piątek, 22 września 2017.
Strona główna > Kultura > Między Szczecinem a Moskwą

Między Szczecinem a Moskwą

Między Szczecinem a Moskwą
Data publikacji: 2016-11-25 16:13
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:56
Wywietleń: 1026 176082

Lucyna Smędzik, rusycystka z Uniwersytetu Szczecińskiego, od 13 lat organizuje dla szczecińskich studentów warsztaty o języku i kulturze rosyjskiej w Moskwie. Dzięki nim mogą poznać trochę inną Rosję niż ta, którą widzą w telewizyjnych newsach o geopolityce.

Lucyna Smędzik prowadzi zajęcia na US od 1987 roku. Była wielokrotnie doceniana – w Polsce i Rosji. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył ją srebrnym medalem za długoletnią służbę, od Komisji Edukacji Narodowej otrzymała medal za szczególne zasługi dla oświaty. Jest laureatką XIII edycji konkursu Puszkinowskiego dla pedagogów rusycystów spoza Rosji – za esej o tym, jak jest wzbogacany język rosyjski za granicą. A w tym roku otrzymała od Międzynarodowego Towarzystwa Pedagogicznego ds. wsparcia nauki języka rosyjskiego „Medal za Wierność i Oddanie Powołaniu Nauczycielskiemu”. Jako jedyna osoba z Polski została wybrana do trzynastoosobowej Rady Ekspercko-Konsultacyjnej MTD. Rada promuje j. rosyjski, pomaga w jego nauczaniu, współpracuje z wieloma organizacjami…

Lucyna Smędzik jest więc częstym gościem u naszych wschodnich sąsiadów. A od 2003 roku jeździ do Moskwy ze studentami.

– Zazwyczaj jeździliśmy do Międzynarodowego Instytutu Języka Rosyjskiego im. Puszkina, a ostatnio na przełomie lutego i marca tego roku byliśmy w Instytucie Otwartego Kształcenia pod egidą UNESCO – opowiada Lucyna Smędzik. – Spędziliśmy tam pełne dwa tygodnie, program był bardzo dobrze przygotowany. Mieliśmy intensywne, bardzo ciekawe zajęcia językowe, zwiedzaliśmy zabytki Moskwy, ale i miejsca poza nią. Byliśmy na przykład w kolebce rosyjskiego prawosławia, w mieście Siergijew Posad, tam zjeżdżają wierni z całego kraju, tak jak w Polsce katolicy do Częstochowy. Klasztory i świątynie są tam malowane jak z obrazka – człowiek patrzy i nie wierzy, że tak może być. Byliśmy też w posiadłości Abramcewo, w której niegdyś spotykała się rosyjska elita, artyści, malarze. Zorganizowano tam warsztaty z malowania na ceramice. Byliśmy też na wystawie pokazującej folklor, ciekawostki Rosji. Tam z kolei uczyliśmy się robić zabawki z gliny.

Szczecińscy studenci brali też udział w forum młodzieżowym jezyka rosyjskiego. Ważnym punktem wycieczki okazał się wyjazd do jednej z moskiewskich szkół. Gości ze Szczecina poproszono o poprowadzenie lekcji języka polskiego.

– Dzieci były zachwycone, a my – bardzo dumni – mówi Lucyna Smędzik. – Stosunek do Polaków jest w Moskwie naprawdę wspaniały. Dzieciaki upiekły nam chrusty – oto słowiańska gościnność! Studenci bardzo interesowali się kulturą rosyjską, historią, byliśmy w trzech teatrach (również w Teatrze Wielkim) i na jednym koncercie – w Dzień Obrońcy Ojczyzny. Dziwili się, jak Rosjanie to przeżywają, gdy piosenki były smutne, to ktoś uronił łzę, jak było wesoło, to wstawali i tańczyli. W Polsce nie pokazuje się emocji w tak ekspresyjny sposób. Studenci mówili mi, że ta podróż pozwoliła przełamać im wiele stereotypów, które mieli na temat Rosjan. Rosjanie są niezwykle otwartym spontanicznym narodem, bardzo pozytywnie do Polaków nastawionym. W pewnym momencie w Moskwie zaczepił nas student, którego narzeczona jest z Krakowa…. Studenci w Instytucie Kultury i Sztuki witali nas w ludowych strojach, śpiewając ludowe piosenki. Nawiązały się przyjaźnie.

Wedle Lucyny Smędzik takie bezpośrednie kontakty sprawiają, że wszystko wygląda inaczej niż w telewizji.

– Każdy wie, jaką mamy historię, każdy to rozumie, my tego nie zmienimy, historii nie wolno zapominać, ale musimy iść do przodu, budować dobre relacje – ocenia szczecińska rusycystka. – Ważne są normalne międzyludzkie relacje. 8 marca to w Rosji dzień wolny, w przeddzień rosyjscy mężczyźni obdarowują kobiety kwiatami. Polaków może to dziwić. Tymczasem, jak byliśmy w hostelu, to wszystkie dziewczyny dostały od chłopaków piękne duże róże – zainspirowali się zwyczajami Rosjan. Przywiozłyśmy te róże do Polski… ©℗

(as)

Komentarze

Oferta ze Szczecina,
A dla milosnikow Wschodu ( i nie tylko...) polecam na www.youtube.com wysluchac piekny glos Aliny Pszczolkowskiej i chocby... te 2-ie Jej piosenki p.t. List z Moskwy... i Katia Katierina...
2016-11-26 03:04:42
Ciekawscy...
A jak na ta Szczecinska rusycystyke "zapatrywalo sie" stare KGB... i dalej "zapatruje" nowe FSB ??
2016-11-26 00:22:43
Ale Muzeum Przełomów i tak jest najlepsze i najładniejsze na świecie.
Koniec, kropka.
2016-11-25 20:05:21

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi