Jazda po lodzie i śniegu wymaga zachowania szczególnej ostrożności. Hamowanie w warunkach zimowych należy rozpoczynać odpowiednio wcześniej. W przypadku wjechania na oblodzony odcinek drogi należy unikać zablokowania kół przy hamowaniu. Dlatego stosujmy hamowanie pulsacyjnie, dzięki któremu nie dopuścimy do sytuacji, w której samochód może stracić sterowność. W zimowych warunkach powinniśmy też hamować silnikiem, delikatnie redukując biegi w swoim pojeździe.
Zimą należy delikatniej operować kierownicą, hamulcem i pedałem gazu. Technika pokonywania łuków drogowych w okresie zimy jest również inna. W zależności od posiadanego napędu przy nieumiejętnym operowaniu pedałem gazu i napędzie na tylne koła spowodujemy, że nasz samochód na łuku będzie miał tendencje do zarzucania tyłem. Przy przednim napędzie mimo skręconych kół, samochód ma tendencje do ślizgania się do przodu, co w konsekwencji może spowodować wyjazd samochodu poza drogę.
Zimą powinniśmy te same trasy pokonywać z prędkością do 30% mniejszą niż w normalnych warunkach. W przypadku, kiedy odcinek drogi należy do trudniejszych np. na zwężeniu w miejscu prowadzonych robót drogowych, omijania miejsca wypadku drogowego, spowolnienia ruchu, trzeba przewidzieć hamowanie i odpowiednio wcześniej zareagować hamując silnikiem.
Kiedy utracimy jednak przyczepność i koła naszego samochodu już się ślizgają należy zwolnić pedał hamulca, aby powróciła przyczepność opon do jezdni, a następnie powtórnie pulsacyjnie hamować używając jednocześnie w miarę możliwości hamowania silnikiem. Najtrudniej jeździ się na oblodzonych nawierzchniach. Gwałtownie spada wtedy przyczepność opon do śliskiej nawierzchni, często dochodzi do utraty sterowności i panowania nad naszym pojazdem. W takich sytuacjach zawodzą nawet takie systemy zamontowane w pojeździe jak ABS lub ESP.
Nie dajmy się ponieść emocjom
Warto też przed sezonem zimowym sprawdzić działanie hamulców. Jeżeli hamulec jednego z kół będzie działał nieco wcześniej niż na innym kole, to może dojść podczas hamowania do niebezpiecznego obrócenia się samochodu na drodze. Istotnym elementem bezpiecznej, zimowej jazdy jest znaczne zwiększenie odstępu od poprzedzającego nas pojazdu. Nie dajmy się ponieść emocjom, że posiadamy opony zimowe, ponieważ one też ślizgają się na lodzie.
Przy zmiennej aurze zimowej mamy często do czynienia również z błotem pośniegowym, czy też z kałużami zalegającymi na jezdni. W tych miejscach również możemy stracić przyczepność swego samochodu.
Przy opadach śniegu i śniegu z deszczem oraz niskich temperaturach tworzą się w krótkim czasie „ślizgawki” w miejscach częstego zatrzymywania i ruszania pojazdów. Ma to miejsce przed wjazdami na skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Jeżeli do tego dodamy, że wjazd na skrzyżowanie znajduje się na wzniesieniu, to łatwo sobie wyobrazić do jakich sytuacji dochodzi, kiedy następuje zmiana świateł. Pod kołami mamy lód. Aby bezpiecznie i efektywnie ruszyć samochodem w takiej sytuacji, należy unikać gwałtownych przyspieszeń, ponieważ może dojść do utraty przyczepności kół. Ruszamy powoli operując pedałem gazu. W przypadku, kiedy powoduje to ślizganie kół, włączamy wyższy bieg, aby zmniejszyć siłę przekazywaną na koła i powoli ruszać.
Innym zagadnieniem występującym podczas zimy jest zaszronienie szyb pojazdów garażowanych „pod chmurką”. Codzienne poranne skrobanie szyb może się przełożyć negatywnie na ich strukturę. W trakcie skrobania szyb nie zawsze przystosowanym do tego celu narzędziem, powstają rysy. Tak porysowana szyba zmniejsza swe właściwości, powoduje powstawanie refleksów świetlnych przy oświetleniu światłami innego pojazdu oraz pogarsza się przejrzystość szyby. Dobrym sposobem jest spryskiwanie szyb płynami ogólnie dostępnymi w sprzedaży, które powodują natychmiastowe rozmrożenie szyby.
opr.: (wab)
Cykl porad dla kierowców pt. "Na kółkach bez stresu" jest redagowany wspólnie z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.