Na nic się zdała społeczna akcja: pisanie petycji, zbieranie podpisów i wniosek szczecinian do planu zagospodarowania przestrzennego, zmierzający do utrzymania w niezmienionym kształcie szczecińskiego parku Chopina. Zarząd województwa jednak zdecydował, że sprzedaje teren. Pomiędzy parkowym boiskiem a szpitalem staną więc domy? „Będzie awantura” - zapowiada tamtejszy samorząd mieszkańców.
Chodzi o teren w kwartale ulic: Arkońska, Judyma, Broniewskiego i Zdrojowa. O niemal połowę parku Chopina. Dlatego mieszkańcy, gdy tylko się dowiedzieli o planach sprzedaży tej ziemi przez Urząd Marszałkowski, podjęli społeczną akcję ratowania parku. Jednym z najważniejszych jej punktów było złożenie wniosku do przygotowywanego planu przestrzennego Osiedla Arkońskie-Niemierzyn. Zakładał utrzymanie dotychczasowej, rekreacyjnej funkcji w tym miejscu z możliwością budowy niewielkiego przyparkowego parkingu.
- Zapewniano mnie, że nasz wniosek tylko czeka na akceptację prezydenta. A teraz od pani się dowiaduję, że prawie połowa parku ma jednak zostać sprzedana w przetargu - nie kryje zaskoczenia Maria Myśliwiec, przewodnicząca miejscowej Rady Osiedla Arkońskie-Niemierzyn.
Służby prasowe marszałka Olgierda Geblewicza poinformowały wczoraj: „Jeszcze w tym półroczu ogłoszony zostanie przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż działki przy Parku im. Fryderyka Chopina, położonej przy Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie. Środki ze sprzedaży terenu, wycenianego na niemal 6 milionów złotych, posłużą szpitalowi na wkład własny do inwestycji „Centrum Zabiegowe z zapleczem łóżkowym w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie”, realizowanej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2007-2013”.
- Nikt teraz nie może dać gwarancji, że ziemia w przetargu pójdzie właśnie za oczekiwane miliony, skoro sprzedawany przy ul. Arkońskiej gmach od dawna nie może znaleźć nabywcy. No, chyba że już ktoś na ten grunt czeka - twierdzi nasz informator. - Poza tym to nie szpital sprzedaje tę ziemię, tylko Urząd Marszałkowski. Kto zagwarantuje, że cała uzyskana z transakcji suma trafi na konto przyszłego Centrum Zabiegowego?
Mieszkańcy oprotestowali sprzedaż części parku nie dlatego, że są przeciwni szpitalnej inwestycji. Dostrzegali bowiem bardziej prospołeczne rozwiązanie impasu, czyli braków w budżecie Urzędu Marszałkowskiego. Chcieli, aby urzędy marszałkowski i miejski zamieniły się gruntami. Tak, aby zachować park, a na rzecz przyszłego Centrum Zabiegowego sprzedać grunt nie budzący aż tylu kontrowersji.
- Gmina Miasto Szczecin zdeklarowała chęć przedstawienia działek zamiennych, będących ekwiwalentem za działkę przy parku Chopina, oraz do przesłania oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Ostatecznie propozycja taka nie padła - przyznaje Urząd Marszałkowski.
Wygląda na to, że za zniszczenie parku szczecinianie powinni więc „podziękować” prezydentowi Krzystkowi i jego ekipie.
- Będzie z tego awantura - komentuje M. Myśliwiec. - Mieszkańcy łatwo nie oddadzą parku.
Arleta NALEWAJKO