środa, 23 maja 2018.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Sandra przegrała po karnych

Piłka ręczna. Sandra przegrała po karnych

Piłka ręczna. Sandra przegrała po karnych
Data publikacji: 2017-12-06 20:23
Ostatnia aktualizacja: 2017-12-07 10:09
Wywietleń: 831 304086

Superliga piłkarzy ręcznych: MKS ZAGŁĘBIE Lubin - SANDRA SPA POGOŃ Szczecin 31:31 (18:16), karne 4:3

POGOŃ: Zapora, Teterycz, Bartosik - Zaremba 10, Krupa 6, Bosy 3, Jedziniak 3, Radosz 2, Bereżny 2, Biernacki 2, Krysiak 2, Gryszka 1, Wąsowski

Szczecinianie ostatnio wygrali dwa mecze z rzędu więc w środę przed południem w optymistycznych nastrojach wyruszyli w podróż do Lubina na wieczorny mecz z Zagłębiem. Wracali smutniejsi, bo choć w końcówce mogli wygrać, ostatecznie po rzutach karnych zainkasowali zaledwie jeden punkt.

Chociaż po rozpoczęciu gry pierwsi bramkę zdobyli gospodarze, to jednak po trzech trafieniach z rzędu graczy spod znaki Sandry, nasz zespół w 4 minucie prowadził 3:1, a w 10 minucie szczecinianie wygrywali 6:3. Lubinianom wystarczyły jednak dwie minuty by doprowadzić do remisu.

Mecz długo był wyrównany, by w 23 minucie nasz zespół ponownie prowadził (13:11). Zagłębie doprowadziło do remisu 16:16 na minutę przed przerwą, by jeszcze w tej części gry uzyskać 2-bramkową przewagę. Pierwsza połowa mogła się podobać, bo było w niej dużo zwrotów akcji i walki.

Początek drugiej odsłony należał do miejscowych, którzy w 40 minucie objęli 5-bramkowe prowadzenie, ale nie załamało to podopiecznych Piotra Frelka. Sukcesywnie przystąpili do mozolnego odrabiania strat i w 57 minucie Bosy wyrównał z rzutu karnego, doprowadzając do wyniku 29:29.

Wtedy dopiero zaczął się horror, gdy Pogoń uzyskała 1-bramkowe prowadzenie. Na 35 sekund przed końcem lubinianie wyrównali po ryzykownym lobie z rzutu karnego i było 31:31. Natomiast na sekundę przed końcem sędziowie podyktowali rzut karny dla szczecinian, ale niestety, Skrzyniarz obronił strzał Jedziniaka.

Pojedynek zakończył się więc remisem i trzeba było egzekwować rzuty karne w celu wyłonienia zwycięzcy. Przy strzałach z 7 metrów ponownie zawiódł Jedziniak i nie strzelił gola Krupa, więc Zagłębie wygrało 4:3.©℗ (mij)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Coraz lepiej.
Sandra Pogoń zaczyna nareszcie grać o zwycięstwa . Są emocje. Jeszcze kilka takich meczów i zacznie rosnąć frekwencja na meczach w Szczecinie.
2017-12-07 09:20:51

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
21
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”