obecnie Kinszasa), zakończył 2-miesięczną samotną żeglugę rzekami Lulua, Kasai i Kongo. Szczecinianie chcą tę trasę pokonać w 35 dni.
Wielkiej wyprawie patronuje redakcja „Kuriera",a relacje z niej są na www.afrykanowaka.pl.
(mag)
Na zdjęciu: Janusz Adamski (z lewej) i Andrzej Ziółkowski sprzęt testowali na .... szczecińskim Dziewokliczu.