środa, 26 czerwca 2019.
Strona główna > Wiadomości > Wyrok w procesie oskarżonych o oszustwa „na policjanta”

Wyrok w procesie oskarżonych o oszustwa „na policjanta”

Wyrok w procesie oskarżonych o oszustwa „na policjanta”
Data publikacji: 2019-03-19 15:38
Ostatnia aktualizacja: 2019-04-13 01:12
Wywietleń: 786 381271

Za oszustwa metodą "na policjanta" Sąd Okręgowy w Koszalinie skazał Damiana M. na 5 lat i 2 miesiące więzienia. Norbert P. ma w więzieniu spędzić 3 lata i 2 miesiące, a Oskar W. i Konrad Rz. po roku.

Oszuści, mieszkańcy Pomorza Zachodniego, stanęli przed sądem za przestępstwa popełnione w listopadzie 2017 r. w Kołobrzegu, Toruniu, Zielonej Górze i we Wrocławiu.

24-letni Norbert P. i 30-letni Damian M. zostali oskarżeni o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz dokonanie i usiłowanie dokonania sześciu oszustw metodą "na policjanta" na szkodę czterech osób na łączną kwotę około 400 tys. zł. 22-letni Oskar W. odpowiadał za udział w dwóch wyłudzeniach, a 23-letni Konrad Rz. w jednym.

Zapłacą pokrzywdzonym

We wtorek sędzia Waldemar Katzig ogłosił nieprawomocny wyrok. Damiana M., który w ocenie sądu z czterech oskarżonych "stał najwyżej w hierarchii", "odbierał i przekazywał dalej pieniądze", skazał na 5 lat i 2 miesiące więzienia. Norbert P. usłyszał wyrok 3 lat i 2 miesięcy więzienia. To, jak podkreślił sędzia, jego zeznania przyczyniły się do ustalenia faktów. Obaj mają solidarnie z jeszcze jednym z oskarżonych zapłacić na rzecz trzech pokrzywdzonych odpowiednio: 115 tys., 120 tys. i 50 tys. zł. Jedna z pokrzywdzonych osób zmarła przed procesem. 

Oskar W. i Konrad Rz. zostali skazani na rok więzienia każdy. Pierwszy solidarnie z dwoma oskarżonymi ma zapłacić dwóm pokrzywdzonym odpowiednio: 115 tys. zł i 120 tys. zł, a drugi solidarnie z dwoma oskarżonymi ma zapłacić 50 tys. zł jednemu z pokrzywdzonych.

„Wyjątkowo obrzydliwy sposób działania”

Sędzia Katzig w ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślił, że "stan faktyczny nie budzi wątpliwości". Grupa przestępcza działała według ustalonego schematu. Wyszukiwano w książkach telefonicznych numery starszych osób, a gdy w rozmowie ustalano, że dysponują one rachunkami bankowymi lub mogą mieć większą ilość pieniędzy, przestępcy podszywali się pod policjantów. Przekonywali seniorów, że oddając im pieniądze, uchronią je przed przestępcami i pomagają w tajnej akcji CBŚP.

– W tej grupie działały bądź działają osoby, które nie zostały ustalone. (…) Nie udało się ustalić osób, które w tej grupie stały najwyżej, inicjowały te przestępstwa – mówił sędzia. Zaznaczył, że sąd, wymierzając kary, brał pod uwagę charakter działań przestępczych. – Sposób działania oskarżonych jest wyjątkowo obrzydliwy, bo wykorzystywali osoby starsze, bezbronne. (…) Czasami wykorzystywali fałszywe pojęcie tych osób starszych, że po tylu latach i mając takie doświadczenie życiowe, nie są w stanie zostać oszukani. (…) Pozbawiali ich majątku, jeden ze świadków został pozbawiony środków do życia, w dodatku ta pani wypłaciła pieniądze, które również należały do jej dzieci.

Sąd wziął pod uwagę także "nagminność tych przestępstw". Zaznaczył, że w Polsce w wyniku tego rodzaju przestępstw doszło do wyłudzeń na ponad 30 mln zł. Dodał, że stoi na stanowisku, iż te sprawy wymagają "surowego potraktowania".

– Musi w społeczeństwie powstać przeświadczenie, że sprawcy tej kategorii przestępstw nie mogą liczyć na pobłażliwość ani prokuratury, ani sądu – podkreślił sędzia Katzig.

* * * 

Prokuratura żądała dla Damiana M. 5 lat więzienia, dla Norberta P. 3 lat i 6 miesięcy, Oskar W. miałby w nim spędzić 2 lata i 6 miesięcy, a Konrad Rz. 1 rok i 6 miesięcy. Oskarżyciel chciał również nałożenia na oskarżonych obowiązku naprawienia szkody. Damian D. w procesie nie przyznał się do czynów, o których popełnienie został oskarżony. Wniósł o uniewinnienie. Pozostali oskarżeni przyznali się do winy – ich obrońcy wnieśli o kary w dolnych granicach ustawowego zagrożenia. To Damian M. miał namówić do przestępczego procederu Norberta P., który od niego w Darłowie odebrał policyjną legitymację i telefon. Norbert P. natomiast znał ze studiów Konrada R. Razem mieszkali na stancji w Słupsku. Był też kolegą Oskara W. Żaden z nich nie wskazał, kto był głównym zleceniodawcą. O sobie mówili, że są "pionkami" w tym procederze.

(pap)

Fot. Robert Stachnik (arch.)

Komentarze

mało
pójdą do pierdla jako drobne cwaniaki wyjdą jako psychopaci i dopiero zaczną seniorów kroić. Powinni tak dostać po 20 lat + pozbawienie praw publicznych to może coś by z tego ścierwa jeszcze było.
2019-03-19 15:45:57

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
23
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Widoki z wielkiego koła

Nekrologi

Sonda

Czy w Szczecinie powinien powstać pomnik Piotra Zaremby – pierwszego prezydenta Szczecina?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie