Męska riposta burmistrza
Gryfino. W Gryfinie wybuchła afera. Po tym jak burmistrz Henryk Piłat w przerwie obrad Rady Miasta powiedział do krytykującego go ostatnio sołtysa Gardna - "jak mnie nie przestaniesz krytykować na forum, to ci przyłożę (są jeszcze dwie inne wersje tego ostatniego słowa). Adresat tego zdania Tadeusz Feller złożył w prokuraturze w Gryfinie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w formie gróźb karalnych.
Co dokładnie powiedział burmistrz sołtysowi? Są przynajmniej trzy wersje. Dwie pierwsze mówią, że słowo na "p" jest uznane za wulgarne. W trzeciej - samego burmistrza - słowem na "p" jest - "przyłożę". Tak czy inaczej wiadomo o co chodzi.
Zdaniem burmistrza Piłata sołtys Tadeusz Feller wielokrotnie krytykował go, niekiedy także w sposób wulgarny i napastliwy.
- Jestem tylko człowiekiem. W końcu nie wytrzymałem, kiedy zobaczyłem ten jego ironiczny uśmieszek. Ileż można? - tłumaczy burmistrz.
Burmistrza broni także jego zastępca Maciej Szabałkin.
- Jeżeli ktoś ciągle obraża i oczernia burmistrza, to wydaje mi się, że miał on prawo bronić się - powiedział M. Szabałkin.
Zdaniem wiceburmistrza H. Piłat zachował się jak mężczyzna, czego nie można powiedzieć o jego adwersarzu, który od razu "jak szkolny lizus pobiegł ze skargą do prokuratury".
Zdaniem M. Szabałkina incydent raczej przysporzy głosów H. Piłatowi niż mu zaszkodzi.
Sołtys Tadeusz Feller powiedział nam, że zawiadomienie do prokuratury złożył dlatego, że "był to nie pierwszy taki incydent z udziałem burmistrza". Przyznaje, że ostro krytykował H. Piłata, ale takie ma prawo. Nie była to krytyka bezpodstawna, ale oparta na faktach.
R.K. CIEPLIŃSKI
Na zdjęciu: burmistrz Piłat nie traci tymczasem dobrego humoru