poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Lek. med.

Lek. med.

Wywietleń: 604

W tytule dzisiejszego felietonu umieściłam skrót wyrażenia lekarz medycyny, co ma związek z pytaniem pani Magdy, korespondentki poradni językowej: „Chciałabym się dowiedzieć, czy przed nazwiskiem lekarza powinno się stosować skrót lek. czy lek. med.? Nie chodzi mi ani o stomatologa, ani o weterynarza, tylko o lekarza takich specjalności, jak np. internista, ortopeda, chirurg, gastrolog itp.”.

Nie wiem, jaki skrót przed swoim nazwiskiem chciałby umieścić lekarz chirurg albo lekarz ortopeda. Być może żadnego wyrazu by nie skracał, bo skracanie, choć ekonomiczne, może zaciemniać przejrzystość przekazu. Skracamy bowiem tylko ten wyraz, który - czytając tekst – potrafimy rozwinąć, a przecież nie każdy skrót jest dla wszystkich zrozumiały. Ponadto lekarz chirurg czy lekarz okulista zapewne na wizytówce chciałby uwypuklić informacje o swojej specjalizacji, więc raczej skrótów nie zastosuje. Inaczej jest w dokumentach, w których trzeba zaoszczędzić miejsca, a odszyfrowanie skrótu umożliwia ogólny kontekst.

Wróćmy więc do pytania pani Magdy. Oba skróty przed nazwiskiem lekarza są właściwe, oba informują o profesji człowieka wymienionego z imienia i nazwiska. Skrót lek. med. jest jednak bogatszy znaczeniowo i odróżnia lekarza medycyny od lekarza weterynarii, który przed swoim nazwiskiem może umieścić skrót lek. wet. Nie wiem jednak, czy moje wyjaśnienie napisane z perspektywy zasad pisowni jest zgodne ze zwyczajem środowiska lekarskiego. Być może stosuje ono inne skróty albo nie przywiązuje wagi do subtelnej różnicy zawartej w skrótach lek. i lek. med., bo lekarz to lekarz, bez względu na specjalizację. Ciekawa jestem opinii znajomych doktorów.

Skoro o przejrzystości skrótów mowa, to przytoczę jeszcze jedno pytanie zadane nam przez korespondentkę poradni językowej: „Uprzejmie proszę o podanie prawidłowej formy skrótu wyrazów: adiunkt - adj czy ad., asystent - as z kropką czy bez?”. Widać wyraźnie, że osoba pytająca ma nie tylko kłopot ze skróceniem dwóch słów, lecz także nie zna ogólnych zasad skracania. Kropkę po skrócie stawiamy wtedy, gdy odrzucamy końcową część wyrazu. Zatem po obu skrótach kropka jest niezbędna: skrót słowa asystent ma postać as., skrótem słowa adiunkt jest ad.

Z takimi skrótami trzeba jednak uważać, bo są doraźnie, nieutrwalone tak bardzo w praktyce językowej, jak choćby dr, mgr czy prof. W „Wielkim słowniku ortograficznym” PWN nie odnajdziemy skrótu as., a skrót ad (bez kropki) oznacza ‘do’: ad 1, ad 2 itd., z kropką zaś może skracać słowa ‘adiunkt’ i ‘adadżio (adagio)’. „Słownik skrótów” autorstwa Józefa Parucha podaje jeszcze więcej możliwości. Zawsze więc warto rozważyć, czy nie lepiej pisać wyrazy w pełnym brzmieniu.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu