Szczecin. Rekordowe mrozy tej zimy dają się we znaki również w szkołach. W wielu miastach lekcje są odwołane lub skrócone. W Szczecinie w niektórych placówkach lekcje odbywają się, lecz nie we wszystkich salach.
Do redakcji "Kuriera" wpłynęły sygnały, że w VI Liceum Ogólnokształcącym młodzież z powodu zimna na lekcje chodzi w kurtkach. - Tej zimy tylko jednego dnia mieliśmy skrócone lekcje z powodu zimna, gdy temperatura gwałtownie spadła, ale po natychmiastowej interwencji w ciepłowni już następnego dnia mieliśmy kaloryfery gorące - wyjaśnia wicedyrektor VI LO Danuta Świerczyńska.
Sprawdziliśmy. W piątek kaloryfery w "szóstce" były gorące. Wicedyrektor dodaje, że kilka dni temu w jednej z sal, w której są drewniane okna, było dość chłodno, lecz od chwili gdy spadł śnieg i uszczelnił szpary już tego problemu nie ma. W pozostałych klasach, gdzie są okna plastikowe tym bardziej.
- W Szczecinie nie było do tej pory żadnych zgłoszeń w sprawie zbyt wyziębionych sal. Nie było więc konieczności skracania lub odwoływania lekcji - powiedział Robert Grabowski z biura prasowego Urzędu Miasta w Szczecinie.
Dodaje, że wszelkie decyzje o skróceniu lub odwołaniu lekcji powinny być zgłaszane przez dyrektora szkoły do kuratorium oświaty w Szczecinie.
W niektórych szkołach bywa jednak chłodno. Nie zawsze udaje się lekcje zorganizować tam tylko w tych salach, w których jest ciepło. Bywa, że w szczecińskich podstawówkach nauczyciele rezygnują z przeprowadzanie najmłodszym uczniom zajęć wuefu z powodu wychłodzonej sali.
Na Podhalu w piątek padł rekord tej zimy - 30 st c. W Zakopanem temperatura spadła do minus 40 st. C, sięgając rekordu z 1929 r. Tam w wielu szkołach lekcje odwołano. W Szczecinie na zewnątrz jest natomiast poniżej 10 st c. - Młodzież usłyszała wiadomości o tym, że w kraju odwoływane są lekcje z powodu zimna i jak to młodzież, też chciałaby z tego argumentu skorzystać - mówi wicedyrektor VI LO Danuta Świerczyńska.
Młodzież z "szóstki" wie, że gdy jest jej za zimno musi o tym powiadomić dyrekcję. Na dowód powinna przynieść termomet. Licealiści muszą się jednak liczyć z jedną zasadą - lekcje, które zostaną odwołane, będą musiały odbyć się w sobotę.
Elżbieta KUBERA