wtorek, 12 listopada 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > Krokusowa Rewolucja 2017 > Nasi górą!

Nasi górą!

Nasi górą!
Data publikacji: 2017-11-17 10:52
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-17 10:59
Wywietleń: 1849 301462

Z humorem, pasją i nadziejami - w takim stylu powstawały następne krokusowe pola w kolejnych punktach na mapie Szczecina: przy ulica Tomaszowskiej, Wyszyńskiego i Jagiellońskiej. Przed weekendem tworzyli je najmłodsi szczecinianie: dla własnej satysfakcji i dla dobra wspólnego, czyli naszego zielonego miasta.

Każdy może mieć swój udział w tworzeniu kwiatowych kobierców wzorem zachwycających wiosennymi krokusami Jasnych Błoni. Czyli w „Krokusowej rewolucji". Wystarczy odrobina dobrej woli, kwiatowe cebule, humor oraz jednorazowe rękawiczki. O czym - tej jesieni oraz pięciu poprzednich edycji tej wielkiej społecznej akcji - już miało okazję się przekonać wielu szczecinian, a także mieszkańców ościennych gmin. Natomiast czego właśnie doświadczyły również... Pszczółki, Motylki i Mróweczki.

- Pierwszy raz się zdarzyło, żeby „Krokusową rewolucję" wspierały nawet owady - komentuje Sylwiusz Mołodecki z „Zielonych Ogrodów". - Wzbogaciły przedszkolne ogrody o 1500 kwiatowych cebulek.

Pszczółki, Motylki, Mrówki i Mróweczki - to oczywiście nazwy grup przedszkolnych z placówek przy ul. Tomaszowskiej (PP nr 5) oraz ul. Wyszyńskiego (PP nr 29), które nie tylko posadziły krokusy, ale również obiecały opiekować się tymi wiosennymi kwiatami, gdy tylko rozkwitną.

Po nich sztandar „Krokusowej rewolucji" powędrował na jeden z najpiękniejszych przyszkolnych ogrodów, czyli na ul. Jagiellońską - do Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii nr 2. Był wielokrotnie nagradzany w zielonych konkursach. W tym najbardziej prestiżowym - „Całym Szczecinie w kwiatach". Warto zobaczyć jego azaliowe wzgórze, a na przeciwległym krańcu skarpę z żywotników, kamieni i bali, na której wiosną rozkwitają tysiące krokusów, hiacyntów, tulipanów. Obok niej - zielone ściany pergoli z wisteriami i milinem amerykańskim, skąd widać edukacyjne aleje rzadkich drzew oraz niezwykły „wodny świat", czyli przypominający dziką ostoję staw w centralnym punkcie ogrodu. Jest tu i plenerowy taras z grillem, miejscem na ognisko i stołami, które pomieszczą nawet setkę biesiadników (gościł uczestników koncertu rockowego zespołu „Analogs"), a też warzywnik, z jakiego zbiory trafiają wprost do tutejszej kuchni. Wielka przestrzeń zagospodarowana ręką dobrego gospodarza. W tej roli Maciej Krysiak oraz jego wychowankowie.

- Jesteśmy bardzo dumni z naszego ogrodu - przyznawała Wioleta Herman, opiekunka grupy młodzieży, która tym razem przy swej placówce posadziła kolejnych 750 krokusowych cebul, ufundowanych przez budżet miasta.

Aspekt edukacyjny i wychowawczy jest tego ogrodu podstawą. Jego motywem przewodnim - drewno i kamień. Służą za podstawę i konstrukcję wielkiej, choć równocześnie jakże delikatnej zieleni. Ale nawet pośród niezwykłych tulipanowców, mamutowców, ambrowców, katalp i grzybieni najważniejszy jest... człowiek.

- To już kolejna edycja „Krokusowej rewolucji, w jakiej bierzemy udział. I pewnie nie ostatnia. Sadzimy kwiaty nie tylko na naszym ogrodzie, ale wspieramy również szczecińską Różankę. Z satysfakcją - przyznawał Jacek Strugarek, jeden z wychowanków MOS nr 2.

Zasada tej zielonej rewolucji jest prosta: jesienią sadzimy krokusy wszędzie tam, gdzie chcemy, żeby kwiatami, kolorami i mocą pozytywnej energii budziły nas na wiosnę. Czyli przy domach, na podwórkach, w drodze do szkoły, pracy, albo w parku czy zieleńcu, gdzie najchętniej spędzamy wolny czas z rodziną i przyjaciółmi. Dla własnej radości i satysfakcji, przy okazji zmieniając miejski pejzaż na lepsze.

* * *

Kolejny odcinek „Krokusowej rewolucji" już dzisiaj (17 bm.) na Łasztowni, przy Starej Rzeźni. W wir tej wielkiej społecznej akcji włączą się uczestnicy Szkolnego Pulitzera - prestiżowego konkursu dziennikarskiego organizowanego przez nasz „Kurier". A także Szczecińska Energetyka Cieplna - jaka w tym roku została uhonorowana tytułem i wyróżniona statuetką „Przyjaciela Krokusowej Rewolucji". Co oznacza, że na Łasztowni powstanie - jak zaplanowano - kwiatowy kobierzec z co najmniej 5 tysięcy sadzonek. Natomiast w sobotę (18 bm.) krokusowy sztandar rozwiniemy w Mechowie i Czarnem (gm. Płoty) - kolejnymi - tym razem dwoma - tysiącami kwiatowych cebul od naszej redakcji oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a na zaproszenie i przy wsparciu miejscowych sołectw.

* * *

Kto jeszcze chciałby się włączyć w nurt tej wielkiej społecznej akcji? Tylko do końca listopada czekamy na kolejne zgłoszenia od szczecińskich społeczników: osób indywidualnych, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, zarządców nieruchomości, rad osiedlowych, placówek oświatowych i wychowawczych oraz firm. Na łamach „Kuriera" będziemy przedstawiali bohaterów tegorocznej wielkiej społecznej akcji, odwiedzali miejsca, w których zamierzacie lub już posadziliście kwiatowe dywany. Liczymy na zaproszenia od naszych Czytelników, przekazywane pod numer tel. 91-44-29-212 lub 216, a także mailowo: arleta.nalewajko@24kurier.pl oraz miroslaw.winconek@24kurier.pl.

(isz)

Fot. Sylwiusz MOŁODECKI

Nasi górą! Nasi górą! Nasi górą! Nasi górą! Nasi górą! Nasi górą! Nasi górą!

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
5
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Z wielką flagą przez Szczecin

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy ścieżki wydeptane przez pieszych na trawnikach, poboczach i skwerach powinny być uwzględniane przez projektantów miejskich przestrzeni?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie