piątek, 24 maja 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > EkoAktywni > Jak żyć z dietą i z uśmiechem?

Jak żyć z dietą i z uśmiechem?

Jak żyć z dietą i z uśmiechem?
Data publikacji: 2018-04-27 11:35
Ostatnia aktualizacja: 2018-05-04 11:22
Wywietleń: 1258 325082

Najpierw musimy powiedzieć sobie, co to jest dieta. Wielu z was zapytanych na ulicy odpowiedziałoby: koszmar, głodówka, męczarnia, efekt jojo itd. Jak powinniśmy kojarzyć dietę, czy przy prawidłowym podejściu do diety jest ona zdrowa? Na początku chciałbym zaznaczyć, że pomysłów i podejść do diet jest bardzo dużo. Ja przedstawię moje, które sprawdza się w 100 procentach. I nie jest to ani reklama, ani pigułka.

Dieta to „styl życia” – sposób odżywiania dostosowany do danej osoby, a co najważniejsze: do danych celów. Najczęściej jednak zaczynamy rozważać dietę w 4 przypadkach.

1. Dieta odchudzająca jest uważana za najgorszą, choć nie jest i będę to udowadniał. Na pewno nie polega ona na niejedzeniu. Należy nauczyć organizm podstaw, regularnego przyjmowania posiłków, pozwolić mu się zaadaptować do nowych zasad, a niebawem przyzwyczajeń.

2. Dieta zrównoważona, czyli dla osób zdrowych, które chcą się dobrze czuć i prawidłowo odżywiać, głównie uzależniona od wagi i wzrostu.

3. Dieta zdrowotna – w przypadku schorzeń dostarcza się w posiłkach brakujące wartości w zwiększonej ilości oraz zapewniające prawidłowy rozwój.

4. Dieta sportowa – jest stosowana, gdy zamierzamy budować tkankę mięśniową bądź deficyt, który pozwoli nam np. odkryć mięśnie.

Więc jak już chcecie zmienić coś w swoim życiu, spróbujmy razem przejść na dietę cud, dietę najtrudniejszą dla najbardziej zatwardziałych łasuchów.

Jak zacząć?

Zaczynamy od głowy. To nasz mózg i nasze oczy chcą, a nie brzusio. Często jest tak, że mamy ochotę na coś, pomimo że dopiero co jedliśmy, i po spożyciu zaraz dochodzimy do wniosku: po co? Teraz źle się czujesz, masz dolegliwości żołądkowe itd. Prostym rozwiązaniem jest ułożenie sobie planu czasowego: kiedy, gdzie i o której godzinie będę jadł. No tak, jeżeli ustalę sobie 4 posiłki, wiadomo, że część dnia będę poza domem, więc może pudełko? Śmiejesz się – ja i pudełko? Pamiętaj, chcesz coś zmienić. Dziecko w pudełku bierze kanapki do szkoły, często owoce, a ty wstydzisz się zabrać np. sałatkę z kurczakiem i ryżem?

Dlaczego 4 bądź 5 posiłków? Przez tyle lat nasłuchałem się i wciąż to słyszę: „…mylisz się, ja jem mało”. A czy nie wygląda to tak: rano kawka i tyle. W pracy znowu kawka, może pączuś, czekoladka albo ciasteczko od koleżanki. Następnie do domu o 16, a nim zrobię obiad, to 17-18 i wtedy mnie „ssie”, więc jem. I koniec, nie jem więcej, czy to dużo? 

No wiadomo, o 20 jakiś serial, o 23 fajny film, coś się przełknie. I tak nasz organizm przez większość dnia się głodzi, dostając wyczerpujące skoki cukru, wyrzuty insuliny, a na wieczór będąc w stanie alarmu, kończy się odkładaniem – tak, odkładaniem tłuszczy, zamianą węgli w tłuszcze na brzuchu i pięknych, coraz to większych pośladkach.

Powiedz sobie „dość” i na pierwsze dwa tygodnie:

– Zmień częstotliwość posiłków.

– Znajdź sobie zajęcie o średnio zaawansowanej aktywności ruchowej. Jeżeli masz pracę siedzącą, rozpocznij od czegoś niedużego, może spacer godzinkę po obiedzie albo po kolacji, by się lepiej spało. Jesteś leniuchem – zapisz się na zajęcia, może z muzyką, a może rower.

– Jedz co chcesz, ale nie przekraczaj 2500 kcal, rozdzielając na 4-5 posiłków.

– Uwaga, bardzo ważne: od dzisiaj pij wodę ok. 3 l dziennie. Rozdziel sobie np. przed każdym posiłkiem po szklaneczce. Możesz dodać odrobinę cytryny. Przed posiłkiem obiadowym możesz wypić szklaneczkę soku grejpfrutowo-pomarańczowego wyciskanego. Nie z kartonu!!!

– Nie pij kolorowych napojów oraz gazowanych. ZERO ALKOHOLU. Była sielanka, a teraz musisz się trochę napracować.

– Unikaj do czasu ułożenia diety (a o tym w kolejnych piątkowych felietonach) pieczywa i ziemniaków.

Przekonasz się, że pewnych artykułów spożywczych będzie ci brakowało tylko przez chwilę, ponieważ chce ich tylko twoja głowa. To oznacza, że na początku będzie dużo pokus – jak z nałogiem. Zobaczysz, kilka tygodni i organizm się przyzwyczai. W następnych felietonach (w kolejnych tygodniach) będę kontynuował tak ważne zagadnienia, jak: bilans diety, budowa diety, jak sobie radzić, zalety diety i wady, bo to przecież 70 procent sukcesu. Ale także niespodzianka, bo już niebawem dostaniecie podstawową, prawdziwą dietę, na której większość moich podopiecznych zaczyna swoją przygodę i walkę o lepsze życie!

Trener Personalny Krzysztof Kryj

Szczecińskie Centrum Treningu Personalnego

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
9
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielkie gotowanie nad Odrą
Teatralny przemarsz
Dzień Europy – balony poleciały w niebo
Poprzedni Następny

Sonda

Czy będziesz głosować w wyborach do europarlamentu?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie