piątek, 18 października 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > Przez granice > Z czym kojarzą się białe róże?

Z czym kojarzą się białe róże?

Z czym kojarzą się białe róże?
Data publikacji: 2017-05-25 12:24
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-25 12:24
Wywietleń: 1216 259887

Co może symbolizować biała róża? W Polsce – nadzieję, że ukochany wróci z wojny („Rozkwitały pąki białych róż…”), a w Niemczech – bezgraniczne umiłowanie wolności i jednocześnie wstyd za tych, którzy jej nie bronili, gdy trzeba było. Wstyd za naród. Co jakiś czas trzeba wracać do spraw, o których już mówiono i może się wydawać, że są znane. Jednak pamięć jest ulotna.

W czerwcu mija 20. rocznica otwarcia Miejsca Pamięci „Biała Róża” (DenkStätte Weisse Rose”) na Uniwersytecie Ludwiga Maksymiliana w Monachium. Niedawno odwiedził je nowy prezydent RFN Frank-Walther Steinmeier. Dziesięć lat temu jeździli tam szczecińscy uczniowie. Wystawa o Białej Róży jest we Wrocławiu, a jej plakatowa wersja odwiedza miasta w południowo-wschodniej Polsce.

* * *

Przypomnijmy więc, że Biała Róża to nazwa niewielkiej organizacji, którą w czerwcu 1942 r. założyło pięcioro studentów uniwersytetu w Monachium: Sophie Scholl, Hans Scholl, jej brat, Christoph Probst, Alexander Schmorell i Willy Graf. Ich przywódcą został profesor Kurt Huber.

Gdy wszystko wskazywało na to, że nazizm w Niemczech jest nie do pokonania, oni marzyli, że go pokonają metodami pokojowymi. Dławiła ich dyktatura, chcieli żyć w wolnym kraju. Robili tyle, ile mogli: rozdawali antyhitlerowskie ulotki, rozwieszali plakaty, wzywali do oporu, ostrzegali, że wina za zbrodnie spadnie nie tylko na sprawców, lecz także na tych, którzy nie sprzeciwiają się złu, na naród; że winy rodziców odziedziczą przyszłe pokolenia, bo tak jest zawsze. W pierwszej ulotce pisali: „Każdy, świadomy swej przynależności do kultury zachodniej i chrześcijańskiej, w ostatecznej godzinie powinien (…), na ile tylko może, działać przeciwko biczowi ludzkości, przeciwko faszyzmowi i każdemu innemu państwu absolutnemu”, a w drugiej: „Pełen grozy koniec zawsze jest lepszy niż groza bez końca”.

Byli autorami sześciu ulotek. W lutym 1943 r. zostali aresztowani, postawieni przed Trybunałem Ludowym i po pokazowym procesie, na który – jak do teatru – rozsyłano zaproszenia (sala była pełna), skazani na ścięcie.

* * *

Biała róża nie kojarzy się ze złem. Zanim wykonano wyrok, Sophie i Hansa Schollów odwiedził pastor Karl Alt. Odczytał im fragment z Listu św. Pawła do Koryntian. Wspominał: „Kiedy doszliśmy do słów: «Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest…, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego…», zapytałem, czy ich serc rzeczywiście nie wypełnia gorycz i nienawiść do oskarżycieli. Usłyszałem wyraźną odpowiedź: «Nie. Nie powinno się złem odpłacać za zło».

Działalność Białej Róży, organizacji małej, stworzonej wewnątrz sfanatyzowanego społeczeństwa, otoczonej nim, bezpośrednio nie mogła osłabić ani jego, ani dyktatury. Jednak zaczęli o niej mówić niemieccy emigranci, m.in. Tomasz Mann, którzy w odwadze jej członków widzieli zapowiedź nowych Niemiec. Latem 1943 r. brytyjskie samoloty zrzuciły na niemieckie miasta ponad 5 mln kopii ostatniej ulotki Białej Róży.

* * *

W powojennych Niemczech długo o tej organizacji nie mówiono. Wyroki na jej członków zachodnioniemiecki sąd unieważnił dopiero po 1980 r., a przekazane Berlinowi Wschodniemu przez ZSRR akta procesu rodzeństwa Scholl były utajnione.

Czemu? Ulrich Chaussy, niemiecki dziennikarz, autor monografii Białej Róży (2013), twierdzi, że dla mieszkańców RFN była ona wstydem, wyrzutem sumienia, dowodem na to, że o hitlerowskich zbrodniach można było się dowiedzieć, że możliwy był opór. Władze NRD nie mogły przyjąć, że dla członków grupy także bolszewizm był złem.

W 1965 r. ich bohaterstwo akcentowali polscy biskupi w orędziu do biskupów niemieckich.

* * *

Czym jest Biała Róża dziś? Na zakończenie wizyty w Miejscu Pamięci prezydent Steinmeier rozmawiał ze studentami. Apelował, by pamiętać o Białej Róży, bo powszechne to nie jest, podkreślał, że jej członkowie mieli odwagę sprzeciwić się dyktaturze, gdy tryumfowała, że głosili nadzieję na przywrócenie sprawiedliwego państwa, szanującego wolność i godność człowieka.

Nawiązując do dzisiejszych zagrożeń demokracji, zaznaczał, że jej „życiowym eliksirem” jest właśnie odwaga: sprzeciwiania się złu, słuchania innych, szukania kompromisu, obrony praw ludzkich, występowania przeciw dyskryminacji, rasizmowi i przemocy. Odwaga obrony niezależności intelektualnej, tolerancji, wolności.

Z okazji 20-lecia Miejsca Pamięci „Biała Róża” przygotowano nową wystawę o działalności grupy. Niedawno po raz pierwszy wyjechała z Niemiec i jest prezentowana w przedstawicielstwie Bawarii w Pradze, a niebawem znajdzie się na Uniwersytecie Pilzneńskim. Z pomysłem sprowadzenia jej do Czech wystąpiła organizacja Antikomplex, wspomagana m.in. przez Niemiecko-Czeski Fundusz Przyszłości. W 1998 r. założyli ją studenci w Pradze, by wspierać „krytyczny dialog o historii własnego kraju, zwłaszcza o sprawach związanych z powojennym wypędzeniem Niemców”. Antikomplex koncentruje się na pojednaniu czesko-niemieckim, społecznych dziejach Sudetów, pracy na rzecz nowoczesności regionu.

* * *

Dziesięć lat temu Białą Różą interesowali się uczniowie jednej ze szczecińskich szkół. Poznawali jej dzieje razem z rówieśnikami z Monachium. Wspólnie podróżowali po Niemczech i Polsce, byli w Muzeum Muru Berlińskiego, u Lecha Wałęsy w Gdańsku, na Westerplatte, uczestniczyli w programie „Nie ma wolności bez Solidarności”, wędrowali śladami żołnierzy powstania warszawskiego, rozmawiali z Władysławem Bartoszewskim, byli w Oświęcimiu. Nauczycielka szczecińskich uczniów mówiła wówczas „Kurierowi”: – „Wspólnie poszukujemy odpowiedzi na pytania, jak dochodzi się do wolności, za jaką cenę. Szukamy ludzi, którzy potrafili przeciwstawić się totalitaryzmowi, oprzeć się złu”.

Stała wystawa o Białej Róży, kopia monachijskiej, znajduje się w Domu Edyty Stein, Patronki Europy, we Wrocławiu. W Polsce jest też plakatowa wersja wystawy, wędrująca głównie po regionach południowo-wschodnich. W ubiegłym roku była pokazywana m.in. w Domu Polsko-Słowackim w Gorlicach (w dniu otwarcia zorganizowano też konferencję „Młodzież a ruch oporu wobec nazizmu w Niemczech podczas II wojny światowej”; współorganizator: krakowski IPN), a do końca maja jest w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu.

* * *

Warto wiedzieć i pamiętać… Warto co jakiś czas przypominać, z czym kojarzą się symbole, w tym wypadku białe róże. Z walką o godność i wolność, z ofiarnością, nadzieją, ale też wstydem…

Pani Maria Szymańska z Gorlic, kuratorka plakatowej wystawy o Białej Róży, mówi, że łatwo można ją przesyłać (po złożeniu mieści się w kartonie) i bezpłatnie wypożyczać. Szczegóły: mgr Maria Szymańska, 508-384-005, mariaszymanska@o2.pl.

Bogdan TWARDOCHLEB

Fot. PWSZ Nowy Sącz

Na zdjęciu: otwarcie wystawy o Białej Róży w Nowym Sączu

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
16
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Najstarszy szczeciński fast food

Nekrologi

Sonda

Gdzie w Szczecinie powinien stanąć pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie