niedziela, 16 grudnia 2018.
Strona główna > Kultura > Pierwsza w Polsce adaptacja teatralna. Odtrutka dla telenoweli

Pierwsza w Polsce adaptacja teatralna. Odtrutka dla telenoweli

Pierwsza w Polsce adaptacja teatralna. Odtrutka dla telenoweli
Data publikacji: 2018-11-14 00:08
Ostatnia aktualizacja: 2018-11-14 11:17
Wywietleń: 984 361374

60 kostiumów, ponad 360 guzików, 120 detali kostiumowych damskich… Oto tylko część statystyki z nowego spektaklu szczecińskiego Teatru Współczesnego – „Fanny i Alexander” Ingmara Bergmana, którego prapremiera zaplanowana jest na najbliższą sobotę. Jest to pierwsza w Polsce teatralna adaptacja dzieła światowego kina o tym samym tytule.

Dotąd żaden z polskich twórców nie podjął się wystawienia na scenie tego scenariusza szwedzkiego reżysera, którego film w latach 80. zachwycił publiczność i krytykę. Warto przypomnieć, że produkcja otrzymała Oscara w kategorii „najlepszy film nieanglojęzyczny”. W szczecińskim teatrze trwają właśnie ostatnie przygotowania do prapremiery spektaklu pod okiem reżyserki Justyny Celedy.

– Bergman ułatwił nam pracę, bo jego scenariusz jest minipowieścią. Zresztą, o dziwo, Bergman uważał się za reżysera teatralnego, zatem jego scenariusz jest bardzo teatralny – mówiła J. Celeda na wtorkowej konferencji prasowej. – W dużej mierze Bergman oparł go na doświadczeniach z własnego dzieciństwa.

– Bergman nie mógł żyć bez teatru – dodał scenograf Grzegorz Małecki. – A „Fanny i Alexander” to współczesne dramatyczne arcydzieło o uniwersalnym przekazie. To odtrutka dla telenoweli.

Przypomnijmy, że akcja scenariusza Bergmana – „Fanny i Alexander” toczy się na początku XX wieku. Liczna rodzina Ekdahlów należy do szczęśliwych i zamożnych, uwielbia wspólne święta i celebrowanie rozmaitych uroczystości. Ekdahlowie cieszą się życiem, są nieodrodnymi dziećmi belle epoque. Nestorką rodziny i jego dobrym duchem jest Helena. Jej ulubieńcami są wnuki – Alexander i jego siostra Fanny. Nagła śmierć ojca dzieci przerywa tę sielankę. Matka Fanny i Alexandra nieoczekiwanie związuje się z surowym pastorem Vergerusem, który pod maską sługi bożego skrywa oblicze niebezpiecznego religijnego fanatyka. Duchowny zamyka swoją nową rodzinę w ponurym domu i z wolna ogranicza kontakty brata i siostry z ukochaną babcią i resztą Ekdahlów…

W szczecińskim spektaklu w rolę Fanny wcieli się Maria Dąbrowska, Alexandra zagra Jakub Gola, ich matkę Emilię – Barbara Lewandowska.

– Rozmawiałyśmy z Basią (Lewandowską – przyp. red.) o naszym spektaklu i usłyszałam wtedy od niej, że „gramy dużo namiętniej niż w szwedzkiej wersji” – zdradziła reżyserka.

– Staramy się nadać postaciom ogromny ładunek emocjonalny. Pokazać namiętności, które nimi targają – przyznała na spotkaniu z dziennikarzami wspomniana aktorka B. Lewandowska. – Ci bohaterowie żyją pełną piersią, choć pod gorsetem.

* * *

Kilka dni po premierze spektaklu, w najbliższy wtorek (20 listopada) w Teatrze Małym odbędzie się, o godz. 19, wieczór kulinarny wokół spektaklu „Fanny i Alexander” pt. „Smaki dzieciństwa”.

– Świat sztuki i kulinariów przenikają się od zawsze. Jedzenie, podobnie jak teatr, ma w sobie element twórczy i moc oddziaływania na zmysły – informuje Ewa Madruj, specjalista ds. kontaktów z mediami. – Przy okazji premiery spektaklu „Fanny i Alexander” postanowiliśmy powrócić do smaków dzieciństwa i zaprosić państwa do wspólnej wyprawy do przeszłości.

„Smaki dzieciństwa” poprowadzą: specjalistka od literatury Kamila Paradowska oraz szef kuchni Grzegorz Wocial. Obecne też będą aktorki, które zagrają we wspomnianym przedstawieniu – Krystyna Maksymowicz i Magdalena Myszkiewicz, które opowiedzą o teatrze „od kuchni”. Z kolei G. Wocial przygotuje potrawy na oczach widzów.

Bilety na wieczór kulinarny, w cenie 15 zł, można nabyć w kasie teatru (zarówno przy Wałach Chrobrego, jak i w Teatrze Małym na deptaku Bogusława). Przy Wałach Chrobrego bilety będą dostępne do piątku, w TM – do wyczerpania zapasów. ©℗

Monika Gapińska

Na zdjęciu: O spektaklu „Fanny i Alexander" opowiedzieli dziennikarzom, na wtorkowej konferencji prasowej w Teatrze Współczesnym, aktorka Barbara Lewandowska, reżyserka Justyna Celeda (na pierwszym planie) i scenograf Grzegorz Małecki. 

Fot. Dariusz Gorajski

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-1
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Kawa w roli głównej
Jesień w Szczecinie
Marsz Niepodległości 2018
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Czy miejski sylwester w Szczecinie powinien odbywać się bez pokazu fajerwerków?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy