wtorek, 23 lipca 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > Przez granice > Ludzie są dla siebie darem

Ludzie są dla siebie darem

Ludzie są dla siebie darem
Data publikacji: 2017-08-31 14:24
Ostatnia aktualizacja: 2017-09-04 14:14
Wywietleń: 2045 290399

Na zamku w Löcknitz spotykała się w czasie wakacji niezwykła wspólnota Dziecięcego Tygodnia Biblijnego. Mówiąc inaczej, były to pierwsze polsko-niemieckie półkolonie, zorganizowane przez inicjatywę Glauben ohne Grenzen („Wierzyć bez granic”) rzymskokatolickiej archidiecezji berlińskiej.

Uczestniczyło w nich niemal trzydzieścioro dzieci w wieku od 6 do 12 lat z rodzin niemieckich i polskich, katolickich i protestanckich, mieszkających w Löcknitz, Pasewalku i okolicach. Spotykały się, aby „poznać duchowe bogactwo różnych tradycji chrześcijańskich, wzajemne uczyć się od siebie i traktować to jako dar” – takie motto dla półkolonii organizatorzy zaczerpnęli z Karty Ekumenicznej (Chata Oecumenica), podpisanej w 2003 r. przez Konferencję Kościołów Europejskich i Radę Konferencji Episkopatów Europy. Półkolonie były realizowane według założeń Stowarzyszenia Niemieckich Katolików Bonifratiuswerk.

Pierwszego dnia dzieci zajmowały się tematem „urodziny”. Po wspólnej katechezie, którą na zmianę prowadzili ks. Grzegorz Mazur, proboszcz parafii katolickiej św. Ottona w Pasewalku, i Helga Warnke, pastorka parafii ewangelickiej w Löcknitz, dwie ich pomocnice wcieliły się w role posłańców dobrej nowiny i przekazały poszczególnym grupom dzieci paczki z kolonijnymi materiałami.

Z listów rodziców każde dziecko dowiedziało się szczegółów o swoich narodzinach. Prowadziły potem na ten temat intrygujące rozmowy. Następnie zrobiły pudełka, w których przez cały tydzień składały różne prezenty i wykonane przez siebie przedmioty. Po południu odwiedziła ich zielarka ze stowarzyszenia Volkssolidarität Uecker-Randow. Częstowała zrobionym przez siebie masłem ziołowym i opowiadała o ziołach.

Drugi dzień wypełniły rozmowy o imieninach jako darze Kościoła katolickiego. Po duchowej zachęcie dzieci poznawały znaczenia swych imion. Pudełka na prezenty, na których napisano imiona, ozdobiły swoimi zdjęciami i dekoracjami ze złotych papierków. To była wielka radość! Ulewa, która spadła na Löcknitz, nie powstrzymała kolonistów przed zaplanowanymi odwiedzinami u strażaków. Przywitali ich wspaniale, a potem było wspólne grillowanie, malowalinie i śmiech. Dzieci bardzo dużo dowiedziały się o wozach strażackich, sygnałach alarmowych i pierwszej pomocy.

Półkoloniom przyświecała myśl, że wszyscy ludzie są dla siebie darem, podkreślana przez chrześcijańskie obrzędy, święta i znaki utrwalone w tradycji obu Kościołów. Trzeciego dnia toczyły się więc rozmowy o najważniejszych wydarzeniach roku kościelnego i o tym, skąd pochodzą najbardziej znane tradycje. Potem dzieci z zapałem przygotowywały latające krążki frisbee, na których wydrukowane były ich nazwiska i znaczenia nazwisk. A że na zamku w Löcknitz przygotowywano właśnie turniej rycerski, niespodziewanie półkolonie odwiedzili rycerze. Zaprezentowali ubiory i broń z dawnych wieków.

Kolejny dzień wypełniły opowieści o Franciszku z Asyżu, bracie Rogerze, ewangeliku, założycielu ekumenicznej Wspólnoty z Taizé, i Johannie Hinrichu Wichernie, pastorze, nauczycielu, założycielu zakładów opieki i domów misyjnych, twórcy wieńca adwentowego. Rozmowy o nich, jak też o innych ludziach, którzy mogą być przykładem chrześcijańskiego zaangażowania, zajęły następny dzień półkolonii.

Każdego dnia dzieci otrzymywały kartki pocztowe z cytatami z Biblii. Tworzyły z nich kalendarz, zawieszając na specjalnej desce udostępnionej przez placówki Caritas z Löcknitz i Pasewalku, które wspomagały też inne półkolonijne przedsięwzięcia. Pierwsze słoneczne południe wypełniło plażowanie na pięknym kąpielisku w Löcknitz.

Przez cały tydzień opiekunowie z dziećmi szukali odpowiedzi na pytanie, jak powinni żyć jako wierzący chrześcijanie, ewangeliccy i katoliccy. Dzieci mówiły o tym, co w czasie półkolonii było dla nich ważne i co z tego ekumenicznego spotkania uznają za wskazówki dla siebie, dla codziennego życia.

Jedno jest pewne: w ekumenicznej kolonijnej grupie wszyscy znaleźli dla siebie miejsce, przełamali opory, poznali nowych przyjaciół.

Półkolonie Dziecięcego Tygodnia Biblijnego wsparło Stowarzyszenie Niemieckich Katolików Bonifratiuswerk, jak też placówki Caritasu z Löcknitz i Pasewalku. Pomogli je organizować m.in.: nauczycielka religii, towarzysząca kolonistom muzyką i śpiewem, pani pastor Helga Warnke, ks. Grzegorz Mazur, wolontariusze.

Klaudia WILDNER-SCHIPEK

Fot. Klaudia WILDNER-SCHIPEK

(Glauben ohne Grenzen)

Ludzie są dla siebie darem

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
16
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Masowe bieganie nad morzem

Sonda

Czy uważasz, że w ostatnich latach Szczecin utracił swój akademicki charakter?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie