poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Prezes, dyrektor, naczelnik

Prezes, dyrektor, naczelnik

Wywietleń: 2965

Można znać doskonale zasady pisowni, a mimo to mieć kłopot z ich praktycznym zastosowaniem. Dowodem na to jest pytanie skierowane do poradni językowej: „W pracy nad projektami różnego rodzaju dokumentów pojawiła się wątpliwość w zakresie pisania małą bądź wielką literą nazw stanowisk. Komórka odpowiedzialna za wdrażanie prawa proponuje pisownię nazw pospolitych, jaknaczelnicy urzędów skarbowych małymi literami, natomiast nazwę Dyrektor (w domyśle np. Dyrektor Izby Skarbowej w Rzeszowie) już wielką (bo chodzi o konkretnego jedynego Dyrektora). Rozumiem, że taką samą formułę stosuje się do nazwy: urzędy skarbowe, ale Izba Skarbowa (bo jest jedna w województwie, konkretna Izba Skarbowa w Rzeszowie). Wątpliwość dotyczy granicy, kiedy nazwa jest pospolita, a kiedy już konkretna, indywidualizująca”.

Problem jest istotny, a boryka się z nim wielu piszących. Najpierw jednak uściślijmy różnicę między nazwą pospolitą a nazwą własną. Tytułowe słowa: prezes, dyrektor, naczelnik i inne nazwy godności, tytułów naukowych i zawodowych są nazwami pospolitymi, należy więc je pisać małą literą: prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, prezes Narodowego Banku Polskiego, rektor Uniwersytetu Szczecińskiego. Jeśli jednak piszemy nie o konkretnym dyrektorze czy naczelniku, lecz o jednoosobowym urzędzie, którego nazwa pojawia się w aktach prawnych, to należy zastosować wielką literę: ustawę akceptuje Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, rozporządzenie podpisał Prezes Narodowego Banku Polskiego, zarządzenie zatwierdził Rektor Uniwersytetu Szczecińskiego

Zatem nazwę stanowiska konkretnego dyrektora czy naczelnika piszemy małą literą, a nazwę instytucjonalną – wielką. W praktyce wygląda to tak: naczelnik Urzędu Skarbowego zwołał zebranie(konkretny człowiek), ale: decyzję podpisał Naczelnik Urzędu Skarbowego (instytucja). Podobnie jest z dyrektorem: dyrektor Izby Skarbowej zatwierdził listę nagród dla swoich pracowników, ale Dyrektor Izby Skarbowej wydał rozporządzenie

Jednak norma ortograficzna, uwzględniająca powszechny zwyczaj językowy, akceptuje też pisownię wielką literą nazw godności i stanowisk w różnego typu tekstach. Jeśli mamy potrzebę wyrażenia szacunku bądź chcemy być po prostu uprzejmi, to możemy użyć wielkiej litery pod warunkiem, że nazwa taka odnosi się do konkretnej osoby i występuje w pełnym brzemieniu, np. Jan Kowalski został powołany na stanowisko Wojewody Małopolskiego. Ta zasada nie powinna być jednak nadużywana w tekstach o charakterze urzędowym. 

Jeśli chodzi o pisownię nazw instytucji, to nazwą pospolitą jest zarówno urząd skarbowy, jak i izba skarbowa. Nazwą własną będzie natomiast określenie konkretnej instytucji, np. III Urząd Skarbowy w Rzeszowie, Izba Skarbowa w Rzeszowie.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

ja
To jest lekko nienormalne - jaki język takie społeczeństwo!
2017-12-02 11:48:53
redaktor
A czy mogłaby Pani wyjaśnić zasady pisowni organów samorządowych, np. w spółdzielni mieszkaniowej? Mam do czynienia z tego typu tekstami, gdyż nadużywana jest w nich pisownia od wielkiej litery. Przyznam jednak, że sam mam kłopoty z pisownią np. rada nadzorcza, komisja rewizyjna, rada osiedla, prezes zarządu, czy członek rady nadzorczej. Byłbym zobowiązany
2017-02-23 15:11:43

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu