czwartek, 19 września 2019.
Strona główna > Nauka > Jak Szczecin pomógł Wietnamczykom

Jak Szczecin pomógł Wietnamczykom

Jak Szczecin pomógł Wietnamczykom
Data publikacji: 2019-08-22 20:45
Ostatnia aktualizacja: 2019-08-26 07:55
Wywietleń: 771 409621

Akademię Morską w Szczecinie odwiedził Tho Duong My, Wietnamczyk, który ukończył tę uczelnię w 1975 roku. Studia w Polsce otworzyły mu drzwi do kariery na morzu. Teraz jest na emeryturze - wraz ze swoimi kolegami z Wietnamu, którzy także ukończyli polskie uczelnie, wybrali się w podróż sentymentalną do drugiej ojczyzny.

Młodzi Wietnamczycy przyjechali na studia do Polski, gdy w ich kraju trwała wojna. Trafili do Krakowa, Warszawy, Wrocławia. I do Szczecina.

- Tho Duong My przyjechał do Szczecina, gdzie najpierw przez rok uczył się języka polskiego, a w roku 1970 podjął studia na Wydziale Nawigacyjnym Wyższej Szkoły Morskiej, na specjalności połowy morskie - informuje Weronika Bulicz z AM.

Goście wspólnie obejrzeli kroniki z lat 70., odnaleźli tam także kolegę, który ukończył Wydział Mechaniczny, a po latach sam został rektorem Vietnam Maritime University – był to Dang Van Uy.

Tho Duong wspominał, jak żyło się w Szczecinie i jak studiowało.

– Najpierw przez dwa lata mieszkaliśmy w tych pokojach – opowiadał wskazując na dzisiejsze sale wykładowe i laboratoryjne na trzecim piętrze budynku przy Wałach Chrobrego. – W 1973 otwarto bardzo nowoczesne wtedy akademiki w parku (przy Starzyńskiego) i do końca studiów tam mieszkaliśmy.

Absolwent odwiedził m.in. jeden z najnowszych symulatorów uczelni – nawigacyjno-radarowy symulator ARPA znajdujący się tam, gdzie niegdyś mieściły się studenckie sypialnie. Mógł pokazać swoim kolegom coś, na czym zna się najlepiej – symulację mostka nawigacyjnego.

– Jako absolwenci świetnie radziliśmy sobie na morzu – wspominał. – Gdy wróciliśmy do Wietnamu, byliśmy naprawdę wysoko cenieni w pracy. ©℗

(as)

Fot. AM

Na zdjęciu: Tho Duong My i prof. Artur Bejger, prorektor ds. nauki AM.

Komentarze

morze
Racja, praca tylko na morzu, bo po kierunkach niepływających to wiadomo co.
2019-08-26 06:54:11
Quistorp
do....[Jak Szczecin pomógł Wietnamczykom]....Trawestując ten tytuł można dopowiedzieć. I vice versa/ na odwrót. Jak Wietnamczycy pomogli wzbogacić słownik języka polskiego. Po ataku w roku 1975, ofensywie wojsk Wietnamu Północnego i Wietkongu na stolicę Wietnamu Południowego, powstał w mieście wielki bardak, bajzel. Atak był huraganowy druzgocący, a wojska amerykańskie ewakuowały się w popłochu, błyskawicznie.Do języka polskiego wkradło się nowe słowo na sytuację , gdzie dwa zwaśnione kluby, kibiców wszczynają burdę w restauracji, czy na stadionie. Tam był "Sajgon". Potworna rozpierducha.
2019-08-25 12:12:32
Szczecin
I to jest fajne i Szczecin powinien popierać.Gdzie prezydent miasta Szczecina by ich przyjąć?
2019-08-22 23:00:14
gggg
a byle sebix prawilniak zaklety na ulicy pewnie by co innego "myslał"
2019-08-22 20:54:48

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
16
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wokalne popisy na pl. Grunwaldzkim

Nekrologi

Sonda

Czy popierasz Marsz Równości?

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie