czwartek, 21 lutego 2019.
Strona główna > Wiadomości > Po turystach zostają komórki

Po turystach zostają komórki

Po turystach zostają komórki
Data publikacji: 2018-10-17 14:58
Ostatnia aktualizacja: 2018-10-23 14:18
Wywietleń: 1407 356628

Znalezione nie kradzione? Nic bardziej mylnego! Wszystko, co podniesiemy z ziemi albo w innych okolicznościach wpadnie w nasze ręce, musimy oddać prawowitemu właścicielowi. Jeśli tego nie zrobimy, narażamy się na odpowiedzialność. Kodeks karny mówi o tym, że kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz, popełnia przestępstwo. Najniższymi karami sankcjonowane jest przywłaszczenie znalezionej rzeczy, choć i one są dotkliwe. Kto się tego dopuści, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności, a nawet więzienia. Każdego roku za tego typu przestępstwa przed oblicze sprawiedliwości trafia kilka tysięcy Polaków.

Dwa lata temu kłopotów nabawił się 15-letni wówczas Paweł G. Na terenie szkoły, do której uczęszczał, znalazł telefon zgubiony przez koleżankę z innej klasy. Zamiast jej go oddać lub iść z nim do sekretariatu, wsadził go do kieszeni, wyjmując z niego wcześniej kartę SIM. Kiedy do szkoły podjechała policja, nie zdołał ani zaprzeczyć, ani wytłumaczyć się ze swojego zachowania. Jego wybryk zarejestrowała jedna z kamer szkolnego monitoringu. Ten występek zakończył się dla młodego człowieka rocznym nadzorem kuratora sądowego.

Co zatem zrobić, gdy coś znajdziemy, a nie wiemy, gdzie szukać właściciela? Zgubę trzeba zanieść do biura rzeczy znalezionych. Tak, tak… Nie wszyscy wiedzą, że takie punkty istnieją naprawdę. Większość kojarzy je ze starymi polskimi filmami i połamanymi parasolami, pojedynczymi kaloszami albo kapeluszem, którego szukał pan Anatol. ©℗ 

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 17 października 2018 r.

Przemysław WEPRZĘDZ

Fot. Artur BAKAJ

Na zdjęciu: Na tablicach informacyjnych starostw powiatowych trudno dopatrzyć się
informacji o biurach rzeczy znalezionych.

Komentarze

kuba
ok droga redakcjo, a taki przykład: znajduje 10zł oddaje na policje, nikt sie nie zgłasza x czasu i a chocby nawet nie jest wstanie udowodnic ze 10zl jest jego, zostaje przekazane do sadu ktory ozeka ze 10zl przechodzi na skarb państwa; a koszt tej calej operacji jest wiele krotnie wyzszy niz 10zl. Wszystko ok?
2018-10-17 15:12:02

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
6
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wystawa Makiet Kolejowych
Pobiegli dla Eweliny
Pamięci Pawła Adamowicza
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Czy kontrowersyjne kampanie społeczne w rodzaju „Jedz ostrożnie” pomagają rozwiązać problem, którego dotyczą?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy