poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Z Termaliką też za trudno

Piłka nożna. Z Termaliką też za trudno

Piłka nożna. Z Termaliką też za trudno
Data publikacji: 2017-05-17 22:56
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-18 13:52
Wywietleń: 345 259023

Pogoń Szczecin - Termalica Nieciecza 1:1 (0:0) 1:0 Kort (76), 1:1 Gutkovskis (86). 

Żółte kartki: Gyurcso, Rapa (Pogoń), oraz Pleva, Gutkovskis (Termalica).

Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork)

Widzów: 3 108

Pogoń: Henger - Niepsuj, Râpă, Fojut (40, Rudol), Matynia (64, Nunes) - Delew, Matras, Murawski, Kort, Gyurcsó - Listkowski (75, Kitano).

Termalica: Pilarz - Fryc, Szarek (40, Pleva), Putiwcew, Guilherme - Peda (67, Mišák), Kupczak, Babiarz, Štefánik,Gutkovskis - Guba (82, Kowal).

Pogoń nie potrafiła pokonać na własnym boisku Termaliki Nieciecza i nie wykorzystała szansy awansu na szóste miejsce w tabeli. Cel drużyny przed rozpoczęciem fazy meczów w grupie mistrzowskiej, czyli zajęcie piątej lokaty też się oddala. Korona Kielce wykorzystuje swoje szanse, a Pogoń je w kolejnych meczach marnuje.

Szczecinianie nie potrafili w środowy wieczór pokonać drużyny rozbitej, która w trzech ostatnich meczach zanotowała bilans bramkowy 0-11. Postawa szczecińskiej drużyny była kwintesencją jej postawy w całym sezonie. Awans do grupy mistrzowskiej tak wyjałowił aspiracje drużyny, że ta nie jest w stanie wydobyć z siebie dodatkowych pokładów determinacji, woli walki, ambicji i charakteru.

Taką postawę oglądaliśmy też w tym jednym meczu z Termaliką. Osiągnięcie celu, czyli zdobycie gola spowodowało oddanie inicjatywy, praktycznie zamknięcie się na grę jeszcze bardziej ofensywną, otwartą i radosną. Pogoń wycofała się, nie przeszkadzała za mocno przeciwnikowi i pozwoliła mu z łatwością na osiągnięcie celu, czyli w tym przypadku na wyrównanie.

Krok w tył

Pogoń za kadencji Kazimierza Moskala poczyniła duży krok w tył. Organizacja gry jest na bardzo słabym poziomie. Jeżeli rywal naciska mocniej, jak to miało miejsce na początku i w końcówce meczu, to sytuacje stwarzał bez kłopotów.

Rywal w środkowej strefie miał dużo swobody, Pogoń źle się zachowywała po stracie piłki, środkowi pomocnicy nie angażowali się w defensywę. Przy stracie bramki było widać aż nadto, jak zachowuje się w działaniach defensywnych Rafał Murawski. Mógł być bardziej zaangażowany w próbę przejęcia piłki lecącej do Gutovskisa, ewidentnie zatrzymał nogę skierowaną w stronę piłkę. Łotysz w dobrej sytuacji nie był atakowany przez nikogo, przymierzył bez kłopotu i uzyskał wyrównanie.

Pogoń za kadencji trenera Moskala miała grać futbol widowiskowy, atrakcyjny. Dziś widzimy, że to były tylko słowa. To bardzo duże uproszczenie szeregować drużyny na grające bardziej ofensywnie i te mniej ofensywnie.

Dobra drużyna potrafi się organizować po stracie piłki i potrafi prowadzić atak pozycyjny. Im lepsza, tym wychodzi jej to sprawniej, efektowniej, płynniej. W poczynaniach portowców takiej płynności nie ma w akcjach ofensywnych, a w defensywie praktycznie każda szybciej przeprowadzona akcja rywala powoduje zagrożenie.

Cztery mecze - 1 punkt, 1 gol

Pogoń po czterech meczach w grupie mistrzowskiej ma na swoim koncie jeden punkt, jedną zdobytą bramkę. O ile w trzech pierwszych meczach można było tłumaczyć drużynę tym, że zagrała przeciwko krajowym potentatom, to już Termalikę trudno do takich drużyn zaliczyć.

Pogoń rozegra jeszcze trzy mecze, dwa wyjazdowe, w tym jedno z kandydatem do mistrzowskiego tytułu - Lechią. Po meczu z Termaliką oddala się piąte miejsce, po kolejnym spotkaniu z Wisłą może oddalić się szóste. Każdy kolejny mecz powoduje większą frustrację i większe niezadowolenie, trudno o jakiekolwiek pozytywy, może poza aż pięcioma wychowankami Akademii, którzy zagrali przeciwko Termalice (szósty wystąpił w drużynie rywala, Krystian Peda).

Aż trudno uwierzyć, że prezes Jarosław Mroczek miał plany związane z obecnym jeszcze trenerem na przyszły sezon. ©℗ Wojciech Parada 

Komentarze

z perspektywy krzesełka
Na tyle właśnie obecnie stać Pogoń.Krzywdę jej zrobiono "pozwalając" zagrać w górnej"8" Kolejny sezon beznadziejnej jakości.Wiecie co najbardziej boli,że dwa następne sezony będą takie same jak nie gorsze bo nic,kompletnie nic nie zapowiada aby cokolwiek w Pogoni się zmieniło.
2017-05-18 13:52:22
Gość
Czytajcie co sie dzis stalo w Szwecji-zastopowano mecz ligowy dzis wieczorem miedzy IFK Götegorg-AIk Stockholm Matchen mellan AIK och IFK Göteborg skulle spelas i kväll klockan 19.00. Men på förmiddagen torsdag gick Svenska fotbollförbundet ut med att matchen är inställd. På förbundets hemsida kan man läsa att en icke namngiven AIK-spelare uppvaktades i tisdags av en person som erbjudit honom en stor summa pengar. "Med förtäckta hot krävde fixaren i gengäld att spelaren skulle underprestera i kvällens allsvenska bortamatch mot IFK Göteborg", skriver förbundet. – Det här är en mycket allvarlig attack mot svensk fotboll och det kommer vi aldrig, aldrig att acceptera", säger Håkan Sjöstrand, Svenska Fotbollförbundets generalsekreterare, i uttalandet. Tlumacze: Mecz miedzy AIK i IFK Göteborg mial sie odbyc dzis o 19.00.ALE -Szwedzki Zwiazek Pilki Noznej(SFF) dzis rano tj w czwartek podadl do wiadomosci ze mecz sie nie odbedzie.Na stronie SFF mozna przeczytac ze pilkarza AIK odwiedzila we wtorek osoba namawiajaca pilkarza AIK do podlozenia sie i w zamian obiecano mu duza sume pieniedzy. _To jest grozny atak na futbol w Szwecji i to jako SFF nigdy,nigdy nie bedziemy akceptowac mowi Sjöström SFF j sekretarz generalny.
2017-05-18 11:01:19
Strasznie
Strasznie fatalnie wygląda gra zespołu - jak koń bez głowy bez myślenia i taktyki - a braki techniczne piłkarzy to tragedia. Słabych mamy piłkarzy i trenera bez głowy.
2017-05-18 10:38:05
Rada dla prezesa
Jak prezes Mroczek nie zresetuje swojej głowy to może być jeszcze gorzej czyli spadek z ligi.
2017-05-18 08:09:46
g7
Masakra Komu mamy budować stadion? Najpierw zbudować drużyne zaplecze trampkarzy itp.Nie mogę żyć w świecie paranoji rządzi ktos kto nie ma pojęcia o piłce
2017-05-18 08:01:32
jacek
Trener Moskal powinien w trybie natychmiastowymi zostać odsunięty od drużyny. Po co czekać do końca rozgrywek? Już dość złego narobił, po co więcej wstydu?
2017-05-18 00:28:45
Bez głowy.
65 minuta meczu. Listkowski wywalczył piłkę przed polem karnym Temalicy , wbiegł w pole karne i bezsensownie strzelił z ostrego kąta zamiast podać stojącemu na wprost bramki Delevowi. Tak się marnuje szanse na zwycięstwo. Listkowski jest szybki i przebojowy , ale nie ma " głowy ". Nie potrafi wybrać najlepszego rozwiązania w danej sytuacji. Bez tej umiejętności nie można zostać dobrym piłkarzem.
2017-05-17 23:23:47

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje