24Kurier.pl serwis Kuriera Szczecińskiego

Get Adobe Flash player

Czwartek, 17 maja 2012 roku. Dziś imieniny: Weroniki i Sławomira HoroskopPorady gwiazd

Energia w... Maniaku

Dodano: 2010-12-28 12:40:12

Emanuje z nich energia i dobry humor. Śmieją się i żartują, także na swój temat. Są kontaktowi i wyluzowani. Obecność Izabelli Skulskiej, opiekunki gazety szkolnej „Maniak” wydawanej w Zespole Szkół nr 5 w Szczecinie, niczym ich nie krępuje. Widać, że relacje między „panią profesor”, nauczycielką języka polskiego, a młodymi dziennikarzami są nacechowane zaufaniem i szczerością.

Początek „Maniaka” związany jest ze Stocznią Remontową „Gryfia" w Szczecinie, w której praktyki odbywali uczniowie technikum i szkoły zawodowej uczący się przy ul. Hożej 3. Pod tym adresem mieści się dzisiaj Zespół Szkół nr 5. Stocznia wydawała własną gazetę zakładową, którą redagował znany dziennikarz Jan Sylwestrzak, a przy okazji (zapewne w ramach dobrej współpracy) gazetkę szkolną o nazwie „Ster”. Jej opiekunką była nauczycielka Henryka Domozych. Po kilku latach zmieniła ją w tej roli Stanisława Sokół, do której wtedy jeszcze, jako stażystka, doszlusowała młoda polonistka Izabella Skulska. Wcześniej „Ster” przemianowany został na „Maniaka”, a pomysłodawczynią nowej nazwy była młoda szkolna dziennikarka Sylwia Gryzia. Miała ona duży udział w zmianie formuły gazetki, w której zaczęły się ukazywać bardziej „luzackie” teksty. Odważniejsze, bardziej osobiste i kontrowersyjne. I - czemu trudno się dziwić - ciekawsze.

Opanowywanie chaosu

ZAŁOŻENIE jest takie, by w semestrze wydać przynajmniej dwa numery pisma. Największym problemem, poza skromnymi środkami na przygotowanie „Maniaka”, jest - jak mówi pani Izabella - opanowanie chaosu. Bo młodzi dziennikarze potrafią napisać dobre i ciekawe teksty, zrobić dobre zdjęcia czy rysunki, mają jednak poważny problem z terminami.

Reklama

- To są bardzo młodzi ludzie, dopiero się uczą odpowiedzialności. Z jednej strony ich rozumiem, bo przecież tyle ważnych rzeczy dzieje się w ich życiu, ale nie do wszystkich jeszcze dotarło, że dotrzymywanie terminów w gazecie to wręcz świętość. Przecież w codziennej gazecie, takiej jak chociażby „Kurier  Szczeciński”, przekroczenie terminów grozi katastrofą! Potwierdza pan? - rzuca pytanie w moim kierunku opiekunka gazetki. Kiedy oczywiście potwierdzam, mówi: - Słyszycie, co mówi pan redaktor?

To, co pani Izabella określa chaosem, udaje się jednak opanowywać. Kolejne numery „Maniaka” pojawiają się w miarę systematycznie już od połowy lat dziewięćdziesiątych. Już w 2000 roku został zauważony przez jury „Szkolnego Pulitzera” i został jedną z nominacji w konkursie organizowanym przez „Kurier Szczeciński”. W tym roku podczas dziewiątej jego edycji naszego konkursu, którego finał odbył się w Łobzie, otrzymał główną nagrodę w kategorii szkół ponadgimnazjalnych!

Dwie naczelne

ZESPÓŁ dziennikarski ciągle się zmienia. Tworzą go licealiści, którzy po trzech latach opuszczają mury szkoły. Zdarzają się jednak wyjątki. Od kilku miesięcy najmłodszym, ale jednocześnie pełnoprawnym członkiem zespołu jest gimnazjalista Tomasz Handorf, którego do dziennikarki namówiła Izabella Skulska. Na razie Tomek wydrukował tylko jeden artykuł o harcerstwie, ale na „warsztacie” ma już kilka kolejnych. "Maniak" mu się podoba i Tomek liczy na to, że przez najbliższych kilka lat to się nie zmieni.

Chyba w żadnej szkolnej gazetce nie ma dwóch... redaktorów naczelnych. A w "Maniaku" są. Magdalena Sikorska i Dominika Kałużna nawzajem się dopingują, dobrze współpracują i dzielą zadaniami.

W zespole, na który - jak to zwykle bywa - składa się wiele ciekawych osobowości, są talenty od różnych spraw. Zdaniem Izabelli Skulskiej, wyjątkowo „lekkim piórem” dysponuje Ola Stępień, podobnie jak Paweł Murawski, który poza łatwością pisania ma jeszcze wyjątkowo duże poczucie humoru, o czym sam na własnej skórze się przekonuję. Paweł przyniósł mi, jako gościowi „Maniaka”, kawę. Później po aktorsku zasugerował, że to może nie jest... tylko kawa.

- Jak się pan czuje? - zapytał szelmowsko. - Nie kręci się panu w głowie? Zaraz zrobi się pan senny i będzie o czym pisać.

A potem dodaje, że nie lubi sztampowych tematów, woli pisać teksty o czymś, co go naprawdę interesuje, bez lania wody...

Okazuje się, że Paweł jest muzykiem i kompozytorem. Na dodatek podpisał już profesjonalny kontrakt na własną płytę. Na ten temat nie chce jednak mówić, bo to  „prywatna sprawa”. Gdy pytam go o plany na przyszłość, mówi, że chce na szczecińskim Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym studiować mechanikę i budowę maszyn. - Chcę się czuć w życiu bezpiecznie, a to jest konkretny zawód - tłumaczy.

Wystarczy odrobina dobroci

„MANIAK” od dziesięciu lat pisze o akcji Iskierka Radości, która w tym roku miała już swoją dziesiątą edycję. Początkowo organizowała ją tylko szkoła z Hożej 3, teraz uczestniczą w niej także inne szczecińskie placówki oświatowe. „Wystarczy iskra, by zapłonął wielki ogień...” - pisze Ewelina Łacna o tegorocznej dobroczynnej akcji, którą zainaugurowano 20 listopada w CH "Galaxy". „Ludzie dowiedli, że mają wielkie i pełne miłości serca, gdyż uzbieraliśmy około 8,5 tys. złotych... Wystarczy odrobina dobroci, by zmienić świat” - pisze Ewelina. Te pieniądze przekazane zostaną potrzebującym, m.in. mieszkańcom domów dziecka.

Akcja Iskierka Radości ma swój finał jednego dnia, ale przygotowuje się ją tygodniami. Uczniowie zbierają podarki, pieniądze, fanty na loterię i inne potrzebne rzeczy. O wszystkim szczegółowo informuje oczywiście „Maniak” i jego dziennikarze, a potem na jego łamach podsumowują całą akcję, tak jak Ewelina.

Od duchów do... muzyki

HANIA Brzozowska jest świeżym nabytkiem redakcji. Interesuje ją fantastyka, psychologia i „wiara w duchy”. Hania prosi, bym o wierze w duchy napisał w cudzysłowie. Magda Sikorska, jedna z naczelnych, zainteresowania ma - jak mówi - „ogólne”, Patrycja Czerwińska chce studiować psychologię, a Sylwia Bergiel chce pracować jako dziennikarka zajmująca się... modą.

Dominika Kałużna, druga naczelna, twierdzi, że do dziennikarstwa trafiła trochę przez przypadek, a w przyszłości chce studiować pedagogikę i w tym zawodzie pracować. Ola Stępień poza lekkim piórem ma też talent do grafiki komputerowej i składania gazety. Pasjonują ją fotografia i kontrowersyjne tematy, np. aborcja, o której napisała duży tekst w „Maniaku”. O muzyku Pawle, tegorocznym maturzyście, już było.

Wymienieni dziennikarze to tylko część dużego zespołu redakcyjnego. Nie wszyscy mieli możliwość wziąć udział w naszym spotkaniu, które zorganizowała Izabella Skulska. Nie było na nim m.in. Małgorzaty Kozieł nazywanej przez kolegów Gosikiem. A to ważna postać w redakcji, bo dzięki niej kilka numerów „Maniaka” wydrukowano w prawdziwej drukarni. Gosia poprosiła swojego tatę Michała o pomoc, a ten jej nie odmówił. Profesjonalne wydania wyglądają świetnie.

Dobre czasy się jednak skończyły. Gazetka wydawana jest teraz „własnym przemysłem” w dwa razy mniejszym formacie. Nie ma to jednak wpływu na jej merytoryczną zawartość i atmosferę w redakcji. Bo ta jest niezmiennie dobra i twórcza. Chciałoby się powiedzieć... niesztampowa.

Tekst i fot. Marek OSAJDA

Drukuj Poleć artykuł Zgłoś błąd
maniak
Komentarze:
Sylwia (2011-04-14 10:35:08)
Jestem do glebi wzruszona i zaszczycona wzmianka o mojej osobie. Male sprostowanie. Kiedy zaczelam redagowac Maniaka, Ster juz dawno nie istnial. maniak byl moim i Malwiny Mielcarek dzieckiem z krwi i kosci. Ciesze sie,ze wciaz go wydajecie. Pozdrawiam serdecznie.
Dodaj komentarz


 
 Security code
  Akceptuję regulamin
 
Pogoda
11
na godz. 14:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Nowa książka Futbol po szczecińsku

Burzliwa i czasami dramatyczna historia szczecińskiego futbolu.

Sklepy, w których ją kupisz

Kup książkę za 19,99

(Koszt przesyłki 5 zł)

W jaki sposób dotknął Cię kryzys?
 
23%
 
13%
 
11%
 
36%
 
10%
 
4%
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?

Wiesz coś, czego nie wiedzą jeszcze inni?

Chcesz podzielić się z innymi ciekawymi zdjęciami?

Powiadom nas
Get Adobe Flash player