piątek, 20 października 2017.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Nie chce mi się

Nie chce mi się

Wywietleń: 530

Subtelne zróżnicowanie znaczeniowe podobnych sformułowań czasem nas zaskakuje. W takiej sprawie do poradni językowej napisała pani Ada, która natknęła się w Internecie na następującą wypowiedź: „Nagminne mylenie nie chcę z nie chce mi się sprawia, że zalewa mnie krew. Ludzie, błagam! Zapamiętajcie raz na zawsze: Nie chcę to ‘nie mam potrzeby lub ochoty’, nie chce mi się to ‘nie mam siły’. I już!”. Pani Ada twierdzi, że nigdy wcześniej nie spotkała się z takim rozróżnieniem i pyta, czy jest ono zasadne.

Nie ulega wątpliwości, że między sformułowaniem nie chcę, a nie chce mi się różnica jest niewielka, ale odczuwalna. Jeśli mówię, że nie chcę czegoś zrobić, to znaczy, że nie mam takiego zamiaru, nie mam takiej potrzeby ani ochoty. Jeśli natomiast nie chce mi się czegoś zrobić, to albo nie mam chęci, gdyż nie wydaje mi się to przyjemne czy interesujące, albo nie mam na to siły, tak jak to zostało ujęte w cytowanej internetowej wypowiedzi. Sama tak często mówię, gdy jestem zmęczona, a przede mną jeszcze wiele obowiązków. Stwierdzam więc, że nie chce mi się i… działam dalej.

Jednak nie o indywidualne rozumienie wyrażenia chodzi naszej korespondentce, tylko o faktyczne różnice między tymi dwoma sformułowaniami. Nie chcę może się pojawić w odpowiedzi na jakąś propozycję, np. Chcesz wody? Nie chcę. Natomiast nie chce mi się jest związane z niechęcią do podjęcia jakiejś czynności, z brakiem zaangażowania mówiącego: Nie chce mi się iść taki kawał drogi. Nie chce mi się ruszać z domu. Jest także między tymi wyrażeniami różnica stylistyczna. Nie chcę jest neutralne, natomiast nie chce mi się jest potoczne, emocjonalne, a w pewnych sytuacjach może być wręcz niegrzeczne.

Analiza tych dwóch bliskich sobie, a jednak różnych sformułowań przypomniała mi podobne dwa wyrazy, o których już kiedyś pisałam. Chodzi o zaimki nieokreślone jakiś i jakiś tam. Słowa jakiś używamy wtedy, gdy mówimy o osobie lub rzeczy, której nie umiemy lub nie chcemy określić dokładnie: Jakaś książka tu leży. Jakiś człowiek to przyniósł. Natomiast zaimka jakiś tam użyjemy wtedy, gdy chcemy o kimś lub o czymś powiedzieć, że jest nieistotny, nieważny, dowolny: Wypowiadał jakieś tam kwestie (nieistotne). Przyniosła jakieś tam szpargały (nieważne).           

Tymczasem wiele osób uznaje, że jakiś i jakiś tam to wyrazy jednoznacznie, więc używa ich wymiennie: Anna miała jakieś tam pomysły na rozwój biznesu. W tak sformułowanym zdaniu nie wiadomo, czy Anna miała bliżej nieokreślone pomysły, czy też jej pomysły były nieważne, niemądre. Między jakiś a jakiś tam jest także różnica stylistyczna: jakiś jest zaimkiem neutralnym, więc może się pojawić w każdym typie wypowiedzi. Jakiś tam jest wyrażeniem potocznym, trochę lekceważącym, więc jego użycie nie zawsze jest stosowne.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Jarun
Ostatnio bardzo modnym słowem jest: narracja. Nie bardzo rozumiem używanie tego słowa, np. według narracji posła, alb:o: ta narracja jest...według narracji itp. Narracja to opowiadanie. Według mnie, jeżeli ktoś odpowie jednym zdaniem to nie jest narracja (opowiadanie).
2017-07-15 16:53:28

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu