środa, 22 maja 2019.
Strona główna > Wiadomości > Miasto w akcji... deratyzacji

Miasto w akcji... deratyzacji

Miasto w akcji... deratyzacji
Data publikacji: 2019-04-26 09:56
Ostatnia aktualizacja: 2019-04-26 16:51
Wywietleń: 1045 386808

Czas nie tylko na wiosenne porządki, ale również na deratyzację. W całym Szczecinie akcja powinna się odbyć w tym samym terminie: do 30 kwietnia. Tak stanowi zarządzenie prezydenta, a przypomina straż miejska. Ale przede wszystkim tak nakazuje logika: jeżeli rzeczywiście chcemy powstrzymać stale się rozprzestrzeniającą plagę szczurów.

W Szczecinie szczury nawet przestały się przemieszczać piwnicami i kanałami, jak dawniej bywało. Teraz widać, jak szczury chadzają ulicami. o najlepiej wiedzą nie tylko mieszkańcy terenów przy Odrze - głównie Żelechowa, Stołczyna i Skolwina, ale również Śródmieścia i Starego Miasta. Ci ostatni - przy wparciu miejscowej Rady Osiedla - przed rokiem organizowali nawet społeczną zbiórkę funduszy dla przeprowadzenia dodatkowej akcji deratyzacyjnej: dla Podzamcza. Z krótkotrwałym efektem. Bowiem w zwalczaniu uciążliwych gryzoni niezbędna jest konsekwencja i systematyczność działań.

Miasto dwa razy w roku wypowiada walkę gryzoniom: wiosną i jesienią (wrzesień). Tyle że na odszczurzanie nie wydaje już budżetowych pieniędzy, jak to czyni w przypadku akcji zwalczania komarów i meszek. Koszty z tym związane od lat przerzuca na administratorów budynków komunalnych, wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie. Ogranicza się do ogłaszania zarządzeń, wskazując termin kolejnej deratyzacji. Przynajmniej tyle, że akcja jest przeprowadzona w całym mieście o tym samym czasie - powinna więc być skuteczniejsza.

Jednak nie wszyscy administratorzy budynków pamiętają o obowiązkowym - narzuconym zarządzeniem prezydenta miasta - udziale w akcji odszczurzania. Nad ich zdyscyplinowaniem czuwa straż miejska. Właśnie rozsyła specjalne „zaproszenia" do właścicieli iwspółwłaścicieli, użytkowników wieczystych, jednostek organizacyjnych, osób posiadających nieruchomość w zarządzie lub użytkowaniu oraz do innych podmiotów władających nieruchomością. Z informacjo o konieczności „wypełniania ustawowych obowiązków dotyczących przeprowadzania deratyzacji".

- Następnie będą wysyłane prośby o potwierdzenie faktu przeprowadzenia deratyzacji i okazanie rachunków za zakup środków deratyzacyjnych, bądź przedłożenia umowy z firmą specjalistyczną świadczącą usługi w tym zakresie - informuje straż miejska.

Następnie - przy okazji rutynowych czynności - funkcjonariusze skontrolują, czy w budynkach została wyłożona trutka. Grzywna za uchylenie się od tego obowiązku sięga do 500 zł - w przypadku mandatu, a orzeczona przez sąd - nawet 5 tysięcy złotych. Może niezbyt dotkliwa to kara, ale wszak chodzi przede wszystkim o ludzką odpowiedzialność.

Wyłożenie trutki to najskuteczniejszy sposób zwalczania uciążliwych gryzoni w mieście, ale nie jedyny. Obrońcy praw zwierząt podpowiadają inne rozwiązanie.

- Obecność kotów na terenach miejskich jest często niedoceniana, a ma znaczny wpływ na wielkość populacji gryzoni - przypomina Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - W Szczecinie żyje ogromna ilość szczurów, które mogą przenosić różne choroby. Sama obecność kotów, ich zapach, powoduje, że szczury unikają miejsc, w których żyją dachowce. One nie polują na gryzonie z głodu, leży to w ich naturze i jest zachowaniem instynktownym. Dlatego bezdomne koty trzeba dokarmiać, aby były zdolne ograniczać populację szczurów.

Akcja deratyzacji w mieście nie powinna się ograniczyć wyłącznie do wykładania trutki. Specjaliści radzą, aby dodatkowo utrudnić gryzoniom przemieszczanie się i zajmowanie nowych terenów. Wystarczy „w budynkach i pomieszczeniach naprawić wszystkie uszkodzenia, które mogą służyć gryzoniom jako drogi dostępu, np. otwory w drzwiach, podłogach" oraz „usunąć z terenu i pomieszczeń wszelkich odpadów żywnościowych, mogących stanowić pożywienie dla zwalczanych szczurów".

* * *

Szczury w mieście to plaga. Szacuje się, że w dużych aglomeracjach na jednego mieszkańca przypada 10 tych gryzoni. Są jednak w Szczecinie rejony, w których ta średnia - jak oceniają specjaliści od deratyzacji - jest przynajmniej dwukrotnie wyższa. To tereny przy Odrze: od stoczni aż po Stołczyn i Skolwin, Śródmieście z jego oficynami i osiedla z budynkami, w których są zsypy na śmieci. ©℗

Arleta NALEWAJKO

Fot. przyszłe

Miasto w akcji... deratyzacji Miasto w akcji... deratyzacji

Komentarze

Logika kociarzy
Dokarmiajmy dzikie koty, to będą polować na szczury (?!)
2019-04-26 16:31:21
Dozorca
Jak by ludzie nie wyzucali resztek jedzenia przez okna na chodniki (tak jak przy PAPIEZA Jana Pawla) w nocy SZCZURY cchulaja
2019-04-26 16:03:10

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
12
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielkie gotowanie nad Odrą
Teatralny przemarsz
Dzień Europy – balony poleciały w niebo
Poprzedni Następny

Sonda

Czy będziesz głosować w wyborach do europarlamentu?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie