czwartek, 25 maja 2017.
Strona główna > Rybołówstwo > Port dla rybaków

Port dla rybaków

Port dla rybaków
Data publikacji: 2016-11-04 11:44
Ostatnia aktualizacja: 2016-12-28 18:43
Wywietleń: 202

W województwie zachodniopomorskim jednym z mistrzów pozyskiwania unijnych funduszy jest bez wątpienia Zarząd Portu Morskiego Kołobrzeg. Prezes spółki Artur Lijewski, który związał się z nią w czasach, gdy Polska starała się o wejście do Unii Europejskiej zapowiada, że nie przeoczy także bieżącego rozdania. Nic dziwnego, gdyż za pośrednictwem Programu Operacyjnego „Rybactwo i Morze” na lata 2014-2020 potencjalni beneficjenci mają do uzyskania w sumie aż 710 mln euro.


Program Operacyjny RYBY 2007-2013 wspierał nie tylko modernizację kutrów, hodowli, rybołówstwa śródlądowego, czy zakładów przetwórstwa ryb, lecz również podniesienie standardów portów rybackich. Ten ostatni cel doskonale wpisał się w potrzeby kołobrzeskiego Zarządu Portu Morskiego (ZPM), a w zasadzie w potrzeby armatorów kutrów, bo to właśnie z myślą o nich spółka stawiała przed sobą kolejne wyzwania inwestycyjne. Rozwój kołobrzeskiego portu rybackiego zapoczątkowano już w czasie realizacji Sektorowego Programu Operacyjnego „Rybołówstwo i przetwórstwo ryb 2004-2006”, kiedy to pozyskano znaczne środki finansowe na budowę zaplecza dla rybaków.
–Stare, rozlatujące się boksy, wyglądające jak lepianki, będące zarówno magazynkami sprzętu połowowego, biurami armatorów, pomieszczeniami socjalnymi, jak i punktami sprzedaży ryb, zastąpiliśmy nowymi obiektami. Na terenie portu rybackiego pojawił się wtedy doskonale wyposażony budynek, z którego korzystać mogą między innymi stowarzyszenia zrzeszające armatorów kutrów. W części parterowej tego obiektu znalazło się miejsce na sklepiki armatorskie, gdzie sprzedawane są świeże ryby. Każdy lokal został wyposażony w niezbędny do prowadzenia handlu sprzęt. Na terenie obiektu postawiliśmy także maszynę produkującą lód na potrzeby punktów sprzedaży, o którym mowa. Ponadto stare boksy na sprzęt połowowy zastąpiliśmy nowymi. To była pierwsza tak dobrze zauważalna wizerunkowo inwestycja. Później podejmowaliśmy kolejne wyzwania, których celem było poprawienie warunków pracy i bezpieczeństwa kołobrzeskich rybaków – relacjonuje prezes Lijewski.
Jeśli chodzi o pojedynczą inwestycję, to najbardziej zadowolonym beneficjentem, funkcjonującym na terenie największego polskiego portu środkowego wybrzeża, jest Kołobrzeska Grupa Producentów Ryb. Organizacja za 71,4 mln zł, w tym 58,4 mln zł pozyskane z PO RYBY zmodernizowała, a w zasadzie diametralnie przebudowała starą fabrykę lodu. Teraz, poza produkcją lodu, dodatkowo zamraża się i składuje w niej ryby. Jednakże rekordzistą pod względem sumy pozyskanych dofinansowań na różne inwestycje pozostaje wspomniany wcześniej Zarząd Portu Morskiego Kołobrzeg. Jednym z ostatnich przedsięwzięć, na które spółka w całości pozyskała środki z PO RYBY, była zakończona w grudniu ubiegłego roku budowa kolejnego basenu rybackiego. Zadanie pochłonęło 17 mln zł. Basen wykopano na Wyspie Solnej. Ma on powierzchnię 1,5 ha i gotowy jest na przyjęcie 150 jednostek o długości do 17 metrów. Dzięki odpowiednio przygotowanym nabrzeżom przy niektórych z nich mogą cumować nawet 50-metrowej długości statki. Nowe miejsce postojowe kutrów i innych jednostek – bo taka możliwość istnieje – zostało otoczone ścianką Larsena z betonowym oczepem. Wewnątrz zamontowano pływające pomosty. Teren został uzbrojony w punkty poboru mediów oraz w zaplecze sanitarne. Przy basenie pojawiły się także mniejsze pomieszczenia gospodarcze, stacja paliw, punkt odbioru ścieków i wód zęzowych oraz to, czego od dawna w Kołobrzegu brakowało – dźwig bramowy do wyciągania jednostek z wody. Nabrzeża włączono do portowego systemu monitoringu. Przy realizacji zadania postawiono oczywiście na ochronę środowiska. Całość oświetlono energooszczędnymi lampami, a nowe portowe budynki są ogrzewane przez kolektory słoneczne.
Wyżej opisane zadanie jest oczywiście jednym z wielu, jakich w ostatnich latach podjął się i zrealizował niewielki, bo 17 osobowy zespół pracowników zatrudnionych w kołobrzeskim Zarządzie Portu Morskiego.
– Inwestycje, których realizacji podejmowaliśmy się, nie były nakierowane na nasze wewnętrzne potrzeby, tylko na potrzeby użytkowników portu. Uważnie wsłuchiwaliśmy się w nie, podejmując kolejne wyzwania. Zadaniem, od którego zaczęliśmy naszą przygodę z pozyskiwaniem zewnętrznych funduszy, była wspomniana przez mnie, a rozpoczęta w 2005 roku iwarta 30 mln zł modernizacja portu rybackiego. Później zadbaliśmy o monitoring, zakup wyposażenia służącego do utrzymania czystości na nabrzeżach, montaż energooszczędnych lamp hybrydowych, generatorów wiatrowych, wymianę nawierzchni pomostu rybackiego… Dzięki temu port stał się nie tylko atrakcyjny dla rybaków szukających miejsc postojowych, ale również dla turystów. Mamy teraz bez wątpienia jedno z najchętniej odwiedzanych przez nich miejsc w naszym kurorcie. Jest to, jednym słowem, swojego rodzaju wartość dodana dla miasta – zauważa Artur Lijewski.
Pracownicy kołobrzeskiego ZPM nie ukrywają, że szczególnie pierwsza inwestycja napawa ich dumą. Poprzez przyjęcie wyzwania spółka stała się prekursorem w pozyskiwaniu środków unijnych na szeroko rozumianą modernizację sektora rybackiego. Załoga z dumą wspomina warte 30 mln zł przedsięwzięcie, jakim była opisywana na początku, a rozpoczęta w 2005 roku przebudowa portu rybackiego. Ta sztandarowa inwestycja, jako pilotażowa, została prześwietlona przez szereg instytucji, w tym przez Najwyższą Izbę Kontroli. Nikt nie miał do niej jakichkolwiek zastrzeżeń.
– To my jako pierwsi pokazaliśmy całej Polsce, jak można lokować środki unijne w infrastrukturę portową – podkreślają z dumą osoby związane z ZPM.
Prezes Artur Lijewski nie ukrywa, że nadal będzie zabiegał o unijne dofinansowania. Jeśli potrzeby kołobrzeskiego portu wpiszą się w proponowane alokacje środków pochodzących z Programu Operacyjnego „Rybactwo i Morze” 2014-2020, kołobrzeski port będzie się w oparciu o nie rozwijał.
– Prawdę mówiąc taka szansa pojawia się ostatni raz. Środki te nie będą przeznaczone na remont nabrzeży, czy zakup kolejnego samochodu. To już było. Teraz muszą zostać wykorzystane na dalszy rozwój infrastruktury, z której rybacy i inni użytkownicy portu będą korzystali przez następne 50 lat, a nie tylko przez okres trwałości projektu – podkreśla A. Lijewski, przezornie nie ujawniając swoich pomysłów.
 

Przemysław Weprzędz ©℗
Fot. Artur BAKAJ

 

Port dla rybaków Port dla rybaków Port dla rybaków Port dla rybaków

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pobiegli na 5 km
Noc Muzeów
Operowy flash mob
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Grażynie Madej