piątek, 19 lipca 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Pogoń lepsza, Górnik bezradny

Piłka nożna. Pogoń lepsza, Górnik bezradny

Piłka nożna. Pogoń lepsza, Górnik bezradny
Data publikacji: 2019-02-15 20:29
Ostatnia aktualizacja: 2019-02-16 09:08
Wywietleń: 1490 376055

Piłkarska ekstraklasa. Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 3:1 (2:1) 0:1 Angulo (12, karny), 1:1 Majewski (18), 2:1 Kozulj (27), 3:1 Malec (51).

Żółte kartki: Walukiewicz, Stec (Pogoń), oraz Wolsztyński, Baidoo, Bochniewicz, Mystakidis (Górnik).

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Widzów 6 322.

Pogoń: Załuska - Stec (85, Bartkowski), Walukiewicz, Malec, Nunes - Guarrotxena (87, Żyro), Podstawski, Drygas, Kozulj, Majewski (79, Kowalczyk) - Buksa.

Górnik: Chudy - Arnarson, Wiśniewski, Bochniewicz, Koj - Wolsztyński (46, Baidoo), Żurkowski (77, Mystakidis), Matras, Gvilia, Jimenez - Angulo.

Piłkarze Pogoni Szczecin pewnie pokonali własnym boisku broniącego się przed spadkiem Górnika Zabrze. Zwycięstwo zapewnili sobie już na początku drugiej połowy. Wtedy zdobyli trzeciego gola, uzyskali dwubramkowe prowadzenie, a następnie postanowili jedynie kontrolować mecz, grali oszczędnie, ekonomicznie, nie dopuszczali rywala do sytuacji bramkowych.

Pogoń w tym okresie postępowała mądrze, świadomie, wygrana i premierowe w tym roku trzy punkty były ważniejsze od niepotrzebnego ryzyka i narażania się na utratę dwubramkowej zaliczki poprzez kontynuowanie ataków dużą liczbą piłkarzy.

Szczecinianie odnieśli ósme zwycięstwo z rzędu, w drugim z kolei meczu na własnym stadionie rozpoczynali spotkanie od straty gola. Potrafili się jednak podnieść, wykazali nad rywalem wyższość, bardzo dobrą formę, skuteczność i pomysł.

Pogoń w porównaniu z pierwszym tegorocznym meczem wystąpiła w niemal identycznym składzie. Widać, że trener Runjaic ma ustaloną hierarchię w zespole. Za kontuzjowanego Matynię wystąpił Nunes, a nie w pełni sił przed tygodniem Kozulj zastąpił najsłabszego w drużynie przed tygodniem Delewa.

Dobry mecz Nunesa i Kozulja

Właśnie Nunes i Kozulj byli bohaterami piątkowej potyczki. Nasz lewy obrońca brał udział przy każdej strzelonej bramce, natomiast Kozulj wyprowadził nasz zespół na jednobramkowe prowadzenie w sytuacji, kiedy wynik spotkania był jeszcze otwarty, a ostateczne rozstrzygnięcie mocno niepewne.

Pogoń rozpoczęła mecz bardzo pechowo. Podobnie, jak w Gdańsku, również na początku spotkania straciła gola ze stałego fragmentu. Tym razem po rzucie karnym. Walukiewicz faulował w zupełnie niegroźnej sytuacji, decyzja sędziego była bardzo kontrowersyjna, ale trzeba było ją zaakceptować.

Po chwili Angulo znalazł się w sytuacji sam na sam i gdyby nie odważne wyjście z bramki Załuski, to po kwadransie gry mogło być już po meczu. Pogoń nie zraziła się nieszczęśliwym otwarciem meczu. Starała się utrzymać przewagę w środkowej strefie boiska, dobrze w ofensywie spisywał się Stec, stwarzał po prawej stronie przewagę, natomiast Nunes imponował dokładnymi dośrodkowaniami.

Dobrej okazji po szybkiej wymianie piłki Drygasa i Majewskiego nie wykorzystał Guarrotexena, natomiast wyrównanie padło po strzale z rzutu wolnego Majewskiego. Wcześniej 32-latek nie spisywał się dobrze, jego dalekie podania były niecelne, nie umiał stworzyć przewagi w sytuacjach jeden na jednego, ale jeszcze raz się okazało, że potrafi dobrze strzelić ze stojącej piłki. To jego czwarty gol w sezonie.

Górnik otworzył się

Gol Kozulja spowodował, że Górnik mocno się otworzył. Pogoń przed przerwą kiepsko radziła sobie z grą defensywną, pozwalała przeciwnikowi na długie rozgrywanie piłki, zostawiała zbyt dużo wolnej przestrzeni. Gola przed przerwą nie straciła, ale pozwoliła przeciwnikowi na oddanie w tej części gry aż pięciu celnych strzałów.

Po zmianie stron mecz już nie był tak atrakcyjny, jak w pierwszej połowie. Górnik po stracie trzeciej bramki ewidentnie stracił animusz. Sprawiał wrażenie drużyny małej wiary, natomiast Pogoń skutecznie wybijała gości z rytmu.

Sytuacji bramkowych po przerwie zbyt wielu nie było, po trzeciej bramce oba zespoły praktycznie były pogodzone z ostatecznym rozstrzygnięciem. Pogoń była lepsza, a jej stosunek bramkowy w ostatnich ośmiu meczach przed własną publicznością wynosi obecnie 19-4. ©℗ Wojciech Parada 

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Kibic od wieków
Bardzo poprawny mecz z wyjątkiem kilku indywidualnych i karygodnych błędów.Był to mecz z tych,który po prostu należało wygrać.Cieszy forma,cieszy kondycja-motoryka,która jest naprawdę mocną stroną tego zespołu.
2019-02-16 08:58:02
marcinkowski710
Żeby być wyżej w tabeli trzeba zacząć punktować w meczach wyjazdowych. BRAWO ZA WYGRANY MECZ!
2019-02-16 07:11:58
Timing Kosty.
Dobrze oglądało się ten mecz. Dużo strzałów , dużo płynnej gry . Pogoń dobrze wchodzi w sezon. Trener Kosta "trafił" z formą. Znakomity timing. Problemem są mecze wyjazdowe. Przyzwoita gra i brak punktów. W następny piątek mecz z Koroną w Kielcach. Czy nastąpi przełamanie ?
2019-02-15 21:26:26

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
19
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Masowe bieganie nad morzem

Nekrologi

Sonda

Czy uważasz, że w ostatnich latach Szczecin utracił swój akademicki charakter?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie