środa, 19 września 2018.
Strona główna > Wiadomości > Zauważ, kiedy dziecko cierpi

Zauważ, kiedy dziecko cierpi

Zauważ, kiedy dziecko cierpi
Data publikacji: 2018-09-14 06:54
Ostatnia aktualizacja: 2018-09-15 21:35
Wywietleń: 1249 351015

Z doktorem Błażejem Karwatem, psychologiem, socjologiem, psychoterapeutą systemowym, wykładowcą w Wyższej Szkole Humanistycznej TWP w Szczecinie

– Z najnowszych badań wynika, że aż 20 proc. uczniów cierpi na zaburzenia depresyjne, z których część spowodowana jest trudnościami w nauce. Z czego wynikają sytuacje, kiedy młody człowiek zaczyna myśleć destrukcyjnie?

– Myślę, że jest ku temu wiele powodów, często jest to związane z czynnikami rodzinnymi, społecznymi, trudnościami w relacjach z rówieśnikami, kłopotami szkolnymi, ale też, co dosyć często spotykane na przestrzeni lat, powodem jest pierwsza miłość. Sygnały świadczące o stanie obniżonego nastroju są zwykle ignorowane przez dorosłych, którzy przeżyli już wiele miłości: – „Ach, nie przejmuj się, jakoś to będzie”. Nie potrafią oni być wtedy ze swoim dzieckiem, przypomnieć sobie, co dla nich znaczyła pierwsza miłość, jaka to jest trudność i jakie to jest ważne.

– Jak dorosły powinien zareagować, kiedy młody człowiek czuje się naprawdę rozdarty i cierpi?

– Depresja jest problemem społecznym, często przez rodziców niezauważanym. Mówi się, że dziecko jest leniwe, jest bałaganiarzem, że się nudzi, że się zamyka w pokoju, trzaska drzwiami, że go nie ma. Ale równocześnie mamy też sytuacje, że nie ma rodziców, gdyż są w pracy na drugi etat, nadgodziny. Rodzice często spędzają z dziećmi czas w taki sposób, że pójdą do kina albo do teatru, abo na lody, ale nie rozmawiają. Konieczne jest, aby pozostawać ze swoim dzieckiem w kontakcie emocjonalnym, a więc rozmawiać, podążać za nim, wysłuchiwać, starać się rozumieć.

– W czasie przerw na szkolnych korytarzach uczniowie też coraz rzadziej rozmawiają, bo są wpatrzeni w telefony.

– Co więcej, ci uczniowie piszą do siebie na smartfonach, stojąc obok na tym samym korytarzu. Z tego wynikają inne konsekwencje w postaci trudności w pisaniu u młodszych dzieci, zarówno jeśli chodzi o grafomotorykę, jak i znajomość zasad pisowni, ale to, co chcę podkreślić, to jest sygnał, że dziecko czuje się samotne. Jeżeli dziecko znika za klawiaturą, ekranem, to jest to takie uzależnienie, które trudniej się leczy od klasycznych uzależnień, np. od środków psychoaktywnych. ©℗

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 14 września 2018 r.

Rozmawiała Elżbieta Kubera

Fot. Elżbieta Kubera

Komentarze

Fanka
Kocham tego Pana! Robi kawał dobrej roboty! Pozdrawiam.
2018-09-15 21:26:35
Agnieszka
Fantastyczny wywiad - merytoryczny i potrzebny. Dziękuję
2018-09-15 21:25:31
k...k12
Szkoda gadać, pozrywane więzi, wypłukanie pierwiastka chrześcijańskiego w wychowaniu, feminizacja i spsienie oświaty, degradacja instytucji rodzicielstwa. Są jeszcze inne powody, szanowny pan doktor o tym słyszał, a ja nie będę pisać, bo zainteresowani wiedzą o co chodzi. Temat więc jest, a zatem o robotę można być spokojnym. Ale jak będzie pan dobiegał do 100tki proszę zorganizować konferencję i dokonać ekspiacji. Dobrze pan zrobi wszystkim, a sobie w szczególności
2018-09-14 14:04:52
;-
Trochę straszne to zdjęcie dla dzieci ;)
2018-09-14 11:16:24

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Filharmonia w nowej odsłonie
Przeszedł Marsz Równości
Marynarz ponownie z koszulką
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy