środa, 23 maja 2018.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Bez trenerów i w okrojonym składzie

Piłka ręczna. Bez trenerów i w okrojonym składzie

Piłka ręczna. Bez trenerów i w okrojonym składzie
Data publikacji: 2017-12-06 18:15
Wywietleń: 1080 304076

W Niemczech trwają mistrzostwa świata w piłce ręcznej kobiet, które spowodowały sporo zamieszania w Pogoni.

Ze szczecińskiego klubu na najważniejszą międzynarodową imprezę roku wyjechały trzy zawodniczki: Daria Zawistowska, Sarka Marcikova i Ligia Costa oraz obaj trenerzy. Adrian Struzik jest asystentem Leszka Krowickiego w polskiej kadrze, a Łukasz Kalwa – statystykiem Michaela Bieglera w kadrze Niemiec.

– Tak naprawdę funkcjonujemy normalnie. Mistrzostwa świata i wyjazd naszych zawodniczek oraz trenerów do Niemiec nie były zaskoczeniem. Byliśmy przygotowani na taką sytuację. Zespół, choć w okrojonym składzie, trenuje normalnie. Nacisk w ostatnich dniach położony został na zajęcia na siłowni i crossfit. Zajęcia prowadził trener personalny Oskar Bieńko. Ponadto zawodniczki miały treningi w hali z piłkami prowadzone przez szkoleniowców Kusego – uspokaja prezes Pogoni Przemysław Mańkowski.

Przygotowania do inauguracji II rundy utrudniają dodatkowo powołania do kadry B i młodzieżowej. Na początku grudnia aż 13 zawodniczek Pogoni przebywało poza klubem. Wkrótce na kolejne tygodniowe zgrupowanie młodzieżówki wyjeżdża 5 szczecinianek.

Bez Natalii Janas, Natalii Nosek, Oktawii Płomińskiej, Żanety Senderkiewicz oraz Marleny Urbańskiej, a być może także uczestniczek seniorskich mistrzostw świata Pogoń rozegra 14 grudnia sparing z KPR Kobierzyce. Już w pełnym składzie 29 grudnia Pogoń zaprezentuje się w turnieju 700-lecia Sławna, w którym zagra z Energą Koszalin i Vistalem Gdynia.

Po pierwszej rudzie superligi Pogoń z dorobkiem 22 punktów zajmuje piąte miejsce. Rundę rewanżową szczecinianki zainaugurują 6 stycznia pojedynkiem w Koszalinie.

– Wysoko przegrany mecz z Perłą Lublin 15:29 rzucił cień na całą rundę. Tak naprawdę w pozostałych meczach przegrywaliśmy różnicą najwyżej trzech bramek. Analizujemy sytuację i będziemy się zastanawiać, co zrobić, aby poprawić pozycję z I rundy i na koniec sezonu znaleźć się na podium. To jest nasze marzenie, aby medalem uczcić 70-lecie Pogoni – przyznaje prezes SPR Pogoń Przemysław Mańkowski. ©℗

(woj)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
21
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”