Ordynator podpadł dyrektorowi. Kontrakt na jeden dzień
Dodano: 2012-02-11 18:48:19
Goleniów. W trybie nagłym odwołany został ordynator oddziału chirurgicznego goleniowskiego szpitala dr Andrzej Miczko. Odwołanie zaskakujące, bo nowy kontrakt lekarski dyrektor szpitala podpisał z nim raptem… dzień wcześniej.
Przyczyna odwołania musiała pojawić się znienacka. Dyrektor Dariusz Guziak przyznaje, że było nią nieodpowiednie – jego zdaniem – potraktowanie mężczyzny, który zgłosił się na oddział chirurgiczny w niedzielę po południu z niegojącą się raną. Przez dr. Miczkę, mającego w niedzielę dyżur na oddziale, został odesłany na poniedziałek rano do poradni chirurgicznej. Zdaniem dyrektora, mężczyźnie należało ranę opatrzyć. Dr Miczko twierdzi, że nie mógł tego robić na oddziale bez ryzyka skażenia pomieszczeń i przeniesienia go na pacjentów oddziału.
Dyrektor Guziak twierdzi, że owo zdarzenie było „kroplą, która przepełniła naczynie pełne zastrzeżeń do ordynatora chirurgii”. Doktorowi Miczce zarzuca również nielojalność i działanie na szkodę szpitala poprzez kontaktowanie się z radnymi powiatowymi i zarządem powiatu bez wiedzy szefa placówki. Mówi, że miał wiele sygnałów o nieprawidłowym stosunku ordynatora do innych pacjentów i do personelu szpitala. Przyznaje zarazem, że jest on świetnym chirurgiem-onkologiem; lekarzem, który przez sześć lat swojej pracy zrobił bardzo wiele dobrego dla pacjentów, oddziału chirurgicznego i szpitala. Oddział został gruntownie wyremontowany, pacjenci mają teraz warunki nieporównywalne z tymi, jakie były kilka lat temu. Znacznie poszerzył się zakres usług świadczonych przez chirurgię, istotnie wzrósł kontrakt oddziału z NFZ. W rezultacie radykalnej poprawie uległa opinia pacjentów o oddziale chirurgicznym, która kilka lat temu była, delikatnie mówiąc, zła. Dziś chętnie się tu leczą nie tylko mieszkańcy Goleniowa.
Zarzut działania na szkodę szpitala na pewno zdziwi tych, którzy mieli niejednokrotnie okazję spotykać się z dr. Miczką i wysłuchiwać jego próśb o dofinansowanie oddziału chirurgicznego. Dobrze go znają miejscowi przedsiębiorcy. Obecny i poprzedni burmistrz mieli zapewne dość jego wizyt i starań o pieniądze na zakup sprzętu medycznego; starań, dodajmy, często skutecznych. Podobnie dziwnie brzmi zarzut nielojalności w uszach osób, które nieraz miały okazję słyszeć pozytywne wypowiedzi byłego już ordynatora na temat dyrektora szpitala. Zdaje się, że dyrektor Guziak niewielu miał równie zdeklarowanych zwolenników.
Teraz obowiązki ordynatora pełni dr Krzysztof Garda. Dr Miczko nie pracuje już w szpitalu. Jak mówi, nie widzi możliwości współpracy z dyrektorem Guziakiem po takim potraktowaniu. Nie chciał się odnosić do wypowiedzi dyrektora Guziaka. – Nie będę komentował słów i poczynań mojego dotychczasowego przełożonego – skwitował zarzuty dyrektora.
Tekst i fot. Cezary MARTYNIUK
Na zdjęciu: Dr Andrzej Miczko demonstruje staroście stół chirurgiczny, który „wychodził” w gminie.