– Pod nóż idzie straż miejska, na której organizację w poprzedniej kadencji rady wydano tyle pieniędzy, sprzęt, samochody, kupno fotoradaru, który zarobiłby na budżet tej jednostki parokrotnie. To samo promocja. Gmina przez lata budowała swoją markę, konkurując z takim gigantem, jak choćby Rewal – mówi radna Irena Pietrzykowska.
Tymczasem radni z klubu „Idziemy Razem” skupieni wokół lidera – byłego burmistrza – którego wybrali w czasie ostatniej sesji przewodniczącym rady, twierdzą, że ich działania są wynikiem ciężkiej sytuacji finansowej gminy.
– Próbujemy zbilansować wydatki i dochody budżetu na 2012 – tłumaczy były przewodniczący rady Artur Cirocki.
– To nikt inny, jak pan Ruszkowski zostawił w spadku gminę obciążoną wielomilionowym długiem, w postaci choćby hali sportowej w Mrzeżynie – mówi Zdzisław Matusewicz.
– Nie można mówić, że przez ostatnie 10 lat poprzednia władza nie zrobiła niczego – odpiera argumenty radny „Idziemy Razem” Tadeusz Kubiak. – Byłem krytyczny wobec pomysłu budowy hali, to prawda, ale co się stało, to się już nie odstanie. Trudno, trzeba iść naprzód.
Mieszkańcy Trzebiatowa dziwią się, że mają zapomnieć o decyzjach, które na lata pogrążają gminę w takim zadłużeniu. – Dlaczego nikt za to nie poniósł kary? – pytają. – Trzebiatów i Mrzeżyno zostaną daleko za sąsiadami: Rewalem, Dźwirzynem.
Trzebiatowskie sesje cieszą się dużym zainteresowaniem mieszkańców, którzy śledzą je w Internecie. Teraz już tego robić nie będą mogli, bo z chwilą, gdy zniknie wydział promocji, sesje przestaną być transmitowane w Internecie.
Nieoficjalnie mówi się, że likwidacja straży miejskiej ma związek także z tym, że „Idziemy Razem” nie udało się obsadzić na stanowisku komendanta swojego człowieka.
Marzena DOMARADZKA marzena.domaradzka@kurier.szczecin.pl
Na zdjęciu:
Sławomir Ruszkowski lider klubu „Idziemy Razem” został nowym przewodniczącym rady.