wtorek, 23 stycznia 2018.
Strona główna > Wiadomości > Fabryka zwierząt

Fabryka zwierząt

Fabryka zwierząt
Data publikacji: 2018-01-13 12:41
Ostatnia aktualizacja: 2018-01-14 13:19
Wywietleń: 1395 309055

Na zdjęciach szczeniaki wyglądają wspaniale: rozczulająco maleńkie, puchate kuleczki. Reklamowane jako rodowodowe, a przynajmniej w typie rasy. Gdy jeszcze są tanie, to kupującym nie przeszkadza ani fakt, że „słodziak" jest im wydawany bez metryki, czasem bez książeczki zdrowia, przeważnie bez jakiejkolwiek umowy, a nawet, że na parkingu wprost z bagażnika samochodu. Dopiero potem się zaczyna dramat: gdy właśnie takim „prezentem" obdarowane dziecko nad konającym w cierpieniu szczeniaczkiem płacze.

Pierwszy sygnał o pseudohodowli działającej przy ul. Owczej w Kijewie do szczecińskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami dotarł już dwa lata temu.

Pan X. kupił wówczas od Tomasza D. ledwie 6-tygodniowego maltańczyka. Wprost z bagażnika na parkingu wielkopowierzchniowego sklepu. Dzień później szczeniak zaczął się zachowywać podejrzanie: niemal nie chodził, trząsł się, popiskiwał jakby bardzo cierpiał. Tracił siły i blask w oczach. Tylko raz Tomasz D. odebrał telefon od kupca. Tłumacząc, że szczeniak tak się zachowuje, bo jest młody i tęskni. Zaproponował też podmianę szczeniaczka na jeszcze nowszy model. Potem już nie odbierał telefonu. Wyszło na jaw, że maltańczyk zbyt wcześnie został oderwany od matki, jest zarobaczony i ciężko chory. Umowa kupna-sprzedaży zwierzaka jest źle sformułowana, książeczka zdrowia bez metryki zwierzęcia i lipna, podobnie jak dane o szczepieniu, które na dodatek zostało pieczątką lekarza weterynarii, który - jak twierdził - maltańczyka nawet nie widział na oczy. ©℗

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 12 stycznia 2018 r.

Arleta NALEWAJKO

Na zdjęciu: Jedna z ofiar z „rozmnażalni zwierząt" jaka funkcjonowała na działkach przy ul. Niemierzyńskiej w Szczecinie.

Fot. Katarzyna SAWIŃSKA

 

Fabryka zwierząt

Komentarze

rakcki
nigdy nie za wiele słów na to chamstwo - wykorzystywanie ludzkich uczuć do zyskiwania dochodów
2018-01-14 12:57:35
jogi
Ci ludzie są. Bez żadnych uczuć moralnych etycznych nie tylko mordowanie zwierząt mają na sumieniu.Tomasz D. Jego konkubiną Batrbra K.zdermoralizowani i chciwość nie ma granic.
2018-01-14 09:29:59
Ugh
I czymś takim nie bieganiem po lesie i z góry przegraną walką z myśliwymi powinna zająć się Basta. O tym pisałem parę artykułów poniżej. Takich hodowli psów, kotów, królików, świnek morskich i innych szynszyli jest pełno. Może przy tym nie ma wielkich laurów w TV ale jest satysfakcja dobrze wykonanej roboty.
2018-01-13 20:11:03
mariusz
jak mozna tak traktowac zwierzeta. ci ludzie ktorzy dopuszczaja sie tego grosi sa od zwierzat! wiezieie dlugoletnie I do pracy przy czyszczeniu obor I chlewow! powini odpracowac cale zlo ktore wyrzadzili zwierzetom. az zal czytac. prosze odpowiednie sluzby by zareagowaly natychmiast a nie po roku!
2018-01-13 16:21:27
;(
brak słów na podłość tych hodowców...
2018-01-13 16:09:33

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-3
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny

kondolencje

Elżbiety Zych
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy