wtorek, 23 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Juniorzy Pogoni na głębokiej wodzie

Piłka nożna. Juniorzy Pogoni na głębokiej wodzie

Piłka nożna. Juniorzy Pogoni na głębokiej wodzie
Data publikacji: 2018-01-12 17:16
Ostatnia aktualizacja: 2018-01-12 19:41
Wywietleń: 951 309211

Połączone zespoły III-ligowych rezerw i juniorów Pogoni rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu. Stało się tak z tego powodu, ponieważ duża grupa najbardziej zdolnych juniorów dostała podczas okresu przygotowawczego nowe piłkarskie wyzwania.

Jakub Paprzycki, Maciej Żurawski i Adrian Benedyczak rozpoczęli przygotowania z pierwszym zespołem Pogoni. Pojadą na zgrupowanie do Turcji, wezmą udział w sparingach, zostaną zgłoszeni do rozgrywek, ale wciąż na grę w ekstraklasie będą musieli czekać. Już od pół roku piłkarzem pierwszej drużyny jest inny junior Sebastian Walukiewicz, który spośród wymienionych wydaje się mieć największe szanse na debiut w ekstraklasie.

Dwaj kolejni juniorzy: Szymon Jopek i Marcel Stefaniak biorą udział obecnie w testach w klubach z I i II ligi. Pierwszego sprawdza Stal Stalowa Wola, drugiego Pogoń Siedlce. Trener juniorów Paweł Cretti nie ma zatem na pierwszych treningach aż pięciu piłkarzy, którzy w rundzie jesiennej stanowili w jego zespole fundament.

Dobra droga

To dobrze, że ci najbardziej utalentowani otrzymują kolejne wyzwania, że podnosi się im poprzeczkę. Przekonają się, jak wiele dzieli piłkę juniorską od seniorskiej choćby w wydaniu pierwszej, lub drugiej ligi. Cieszy też fakt, że w Pogoni seniorskim wyzwaniom poddawani się coraz młodsi piłkarze, coraz lepiej wyszkoleni, z coraz lepszą jakością.

Z szóstki wymienionych dwóch jest z rocznika 1999 (Paprzycki, Jopek), a aż czterech z rocznika 2000 (Walukiewicz, Żurawski, Benedyczak, Stefaniak). Ci z rocznika 2000 uchodzą za najbardziej utalentowanych w swoim roczniku w kraju, są reprezentantami Polski.

Jopek i Stefaniak byli podstawowymi zawodnikami III-ligowej drużyny rezerw w rundzie wiosennej poprzedniego roku. Jopek miał wtedy 18 lat, Stefaniak 17, byli najmłodszymi piłkarzami w drużynie, jednymi z najmłodszych na poziomie III ligi w ogóle.

Latem zostali zakwalifikowani do pierwszej drużyny, wzięli udział w pierwszym zgrupowaniu we Wronkach, ale co było do przewidzenia jeszcze nie byli gotowi na pobyt w pierwszej drużynie na dłużej. Obaj w rundzie jesiennej częściej występowali w juniorach, niż w III-ligowych rezerwach, należeli do wyróżniających się piłkarzy jednej z najlepszych juniorskich drużyn w kraju.

Skuteczni obrońcy

Choć obaj są obrońcami, to notowali znakomite ofensywne statystyki. Jopek zakończył rundę jesienną z czterema golami, natomiast Stefaniak w ośmiu rozegranych spotkaniach zdobył gola i zaliczył aż pięć asyst. Pokazał tym samym, że dalszy jego pobyt w rozgrywkach juniorskich mija się z celem. Powinien sprawdzać się w trudniejszych sytuacjach, a z taką na pewno zetknie się podczas okresu przygotowawczego, który spędzi w I-ligowej Pogoni Siedlce.

Stefaniak jest najmłodszym piłkarzem, który próbuje przekonać do siebie inny klub, niż Pogoń, by ten chciał go wypożyczyć i wierzy w jego sportową wartość. Stefaniak dopiero w przyszłym miesiącu skończy 18 lat, jeżeli wypadnie w Siedlcach korzystnie i popisze kontrakt, to będziemy mieli do czynienia z pierwszą taką sytuacją w szczecińskim klubie.

Od podpisania kontraktu do regularnej gry na wypożyczeniu droga jeszcze daleka. Przekonali się o tym w rundzie jesiennej o dwa lata starsi od Stefaniaka: Szymon Waleński (w rundzie wiosennej ma być wypożyczony do III-ligowego Świtu Skolwin), Gracjan Kuśmierek i Gracjan Jaroch. Każdy z nich wyszedł już z wieku juniora, miał od Stefaniaka większe doświadczenie, znalazł angaż w I-ligowych klubach i praktycznie żaden z nich nie liczył się w walce o miejsce w wyjściowym składzie.

Mocni I-ligowcy

Na ich usprawiedliwienie trzeba dodać, że każdy z nich trafił do topowego I-ligowego klubu. Zarówno Miedź Legnica (Jaroch), Chrobry Głogów (Waleński), czy Raków Częstochowa (Kuśmierek) należą do czołowych i biją się o awans do ekstraklasy. 19-letni portowcy mieli zdecydowanie zbyt mało doświadczenia, piłkarskiej jakości, by pomóc drużynom podobnej klasy, co pierwszy zespół Pogoni.

W przypadku Stefaniaka i Jopka sytuacja jest inna. Pogoń Siedlce broni się przed spadkiem z I ligi, a Stal Stalowa Wola broni się przed spadkiem z II ligi. To są słabsze drużyny, ale grające w centralnych rozgrywkach, co wcale nie znaczy, że Stefaniak i Jopek będą mieli łatwiej.

Ponadto Waleński, Kuśmierek nigdy nie zaliczali się do wiodących postaci w klubie wśród swoich rówieśników. Wyżej ostatnio oceniani byli: Sebastian Kowalczyk, Rafał Maćkowski, Mateusz Bochnak, czy Marcin Listkowski. W przypadku Stefaniaka mamy do czynienia z młodym piłkarzem o zdecydowanie większym potencjale, ale jeszcze bardzo małym doświadczeniu.

Otrzymanie angażu i regularna gra na poziomie wyższym, niż trzecia liga, to byłby spory sukces, kolejny ważny krok, bardziej wartościowe doświadczenie, niż kolejna walka o medale w mistrzostwach Polski juniorów, która daje wiele radości, ale zdecydowanie mniej korzyści szkoleniowych dla piłkarzy już 18 i 19-letnich, uchodzących za jednych z najbardziej utalentowanych w kraju.

Im prędzej, tym lepiej

Im prędzej młodzi piłkarze zaczną walczyć o miejsce w składzie dorosłych drużyn, im szybciej nauczą się bezwzględnej sportowej rywalizacji, tym szybciej mogą wejść na poziom piłki seniorskiej, która przerasta poziomem Centralną Ligę Juniorów, a na tym wszystkim powinno zależeć.

Nieco inną ścieżkę rozwoju zaproponowano tym najzdolniejszym i najlepiej rokującym. Wspomniani: Paprzycki, Żurawski, Benedyczak, czy Walukiewicz mają być przynajmniej w najbliższym czasie pod bezpośrednią obserwacją w Pogoni, mają rozpocząć rywalizację w pierwszej drużynie, ale przede wszystkim nabierać doświadczenia w rozgrywkach III ligi.

Każdy z nich na poziomie III ligi debiutował dopiero w poprzednim roku, ogrywali się głównie w rundzie jesiennej, tych występów każdy z nich ma jeszcze niewiele. Najważniejsze, żeby każdy z nich zaczął grać regularnie na swoich pozycjach po to, by za pół roku ocenić poziom ich postępu i następnie wyznaczyć im kolejną drogę rozwoju. ©℗

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Ugh
A Aaron jak chciał by klub wynajął mu chatę poszedł w odstawkę. Może o tym artykuł?
2018-01-12 19:25:23

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-3
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny

kondolencje

Elżbiety Zych
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy