poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Pogoń w finale!

Pogoń w finale!

Pogoń w finale!
Data publikacji: 2017-06-18 19:06
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-18 19:06
Wywietleń: 850 270366

Rewanżowy mecz w półfinale mistrzostw Polski juniorów. Pogoń Szczecin - UKS SMS Łódź 2:0 (0:0) 1:0 Waleński (86, karny), 2:0 Stasiak (90).

Pogoń: Kusztan - Pach (74, Paprzycki), Kujawa, Nagel, Waleński - Kuśmierek, Żurawski, Wawrzynowicz, Boniecki - Stasiak (90, Benedyczak), Jaroch (56, Starzycki).

Piłkarze Pogoni Szczecin awansowali do finału mistrzostw Polski juniorów. Uczynili to drugi raz z rzędu. W finale podobnie, jak przed rokiem, ponownie spotkają się z Legią Warszawa, która w drugim półfinale pokonała po dogrywce Lecha Poznań.

Szczecinianie dokonali nie lada wyczynu. Odrobili straty z Łodzi, choć mecz im się absolutnie nie układał. Szczególnie przed przerwą. Byli jednak cierpliwi, konsekwentni, lepiej przygotowani kondycyjnie. Wyeliminowali dobrą drużynę, poradzili sobie bez siedmiu najlepszych juniorów, którzy w poniedziałek rozpoczynają przygotowania do nowego sezonu z pierwszym zespołem.

To dowód na bardzo szerokie zaplecze, duże grono utalentowanych graczy, jakich udało się w Szczecinie wyszkolić. Skoro tak jest, to trener Maciej Skorża będzie musiał odważniej, niż jego poprzednik wprowadzać młodych piłkarzy do pierwszej drużyny. Ma z kogo wybierać. W niedzielę otrzymaliśmy na to dowód.

Trudna sytuacja

Pogoń przed rewanżem była w trudnej sytuacji. Musiała odrobić jedną bramkę, ale przede wszystkim musiała wystrzegać się błędów w defensywie. Strata gola powodowała praktycznie pożegnanie z finałem. Szczecinianie byli tego świadomi, ale mimo to rozpoczęli mecz z dużym animuszem, chcieli przestraszyć rywala, zepchnąć go do defensywy, ale udawało się to tylko przez krótki czas.

Pogoń dobre sytuacje stwarzała tylko po stałych fragmentach gry, swoje szanse mieli: Nagel i Żurawski. Gospodarze mieli kłopot z konstruowaniem ataku pozycyjnego, grali zbyt wolno, ale też nerwowo, brakowało cierpliwości i konsekwencji.

Rywal był defensywnie ustawiony, dobrze wyglądał pod względem fizycznym, z łatwością przerywał akcje miejscowych i wyprowadzał groźne kontry. Dwa razy od utraty gola uratował portowców bramkarz Kusztan, raz piłka odbiła się od słupka, innym razem strzał był minimalnie niecelny. Szczecinianie mogli mówić o sporym szczęściu, że nie stracili w pierwszych 45 minutach gola. Byli coraz bardziej bezradni, ale przerwa podziałała na nich kojąco.

Boniecki i Żurawski

W drugiej połowie rozegrał się Boniecki. Nasz lewoskrzydłowy był jednym z dwóch najmłodszych piłkarzy na boisku, który rozpoczął mecz w wyjściowym składzie. Prócz niego drugim zawodnikiem z rocznika 2000 był Żurawski. Obaj należeli do najlepszych w drużynie Pogoni.

Boniecki rozrywał defensywę gości po lewej stronie boiska, był aktywny, zamęczał dryblingami swoich rywali i na pewno w znacznym stopniu wpłynął na coraz gorszą kondycję fizyczną łodzian. Żurawski natomiast był bardzo aktywny w środkowej strefie boiska, nie tylko przerywał ataki rywala, ale też imponował ciągiem na bramkę. To byli na pewno ci dwaj piłkarze w drużynie Pawła Crettiego, którzy zapracowali na wygraną najmocniej.

Oba gole padły w końcówce. Rywal był już coraz bardziej zmęczony, już nie atakował portowców tak mocno, przegrywał indywidualne pojedynki. Portowcy na 5 minut przed końcem wypracowali rzut karny po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, gdzie świetną końcówkę zagrał wprowadzony w drugiej połowie Paprzycki. To on zapewnił też wygraną i wypracował drugiego gola. Wymanewrował trzech defensorów i dokładnie dograł do Stasiaka, który dopełnił formalności.

Portowcy wygraną wyszarpali, pokazali charakter, ale też cierpliwość, konsekwencję i dorosłą mentalność, dojrzałość. Do końca wierzyli w sukces i choć mecz w sporych jego fragmentach układał się nie po ich myśli, to wiara we własne umiejętności, jakość i determinacja zostały nagrodzone. ©℗ Wojciech Parada

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje