wtorek, 12 listopada 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Setka Nunesa, o krok za Edim

Piłka nożna. Setka Nunesa, o krok za Edim

Piłka nożna. Setka Nunesa, o krok za Edim
Data publikacji: 2018-03-07 17:39
Wywietleń: 1633 317218

32-letni lewy obrońca Pogoni Szczecin Ricardo Nunes ma już na swoim koncie 101 meczów rozegranych w barwach szczecińskiego klubu na poziomie ekstraklasy. Swój jubileuszowy występ zanotował w ubiegłym tygodniu w spotkaniu z Górnikiem w Zabrzu.

Jak zwykle należał do wyróżniających się piłkarzy w drużynie, świetnie współpracował po lewej stronie boiska z Hubertem Matynią, z którym praktycznie prawie od czterech lat rywalizuje o miejsce w podstawowym składzie. W Zabrzu zagrali blisko siebie i wyglądało to znakomicie.

Nunes praktycznie nigdy nie schodzi poniżej określonego poziomu, jest zawodnikiem solidnym, dobrze wykonuje stałe fragmenty gry, jest zdyscyplinowany, sprawia wrażenie mocno stąpającego po ziemi, typ profesjonalisty.

W ostatnim meczu ubiegłego roku pauzował za żółte kartki. Mógł wcześniej wyjechać do rodzinnego kraju, przygotować się do świat Bożego Narodzenia, spotkać się z rodziną, znajomymi. Został jednak, by wspierać drużynę w bardzo trudnym momencie, cały mecz z Arką Gdynia przesiedział na trybunach, a następnie cieszył się wraz z całym zespołem z bardzo ważnej wygranej. Postawa zgoła odmienna od tej, jaką pół roku wcześniej zaprezentowali: Spas Delew i Adam Gyurcso, którzy za przyzwoleniem klubu wyjechali ze Szczecina przed zakończeniem sezonu.

Nunes, Rapa i Delew

Nunes na pewno jest w ostatnich dwóch sezonach jednym z trzech, może czterech najbardziej wartościowych piłkarzy w zespole. Wśród nich są może jeszcze: Cornel Rapa i Spas Delew. Pokazuje to, że na dobrych, solidnych obcokrajowcach oparta była gra Pogoni w ostatnich dwóch sezonach.

Nunes jest trzecim w historii Pogoni obcokrajowcem, który w ekstraklasie w barwach szczecińskiego klubu rozegrał przynajmniej 100 spotkań. Drugi w tej klasyfikacji Edi Andradina ma na koncie 103 mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nunes powinien zatem wyprzedzić Brazylijczyka w tym zestawieniu bez kłopotów.

Najwięcej gier w ekstraklasie w barwach Pogoni ma Takafumi Akahoshi. Uzbierał ich 115. Jeżeli Nunes wystąpi nawet we wszystkich meczach obecnego sezonu, to Japończyka nie doścignie. Może się to wydarzyć dopiero w przyszłym sezonie, ale nie wiadomo, czy Nunesa w barwach Pogoni będziemy jeszcze oglądać.

Zawodnikowi w czerwcu kończy się umowa, jeszcze jej nie przedłużył. Ani prezes klubu Jarosław Mroczek, ani piłkarz nie chcą zdradzać szczegółów negocjacji względem podpisania nowego kontraktu. Może być tak, że zwleka klub, a może to piłkarz chciałby grać w innym miejscu.

Syndrom Matrasa i Golli

Piłkarz ma już co prawda 32 lata, ale dobra w ostatnim czasie forma mogła spowodować, że piłkarzem z kartą na ręku mógł się zainteresować inny klub. Sytuacja podobna do tej z Mateuszem Matrasem w ubiegłym roku i Wojciechem Gollą sprzed trzech sezonów.

Ricardo Nunes jest wychowankiem słynnej Akademii Piłkarskiej Benfiki Lizbona, z klubem tym wywalczył mistrzostwo kraju juniorów, w pokonanym polu zostały równie prężne akademie Sportingu Lizbona z Nanim i Miguelem Veloso w składzie i FC Porto z Veirinhą i Paulo Machado.

Nunes był wyróżniającym się graczem w drużynie juniorów, miał pewne miejsce w składzie. Zapraszany był na treningi pierwszej drużyny, kiedy trenerami byli: Jose Camacho, a następnie Giovanni Trapattoni. Grał w reprezentacji Portugalii juniorów.

Jest znakomitym przykładem na to, że świetnie rozwijający się junior, z dużymi aspiracjami i rokowaniami, należący do grupy najbardziej utalentowanych graczy w swoim roczniku jednej z najlepiej funkcjonujących Akademii w Europie, niekoniecznie musi zrobić wielką karierę.

Seniorska rzeczywistość

Nunes po skończeniu wieku juniora zderzył się z brutalną rzeczywistością piłki seniorskiej. Nie było zbyt wielu chętnych w czołowych ligach Europy, by zatrudnić utalentowanego skrzydłowego. Nunes szukał różnych miejsc na kontynencie, występował w lidze greckiej, bułgarskiej, a nawet słowackiej. Dopiero jednak w Pogoni zagrzał miejsce na dłużej. Kilkanaście lat temu na pewno nie było jego marzeniem grać w Bułgarii, na Słowacji czy w Polsce.

We wrześniu miną cztery lata, odkąd gra w zespole przy ul. Twardowskiego. Przeżył aż sześciu trenerów, spośród obecnych piłkarzy Pogoni jest najdłużej grającym obcokrajowcem i jednym z pięciu piłkarzy występujących od tamtego czasu nieprzerwanie (prócz Nunesa są to jeszcze: Murawski, Frączczak, Rudol, Matynia).

Niewiele brakowało, a Nunes byłby piłkarzem innego polskiego klubu. W styczniu 2014 roku był już dogadany z Lechią Gdańsk, pozostały tylko badania lekarskie, ale wstrzymano je, bo w klubie zmienił się właściciel i nie chciał kontynuować pracy swoich poprzedników.

Nunes wrócił na Słowację, do Żiliny, z którą przed przyjściem do Pogoni spędził najwięcej czasu. Dla tego klubu grał przez dwa lata, rozegrał 51 spotkań, wywalczył z tym klubem puchar i mistrzostwo kraju, grał z tym klubem w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Debiut na Narodowym

Będąc właśnie piłkarzem Żiliny zagrał w reprezentacji RPA przeciwko Polsce w meczu rozegranym na stadionie Narodowym w Warszawie. To był jego debiut, rywalizował na boisku najpierw z Pawłem Wszołkiem, a w drugiej połowie z wychowankiem Pogoni Kamilem Grosickim, którego nie upilnował. Grosicki zaliczył w tamtym spotkaniu asystę przy jedynym golu w meczu zdobytym przez Marcina Komorowskiego.

Nunes w 100 meczach rozegranych dla Pogoni zdobył 4 gole, zaliczył 15 asyst. Pod względem liczb obecny sezon jest zdecydowanie gorszy od poprzedniego. W sezonie 2016/17 zdobył połowę wszystkich swoich goli dla Pogoni i zaliczył więcej niż połowę asyst – dokładnie osiem. W obecnym sezonie ma na koncie zaledwie jedną bramkę i dwie asysty.

Ricardo Nunes jest żywym przykładem na to, że nawet po zamknięciu okienka transferowego można pokusić się o wartościowy kontrakt. Piłkarz trafił do Pogoni z łatką byłego reprezentanta kraju, z ligi uważanej obecnie za mniej atrakcyjną od Polski głównie z powodów finansowych. To spowodowało, że zdecydował się na dość ryzykowny krok, ale ewidentnie widać, że było to posunięcie korzystne dla każdej ze stron.

Nunes jest dopiero czwartym piłkarzem z Afryki, któremu udało się przekroczyć barierę 100 meczów w ekstraklasie, biorąc pod uwagę wszystkie polskie kluby. Liderem pod tym względem jest Dickson Choto, który 10 ze swoich 167 meczów w ekstraklasie zagrał w Pogoni w jednym z najmniej chlubnych okresów w dziejach szczecińskiego klubu w sezonie 2002/03 zakończonym degradacją.

Z innych piłkarzy z Afryki, którzy w ekstraklasie zagrali przynajmniej 50 razy, ale część z tych spotkań zaliczyli w Pogoni, są: Ferdinand Chi Fon (84 mecze – 55 w Pogoni), Mouhamadou Traore (81 – 9), Emil Noll (50 – 21). ©℗

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
5
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Z wielką flagą przez Szczecin

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy ścieżki wydeptane przez pieszych na trawnikach, poboczach i skwerach powinny być uwzględniane przez projektantów miejskich przestrzeni?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie