czwartek, 24 maja 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Premierowe liczby obcokrajowców

Piłka nożna. Premierowe liczby obcokrajowców

Piłka nożna. Premierowe liczby obcokrajowców
Data publikacji: 2018-02-13 16:14
Wywietleń: 622 313976

Z czterech zagranicznych piłkarzy grających w sobotnim meczu Pogoni z Sandecją, dla aż trzech z nich było to spotkanie szczególne w obecnym sezonie. Ricardo Nunes zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie, natomiast Cornel Rapa i Spas Delew zaliczyli po swojej pierwszej asyście.

Nunes dwukrotnie celnie trafiał na bramkę Sandecji, za każdym razem próbował zaskoczyć strzałami z dystansu. To był jego pierwszy gol od 19 listopada 2016 roku, przez cały poprzedni rok nie trafił do bramki rywala ani razu, ale imponował asystami. W całym kalendarzowym roku 2017 zaliczył pięć asyst.

Również dla Cornela Rapy asysta z meczu z Sandecją była pierwszą od dłuższego czasu. Po raz ostatni asystował w grudniowym meczu roku 2016 z Zagłębiem Lubin. To piłkarz bardzo chwalony za swoje występy w Pogoni, ma dobrą opinię, jest piłkarzem uniwersalnym, potrafi też zaprezentować się na środku defensywy, choć na boku obrony może bardziej wyeksponować swoje atuty, jak szybkość, dynamika, agresja.

Rapa rozegrał w Pogoni już 42 mecze, ale zaliczył dopiero dwie asysty. Jak na dobrze grającego bocznego obrońcę to nie jest wynik zadowalający. Być może w sytuacji, kiedy cały zespół zdecydowanie lepiej prezentuje się w grze ofensywnej, te liczby w wykonaniu byłego reprezentanta Rumunii będą wkrótce bardziej okazałe.

Swoją pierwszą asystę w sezonie zaliczył również Spas Delew. Reprezentant Bułgarii jest klasycznym przykładem piłkarza, który wyraźnie odżył przy trenerze Runjaicu. W sześciu meczach pod jego wodzą ma już na koncie dwa gole i pierwszą asystę podczas gdy u trenera Skorży w ośmiu meczach nie miał na koncie ani gola, ani asysty.

Mało tego, za kadencji trenera Skorży Spas Delew nie zaznał smaku zwycięstwa. Na osiem rozegranych spotkań w dwóch Pogoń remisowała, a w sześciu przegrywała mecze. Grudniowa wygrana z Lechią byłą dla niego pierwszą, w której uczestniczył od kwietnia ubiegłego roku. ©℗

(par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”