wtorek, 12 listopada 2019.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Mistrz Polski za mocny dla Sandry

Piłka ręczna. Mistrz Polski za mocny dla Sandry

Piłka ręczna. Mistrz Polski za mocny dla Sandry
Data publikacji: 2019-09-07 19:20
Wywietleń: 383 413673

Sandra Spa Pogoń - VIVE Kielce 21:30 (8:12)

Sandra Spa Pogoń: Terekhov, Gawryś - Horiha 6, Bosy 3, Krysiak 2, Matuszak 2, Rybski 2, Wrzesiński 2, Wąsowski 2, Krupa 2, Zaremba, Biernacki, Fedańczak.

Drugiej porażki w nowym sezonie PGNiG Superligi doznali piłkarze ręczni Sandra Spa Pogoni. Po porażce na inaugurację z Gwardia w Opolu, w pierwszym meczu przed własną publicznością ulegli Vive Kielce.

Mimo porażki efektowny debiut przed szczecińska publicznością zaliczył nowy bramkarz Sandry SPA Pogoni Anthon Terekhov, a pierwsze bramki w superlidze zdobył inny debiutant Filip Wrzesiński.

Mecz z mistrzem Polski, rozegrany w Netto Arenie nie wzbudził dużego zainteresowania. Pojedynek Sandra Spa Pogoni z mistrzem Polski Vive Kielce oglądało zaledwie kilkuset kibiców.

Sandra Spa Pogoń w pierwszych minutach po strzałach Krupy i Krysiaka zdobyła dwie bramki, ale później miała ogromne kłopoty z forsowaniem defensywy mistrzów Polski. Po 13 minutach gry na tablicy widniał wynik 2:6.

Niemoc strzelecką przełamał po rzucie karnym Rybski, a po chwili na listę strzelców wpisali się po raz pierwszy w tym meczy Horiha i Matuszak. Na pięciu bramkach dorobek Pogoni zatrzymał się jednak da długo. Bramkarz kielczan Wolff pokazał przed przerwą kilka efektownych interwencji, a jego koledzy z Vive wiele udanych akcji ofensywnych i przewaga gości wzrosła w 25 minucie do siedmiu goli.

Przed przerwą Sandra zniwelowała straty. Bohaterem ostatniego fragmentu pierwszej połowy był nowy bramkarz Pogoni Anton Terekhov, który popisał się kilkoma efektownymi interwencjami, a tuż przed przerwą dodatkowo obronił rzut karny.

Druga połowę goście rozpoczęli od szybkich dwóch bramek, zdobytych w zaledwie 30 sekund. Pogoń długo nie pozwoliła jednak kielczanom odskoczyć i za sprawa skutecznej gry Horihy i Rybskiego utrzymywała 4-5 dystans.

Szczeciński trener konsekwentnie wycofywał z gry bramkarza. Przewaga liczebna w akcjach ofensywnych często przynosiła bramkowy efekt, ale doprowadziła także do straty dwóch goli przy pustej bramce.

Ostatnie 9 minut Pogoń grała bez swojego najskuteczniejszego zawodnika Horihy, wykluczonego za czerwona kartkę. W tym okresie spadała skuteczność gospodarzy, a mistrzowie Polski odskoczyli na 10 bramek. (woj)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
5
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Z wielką flagą przez Szczecin

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy ścieżki wydeptane przez pieszych na trawnikach, poboczach i skwerach powinny być uwzględniane przez projektantów miejskich przestrzeni?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie