czwartek, 24 maja 2018.
Strona główna > Sport > Futsal. Zwycięski horror w końcówce

Futsal. Zwycięski horror w końcówce

Futsal. Zwycięski horror w końcówce
Data publikacji: 2018-02-11 20:05
Wywietleń: 974 313740

Ekstraklasa futsalu: AZS UG Gdańsk - POGOŃ ’04 Szczecin 5:6 (3:2); 1:0 Domżalski (2), 2:0 Osiński (3), 2:1 Maćkiewicz (14), 2:2 Maćkiewicz (18), 3:2 Osiński (18), 4:2 Domżalski (27), 4:3 Maćkiewicz (36), 5:3 Wesserling (36), 5:4 Jurczak (38), 5:5 Szklarz (40), 5:6 Maćkiewicz (40).

POGOŃ ’04: Szklarz - Peru, Solecki, Jakubiak, Czepielewski, Gepert, Jurczak, Chrzczon, Kawczak, Maćkiewicz

Futsalowi piłkarze Pogoni ’04 rozegrali mecz awansem o tydzień wcześniej niż zakładał terminarz, gdyż o przesunięcie poprosili gospodarze, z uwagi na start ich drużyny w akademickich mistrzostwach.

Spotkanie rozpoczęło się obiecująco dla gdańszczan, którzy po niecałych trzech minutach prowadzili już 2:0. Pod koniec pierwszej połowy Maćkiewicz doprowadził do remisu po dwóch przedłużonych rzutach karnych, ale po kilkudziesięciu sekundach AZS odzyskał prowadzenie.

Po przerwie gospodarze podwyższyli na 4:2, a w ostatnich pięciu minutach szczeciński bramkarz Szklarz ruszył do ataku i zaczął się horror. Właśnie po strzale Szklarza lot piłki zmienił jeszcze Maćkiewicz i szczecinianie mieli kontaktowego gola, al niemal natychmiast Wesserling strzelił z woleja w okienko odzyskując dla swej drużyny 2-bramkowe prowadzenie.

Po chwili w zamieszaniu Jurczak wepchnął piłkę do siatki, a w ostatniej minucie Szklarz doprowadził do wyrównania. Po chwili pojawiła się szansa na objęcie prowadzenia, ale tym razem strzał Maćkiewicza z przedłużonego rzutu karnego został obroniony.

Po chwili jednak, po faulu na Gepercie, na 9 sekund przed końcem, szczecinianie mieli kolejny rzut karny, ale nie z 9 metrów lecz z miejsca przewinienia. Do piłki ponownie podszedł Maćkiewicz i tym razem był skuteczny strzelając swoją czwartą bramkę.

Nie był to jednak koniec emocji, bo tym razem AZS wziął czas i wycofał bramkarza, atakując z animuszem. Na 2 sekundy przed końcem, grający świetne zawody Szklarz popełnił błąd wypuszczając piłkę, lecz rywale nie trafili do pustej bramki.©℗ (mij)

Fot. R. Pakieser

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”