piątek, 28 lipca 2017.
Strona główna > Lato z Kurierem 2017 > Raj dla wrotkarzy w Szczecinie

Raj dla wrotkarzy w Szczecinie

Raj dla wrotkarzy w Szczecinie
Data publikacji: 2017-07-16 20:38
Ostatnia aktualizacja: 2017-07-16 20:38
Wywietleń: 4

Pierwszego lipca tego roku otwarto pierwszą w naszym regionie wrotkarnię. Obiekt mieści się na terenie centrum meblowego Domar przy ul. Twardowskiego. Każdy zapalony wrotkarz znajdzie tam to, czego potrzebuje do jazdy, czyli piękny gładki tor.

O ile na rolkach możemy poruszać się po całym mieście, o tyle wrotki potrzebują konkretnych warunków. Jednak skąd pomysł na stworzenie ich właśnie w naszym mieście?

– Pracowaliśmy we trójkę w jednej firmie, ale widzieliśmy, że nie za bardzo są jakieś perspektywy rozwoju. I tak od spotkania do spotkania narodził się pomysł, żeby stworzyć jakieś miejsce rozrywkowe, dla ludzi – zdradza nam jedna z pomysłodawców powstania wrotkarni Patrycja Tomasiak.

Prawdziwy boom wrotki przeżywały w latach 80. ubiegłego wieku. Narodziły się oczywiście w Ameryce, ale, jak wszystko co zachodnie, szybko podbiły serca ludzi po naszej stronie wielkiej wody.

Amerykańskie wrotkarnie, które znamy chociażby z filmów, kojarzyły się nam z mnóstwem kolorów, a to głównie za sprawą strojów noszonych przez wrotkarzy. Dzisiaj moda na fantazyjne stroje odeszła, ale wraca moda na wrotki.

– Coraz więcej osób przychodzi do nas z własnym sprzętem, są to oczywiście głównie dzieci, ale zdarzają się również osoby dorosłe – zauważa Patrycja Tomasiak.

Jeżeli ktoś nie ma 
własnego sprzętu, to nie musi się od razu zrażać do tego sportu. Na miejscu funkcjonuje bowiem wypożyczalnia, która oferuje nie tylko wrotki, ale również kaski oraz komplet ochraniaczy.

Wypożyczenie takiego kompletu kosztuje 10 zł za godzinę. Mimo swojej nazwy wrotkarnia zaprasza również rolkarzy. W tym przypadku należy jednak przyjść z własnym sprzętem, ponieważ na miejscu wypożyczyć rolek się nie da.

– Jeżeli ktoś ma własne rolki czy wrotki, płaci tylko za bilet wstępu – tłumaczy administratorka obiektu.

A ceny naprawdę nie są wysokie, bilet normalny na jedną turę kosztuje 15 zł, ulgowy o 5 złotych mniej. Z myślą o tych, którzy chcieliby podszlifować swoje umiejętności lub nauczyć się jazdy od podstaw, wrotkarnia prowadzi warsztaty.

– W weekendy na dwóch pierwszych turach prowadzimy zajęcia dla najmłodszych, które mają na celu naukę przezzabawę. Jeżeli będzie dużo chętnych, to utworzymy więcej grup zajęciowych – tłumaczy Patrycja Tomasiak.

Mimo że wrotkarnia powstała dla rozrywki, to priorytetem jest bezpieczeństwo. Maksymalne obłożenie toru to 60 osób, przy większej liczbie robi się niewygodnie i może dochodzić do kolizji.

– Zdarzało się, że musieliśmy odmawiać ludziom wejścia, ze względów bezpieczeństwa – podkreśla nasza rozmówczyni. 

Adrian Kaleta

Na zdjęciu: Wrotki przeżywają prawdziwy renesans.

Fot. Robert Stachnik

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Jarmark przed katedrą
Selma z lodowatych mórz w dąbskiej marinie
Tango na Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi