Świnoujście. Czy most łączący wyspę Wolin z wyspą Karsibór budowany jest źle i niezgodnie z pierwotnym projektem? Dr inż. Janusz Hołowaty, który jest autorem projektu, przyznaje rację mieszkańcowi Świnoujścia Romanowi Kuchcińskiemu, który na łamach „Kuriera” przedstawił szereg zarzutów odnośnie tego, jak most jest budowany.
Na sprawę mostu łączącego wyspy Wolin i Karsibór uwagę zwrócił Roman Kuchciński, mieszkaniec Świnoujścia, który przez 40 lat pracował w budownictwie hydrotechnicznym. Zdaniem R. Kuchcińskiego przy budowie wystąpiło szereg nieprawidłowości i most może się zacząć szybko sypać. Rację mieszkańcowi Świnoujścia przyznaje dr inż. Janusz Hołowaty z Pracowni Projektowej Dróg i Mostów w Szczecinie, który jest autorem projektu mostu. Na podstawie tego projektu uzyskano pozwolenie na budowę i przeprowadzono postępowanie przetargowe, które wyłoniło wykonawcę inwestycji. Jako projektant mostu J. Hołowaty zobowiązany jest do uzgadniania wszelkich zmian wprowadzanych przez wykonawcę w trakcie opracowywania projektu wykonawczego i realizacji robót. Do chwili obecnej nie wyraził zgody na wprowadzanie żadnych zmian proponowanych - chociaż określane one były jako „ulepszające” i „bardziej korzystne”. W kwietniu 2011 r. J. Hołowaty w ramach nadzoru autorskiego nie uzgodnił zmian proponowanych w projekcie wykonawczym palowania opracowanym przez projektanta wykonawcy robót. Projekt zakładał m.in. rezygnację z pali ukośnych w podporach i wypełnienia przestrzeni podpór piaskiem rzecznym zamiast chudym betonem. Proponowane przez wykonawcę zwiększenie wymiarów podpór (przy rezygnacji z pali ukośnych) było niezgodnie z decyzją środowiskową i pozwoleniem wodno-prawnym. Było to „ostatnie uzgodnienie” J. Hołowatego.
- Od tego czasu nie byłem informowany o zakresie przygotowania projektu wykonawczego oraz zawartych w nim rozwiązań, zarówno przez wykonawcę robót, jak i przez firmę nadzorującą budowę. Nie zostałem także poinformowany o terminie rozpoczęcia robót i na podstawie jakiego projektu toczą się obecnie roboty budowlane - mówi w rozmowie z „Kurierem” J. Hołowaty.
Podziela on wiele zarzutów odnośnie realizacji inwestycji podanych przez R. Kuchcińskiego, m.in. braku pali ukośnych w fundamentach podpór, pocienianie oczepów żelbetowych pali, zastąpienie betonu piaskiem czy braku ścianek stalowych.
- Most naprawdę może się sypnąć przy tak „oszczędnym” budowaniu - alarmuje J. Hołowaty.
Tekst i fot. Bartosz TURLEJSKI
Więcej w czwartkowym "Kurierze Szczecińskim" i e-wydaniu