Zaorać park przemysłowy
Gardno. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi złożyło do NSA wniosek o kasację wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który nakazywał ponowne rozpatrzenie wniosku gminy Gryfino o odrolnienie 114 ha gruntów na terenie parku przemysłowego w Gardnie. Tymczasem gmina Gryfino rozpocznie niebawem uzbrajanie terenu, na którym - zdaniem resortu rolnictwa - zamiast fabryk powinny być uprawy.
Wiosną br. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi dotyczącą braku zgody na odrolnienie części gruntów, które wchodzą w skład parku przemysłowego w Gardnie. Decyzja ta praktycznie blokuje rozwój parku. Wspomniana zakwestionowana przez WSA decyzja MRiRW była jednak częściowo korzystna dla gminy - udzielono w niej zgody na odrolnienie ponad 57 ha gruntów wchodzących w skład specjalnej strefy ekonomicznej (konkretnie chodzi o podstrefę Kostrzyńsko-Słubickiej SSE). Niestety ministerstwo nie zgodziło się na odrolnienie pozostałych gruntów argumentując odmowę tym, że są to grunty wysokiej - III klasy.
Po decyzji WSA w Warszawie burmistrz Gryfina Henryk Piłat nie ukrywał radości. Była jednak ona przedwczesna. Odwołaniem do NSA jest zaskoczony i rozgoryczony. Tym bardziej, że przeciwny odrolnieniu gminnych działek w Gardnie był wicemarszałek województwa - Jan Krawczuk (PSL).
- Najbardziej przykre jest to, że wicemarszałek Krawczuk jednoznacznie w swoim piśmie do Ministerstwa Rolnictwa nie poparł starań Gryfina. Z pisma wynika, że "jest za, a nawet przeciw". Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że entuzjastą parku przemysłowego jest marszałek Husejko. I to właśnie dzięki decyzji zarządu województwa na uzbrojenie parku przemysłowego w Gardnie otrzymaliśmy około 5,5 mln euro. Aż cisną się na usta słowa - "nie wie lewica, co czyni prawica" - dodał burmistrz.
R.K. CIEPLIŃSKI