środa, 28 czerwca 2017.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Zupełnie nieznany taniec teściowej

Zupełnie nieznany taniec teściowej

Wywietleń: 509

Grzegorz Schetyna odpowiedział PiS na pytania o program PO. No cóż.

Gorzej, że przy okazji – podlizując się suwerenowi (wg sondaży niechętnemu uchodźcom w 70 proc.!) – dał się wciągnąć w dywagacje, których „imigrantów” Polska może przyjąć, a których nie. I zaczęło się dzielenie ich na legalnych i nielegalnych, na uchodźców „prawdziwych” i nie oraz licytowanie się, kto bardziej – PO czy PiS – dba o „bezpieczeństwo Polaków” (zamykając granice).

Żenujące figury tańca, któremu można by dać staropolskie miano: Odpychany.

* * *

Pomyśleć, że Odpychanego (skądinąd wbrew ostatnim zaleceniom Kościoła) tańczy się w kraju, który przez wieki, a i w ostatnich latach wypuścił w świat miliony imigrantów. „Legalnych” i wprost przeciwnie. Politycznych (wspomnę tylko Polaków w Paryżu XIX wieku czy tułaczy, którzy idąc z armią Andersa, przyjęci zostali bratersko m.in. w szyickim Iraku), ale i ekonomicznych po prostu (od stanu wojennego po dziś).

Podobno to my daliśmy światu słowo „solidarność”. Tylko czekać, aż na świecie uznają to za kolejny Polish Joke.

* * *

Rozpoczęła się też inna licytacja, kto komu zawdzięcza zwycięstwo.

„Gazeta Polska” dyskretnie przypomina: „Andrzej Duda jest prezydentem, którego programem była dobra zmiana – którą dziś realizuje wraz z PiS – to dzięki niemu wygrał [prezydenckie wybory]”.

A na to (w Radio ZET) Krzysztof Łapiński, nowy rzecznik prezydenta: „Gdyby nie było majowego zwycięstwa w wyborach prezydenckich Andrzeja Dudy, nie byłoby październikowego zwycięstwa PiS”.

Zaczyna się robić ciekawie.

Jeszcze ciekawiej się zrobi, gdy (jeżeli) w obozie władzy przyjdzie czas wyborczej porażki (porażek). Czy wtedy także jedni drugim przypominać będą, dzięki komu (przez kogo) do niej (do nich) doszło?

* * *

Interesujący wieczór francuski (wyborczy) w TVP Info.

W roli (jedynych) ekspertów: Bernard Margueritte – emerytowany dziennikarz osiadły w naszym kraju (w PRL obrońca opozycji i demokratycznego nurtu „Solidarności”, z czasem skrajnie prawicowy entuzjasta PiS) i Magdalena Tadeusiak – dyrektor TVP Polonia.

Margueritte’a przedstawiono jako „korespondenta AFP” (głównej agencji informacyjnej Francji). Że nim jest, zakłopotany, zaprzeczył. „Ale był pan kiedyś” – upierał się prowadzący redaktor. „Nigdy nie byłem” – wymruczał Margueritte. Efekt? Informacja, że jest on „korespondentem AFP” widniała na wizytówce pod jego wypowiedziami do końca programu.

W rzeczywistości jest dziś tylko felietonistą „Tygodnika Solidarność”.

* * *

Trudno się dziwić, że już na wstępie oznajmił, że „wybór Macrona byłby bardzo zły dla Polski”, co pani dyrektor TVP Polonia ochoczo potwierdziła.

Tę zgodność obojga można by jeszcze zrozumieć (w TVN też raczej nikt nie krył, co sądzi o pani Le Pen), gdyby do studia zaproszono kogoś, kto sądzi inaczej. Tak się nie stało, za to pojawiły się wesołe konteksty.

Tadeusiak-Mikołajczak zaczęła od uwagi, iż już w poprzednich wyborach Holland (wg niej mentor Macorna) pokonał Sarkozy’ego przypadkiem, bo „o włos” (51,5 do 48,5), a potem uparła się dyskredytować Macrona, mówiąc, że jest wyborcom „zupełnie nieznany”, bo „jeszcze dwa lata temu nikt o nim nie słyszał”, a jego wizerunek „kulturalnego młodego człowieka” jest „plastikowy”.

* * *

Nawet prowadzący słuchał tego z zakłopotaniem. Bo abstrahując od liczb (Duda też wygrał z Komorowskim 51,5 do 48,5), biły w oczy inne analogie.

Najszybciej zareagował Margueritte, mówiąc, że i w Polsce „nikt dwa lata temu nie wiedział, kim jest Andrzej Duda”. I… głos niebezpiecznie zawiesił. Ale zaraz dodał, że na tym podobieństwa się kończą. Bo… trudno przypuszczać, by Macron stał się tak „wybitnym mężem stanu jak Andrzej Duda”.

Uwaga! Teraz będzie najlepsze: Margueritte mówił poważnie.

* * *

Radosna fala hejtu ruszyła z wiosną. Bo chyba w wiosennych klimatach mieszczą się uwagi na temat żony prezydenta Macrona. Pani Brigitte Trogenauax jest – jak wiadomo – starsza od męża o dwadzieścia cztery lata. Jakie to zabawne! W przeciwieństwie, oczywiście, do zupełnie niezabawnego faktu, że Trump jest od swej żony mniej więcej tyle samo starszy.

Żyjemy w kręgu seksizmu kulturowego ponad podziałami (politycznymi) i granicami (przyzwoitości).

* * *

Dzięki czemu np. Max Kolonko nie musi się tłumaczyć, że w swoim Max Kolonko TV mówi o żonie Macrona – jakże dowcipnie – „mama”. Ciekawe, jak by zareagował, gdyby o nim mówiono, że jest „tatusiem” Weroniki Rosati, mającej od niego dwadzieścia lat mniej.

O Maksie K. można by choć rzec, że schylając się po rząd upadłych polskich dusz, już dawno uderzył się czołem w kolonko, przepraszam – kolankiem w czoło, ale co rzec o Rafale Ziemkiewiczu, mentorze racjonalnej prawicy, który komentując na Twitterze żonę prezydenta Francji i ohydę moralną UE, napisał: „Moja teściowa jest ode mnie tylko o 16 lat starsza. Nie nadaję się do Ojropy:(”.

Nie wiem, do czego nadaje się Ziemkiewicz, ale wygląda na to, że do opowiadania dowcipów przy imieninowym stole w Zadupiu Wielkim – na pewno.

* * *

Minister Jaki stanie wkrótce na czele komisji weryfikacyjnej do spraw warszawskiej prywatyzacji. I już powiedział, że to jego misja.

Jaki przewodniczący, taka komisja. Misja zresztą też.

* * *

Zespoły zbuntowanej muzyki z pogranicza punk i hard rocka narzekają na niedobór „zaje……” nazw. Minister Mariusz Błaszczak podsunął właśnie jedną taką akuratną: „Grupa Ludzi Chorych z Nienawiści”.

Oj, gdyby taka grupa zagrała na jakimś Woodstocku, drzazgi by leciały! A nawet kolce. Białych róż oczywiście.

* * *

Pomyśleć, do czego to doszły te białe róże, których pąki rozkwitały w Legionach, a dziś nie chce ich sam Naczelnik!

Artur Liskowacki

Komentarze

Piotr Wójcicki
@Ja To nie jest komentarz, tylko felieton. @aj waj " Jeśli zaś 40 letnia nauczycielka wdaje się w intymną zażyłość ze swoim 15 letnim uczniem to tu nie ma mowy o zdziwieniu. No, może budzić zdziwienie że pani nauczycielka nie wyleciała dyscyplinarnie z pracy za uwiedzenie swojego ucznia(bo w to że nastoletni Emmanuel uwiódł był doświadczoną kobietę to chyba nawet pan redaktor nie wierzy)" A ktoś sfotografował tę "intymną zażyłość" i ma na nią dowody? Od fascynacji ucznia nauczycielką (nie pierwszą i nie ostatnią w historii) do miłosnych igraszek jeszcze daleka droga. Wcale bym się zresztą nie zdziwił, gdyby nastolatek był w stanie zauroczyć dojrzałą kobietę, bo nie takie rzeczy się zdarzały - różne są kobiety i różni nastolatkowie. Poza wszystkim są to sprawy sprzed lat, w których nie ma sensu grzebać, bo to się mija z celem i nie ma żadnego związku z polityką, którą prowadzi Macron. Od wielu lat żyje ze swą starszą partnerką w sformalizowanym związku, więc nie widzę powodu, by robić z tego aferę. Co najwyżej życiem intymnym prezydenta Francji mogą się podniecać tabloidy bądź ludzie, którzy akurat nie mają w danej chwili nic ciekawszego do roboty.
2017-05-21 19:11:29
Ja
Kurde jak ja nie lubie frytek kazda inna,polac tylko keczupem i do smieci. Tak jak ten caly komentarz warto bylo zagladac do encyklopedi? Doczytal to ktos do konca?
2017-05-18 21:37:47
aj waj
Zdziwienie i niedowierzanie budzi ten tekst. Pan redaktor przecież jest inteligentnym człowiekiem a stosuje prymitywną manipulację pokroju "bulteriera" Kurskiego pt. "ciemny lud wszystko Kupi". Czy pan Trump lub Kolonko wdali się w romanse ze swoimi partnerkami gdy te miały po 15 lat?(ależ wtedy pan redaktor i inni "postępowcy" mieliby używanie!) Otóż nie - róznica wieku między nimi a ich wybrankami jest/była znaczna, ale nadal są/były to związki dwojga osób DOROSŁYCH, i jako takie mogą jedynie budzić zdziwienie pod nazwą "co ona widzi w tym starym pryku?". Jeśli zaś 40 letnia nauczycielka wdaje się w intymną zażyłość ze swoim 15 letnim uczniem to tu nie ma mowy o zdziwieniu. No, może budzić zdziwienie że pani nauczycielka nie wyleciała dyscyplinarnie z pracy za uwiedzenie swojego ucznia(bo w to że nastoletni Emmanuel uwiódł był doświadczoną kobietę to chyba nawet pan redaktor nie wierzy). Chyba że Pan jako literat wierzy w "Lolitę" a rebours. Pozdrawiam niezmiennie.
2017-05-18 20:52:47
a
i smutno i straszno. na szczęście ciepło i słonecznie bo puki co nie zależy to od rządzących
2017-05-18 14:05:48

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu