Myśliwy ukarany
Dodano: 2012-02-09 18:17:59
Stargard Szczeciński. Na półtora roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata próby i 1 tys. zł grzywny został skazany 74-letni stargardzianin, który polował na zwierzynę bez pozwolenia na broń palną. Oskarżony przyznał się do winy i podkreślił, że to, co zrobił było dla niego wielką kompromitacją.
Przed stargardzkim Sądem Rejonowym toczył się wczoraj proces 74-letniego Stanisława D. ze Stargardu. Oskarżono go o to, że działając z góry powziętym zamiarem i w krótkich odstępach czasu od 2004 do 2010 r. w okolicach gmin: Marianowo, Dobrzany, Suchań i Recz brał udział w polowaniach bez uprawnień do uczestnictwa w nich oraz posiadał w tym czasie broń palną i myśliwską bez zezwolenia. Ponadto wszedł w posiadanie dzika i poroży jelenia.
Stanisław D. przyznał się do zarzucanych mu czynów i wyjaśnił, że uczestniczył w polowaniach wraz trzydziestoma myśliwymi. W 1998 r. cofnięto mu pozwolenie na broń myśliwską, ale wstydził się o tym powiedzieć swoim kolegom.
– Honor nie pozwalał mi iść na polowanie bez broni – tłumaczy oskarżony. – Mogłem starać się o nowe uprawnienia, ale zaniedbałem to. Nie strzelałem jednak do zwierzyny, choć nadarzały się okazje. Do tego dzika strzelało wielu myśliwych, ale został on na mnie zapisany, a ja nie wnosiłem do tego uwag. Nie wiem też kto strzelił do jelenia. Ja tylko wziąłem jego poroże i odniosłem do wyceny.
Oskarżony dodaje, że nie tylko nie naraził koła łowieckiego na żadne straty, ale nawet uczynił dla niego wiele dobrych rzeczy. Jak twierdzi, poniósł już za swoje czyny karę, bo czuje się całkowicie skompromitowany wśród kolegów myśliwych. Zdaniem prokuratora, wina Stanisława D. nie budzi wątpliwości i zaproponował dla niego karę półtora roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata próby oraz 1 tys. zł grzywny. Do tego wniosku przychylił się również sędzia Mariusz Jasion, który uzasadniając wyrok wyraził nadzieję, że przyniesie ona pożądany skutek i oskarżony „będzie teraz chodzić do lasu bez broni albo ewentualnie tylko z nożykiem na grzyby”.
(gra)