niedziela, 21 lipca 2019.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Dwa z brodą i jeden po byku

Dwa z brodą i jeden po byku

Wywietleń: 2163

Wielkim powodzeniem medialnym cieszył się swojego czasu wywiad, jakiego udzielił Jarosław Marek Rymkiewicz, poeta, na temat Jarosława Kaczyńskiego, prezesa. Zwłaszcza ze względu na passus o Polsce jako o drzemiącym żubrze, który się z gnuśnego snu przebudził i pognał w puszczę, gdy prezes, cytuję: „ugryzł go w dupę”. 

Wątek relacji Jarosława Kaczyńskiego ze zwierzyną rogatą wrócił właśnie na forum publiczne w związku z wywiadem, jakiego udzielił prezes, a w którym mowa była o jego ulubionej rozrywce, jaką jest oglądanie w telewizji rodeo, czyli ujeżdżania byków.

Co prawda porządny byk nie ma (na ogół) brody (jak żubr), ale widać coś (z rogami) było jednak na rzeczy.
*
Znów się zresztą okazało, że polski poeta, jak to polski poeta, miewa przeczucia wieszcze. W tym wypadku: dotyczyły one rogacizny. Do wyjaśnienia pozostaje kwestia, czy ujeżdżany byk - tak jak żubr - też w wyobraźni prezesa symbolizuje Polskę. 

Jeśli tak, niektórych to ucieszy. Bo abstrahując od przebudzenia, jakie fundują bykowi na rodeo ujeżdżacze, żgając go ostrogą, samo ujeżdżanie kończy się zwykle tak samo. Byk prędzej czy później (zwykle prędzej) zrzuca ujeżdżacza, a ten boleśnie sobie tłucze pośladki. 
*
Możliwa jest też inna analogia, dla wykształconych klasycznie. A że prezes Kaczyński jest klasycznie wykształcony, dawał tego wielokrotnie dowody. Ostatnio np. mówiąc łaciną, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego „non est”, co niestety nie znaczy to samo co non-iron, którym to zwrotem określano niegdyś niegniotące się koszule. Znaczy natomiast mniej więcej, że orzeczenie owo - formalnie i prawnie - nie zaistniało, więc go nie ma.

Wracając do analogii. Starożytni Grecy mieli taki mit, w którym Zeus (bóg gromowładny), wcieliwszy się (nomen omen!) w byka, porywał Europę, królową Tyru. Piękna Europa - uważana za najurodziwszą z kobiet - na grzbiecie krzepkiego rogacza, to jeden z ulubionych tematów malarstwa klasycznego. 

Tu jednak pojawiają się delikatne problemy interpretacyjne. Bo prezes jako Europa? Raczej nie. Choćby ze względu na różnicę płci. A Europa jako ideał ziemskiej urody? W oczach prezesa - na pewno nie. Chyba że prezes jako byk (i bóg gromowładny). W końcu to on wprowadza Europę w stan nieprzyjemnej destabilizacji, którą na ogół bywa porwanie. 

W tym przypadku sprawa się jednak poważnie komplikuje, bo byk (Zeus) stworzył z Europą prawdziwe stadło. Na tyle udane, że miał z nią - na Krecie - dwoje dzieci. Tak że gdyby to się działo w dzisiejszej Polsce, małżonkowie mogliby się załapać na 500+.

Rzecz w tym, że drugim dzieckiem obojga był niejaki Minotaur. Potwór. 

I tu się analogia kończy, bo aż strach pomyśleć, co mogłaby symbolizować.
*
Bezpieczniej od klasycznych byków wrócić na ojczyzny łono, do Puszczy Białowieskiej i żubrów. Choć zważywszy na działalność ministra Szyszki łono to ostatnio też niestabilne raczej. Wprawdzie żubry nie dostają jeszcze (jak konie w stadnie Janów Podlaski) śmiertelnej kolki, ale kto wie, co je spotkać może, gdy nasili się dywersja ekologów. 

A że w Puszczy robi się ostatnio niebezpiecznie, wskazuje na to choćby reakcja „dwóch szybkich żubrów”, mknących z kopyta (umykających?) przez dziewiczy las na telewizyjnej reklamie pewnego piwa. 
*
Oczywiście, nie musi być to wcale wyrazem lęku (żubra; niełatwo go wystraszyć), a może - wynikiem wspomnianego już wyżej przebudzenia. Oba żubry pędzą zresztą tak szybko, że nie wykluczone, iż przynajmniej jednym z nich jest ten, którego prezes ugryzł w polędwicę. Ale jeśli tak, to czy tego drugiego żubra też? I kogo niby miałby ten drugi symbolizować?

Rzecz warta wyjaśnienia, nawet jeśli w owym cwale przez Puszczę połączył się on z pierwszym - ugryzionym - dla towarzystwa tylko.
*
Mówiąc trochę bardziej serio, nie mamy ostatnio szczęścia do reklam piwa, zwłaszcza tych z zamierzenia dowcipnych.

Tyskie zaprasza nas na reklamowy filmik w duchu komedii „C.K. Dezerterzy”. Staranna realizacja małej fabuły - koszary c.k. gdzieś w Polsce - przed wizytą samego cesarza, czy może pomniejszego mundurowego dostojnika, nie bardzo to dla mnie jasne (jak piwo). Szwargoczący po niemiecku oficerowie chcą się przed gośćmi pochwalić Tyskim, jako „najlepszym niemieckim piwem”, ale polscy żołnierze, którzy Tyskie uważają oczywiście za najlepsze piwo polskie, szykują swoim zwierzchnikom dowcip. 

Oto podczas wizyty dostojników przejeżdżają przez apelowy dziedziniec ciężarówką z piwem tak sprytnie, że ochlapują błotem generalskie mundury, ordery i monokle. I śmieją się, jak z pysznego żartu.

Nawet jeśli wziąć pod uwagę, że miał to być żart w stylu c.k., a więc gruby dość i żołnierski, bawić to on raczej nie bawi. Gorzej, że trudno się w nim też dopatrzeć - co miało być zdaje się sednem tej reklamy - triumfu polskiego ducha nad germańskim. Powiedziałbym zresztą raczej, że to nasi żołnierze wykazują się tu niemieckim poczuciem humoru.
*
Odpowiadając na pytania o szczegóły planowanej obsady zapowiadanego - w poprzednich „Zapiskach” - serialu „Czterej pancerni i PiS”. Gruzin Grigorij - który czołgiem kieruje - to musi być Zbigniew Ziobro. Bo brunet, a poza tym kieruje tak, jak mu każe dowódca. Gustlikiem - czyli działonowym Gustawem Jeleniem - powinien być Joachim Brudziński. Bo największy i podobno bardzo mocny (w partii), a poza tym też coś często palnie. Jankiem Kosem - radiotelegrafistą - Marek Kuchciński. Bo jako marszałek często nadaje (bieg sejmowym projektom), i - jak Janek - też ma laskę. Tyle że marszałkowską. 

Jasno z tego wynika, że dowódcą - Olgierdem Jaroszem - musi być Jarosław Kaczyński. Tyle że porucznik Jarosz ginie bohatersko już w pierwszej serii filmu (dziś byśmy powiedzieli: pierwszym sezonie), i to w okolicach Trójmiasta (i w serialu opanowanym przez wrogów). Trzeba by to nakręcić inaczej. Prezes Olgierd kulom się nie kłania, za to one jemu - owszem, więc wjeżdża do samego Berlina i zatyka zwycięską flagę na Angeli Merkel.

Komentarze

Jarun
Jonatan-potrafisz rozbawić :-) Ja za pisanie nie biorę pieniędzy, a pan Artur bierze. A inteligencja prawdopodobnie przerastam, co mnie wcale nie cieszy (ani też specjalnie nie zdumiewa). Poza tym Jonatan precyzuj zarzuty a nie trzep pianę i nie trzaskaj gumowcami udając chorążego. Pisanie o wszystkim i o niczym jak robi to Liskowacki jest zwykłą fuszerą. Kurier to nie sztambuch ani wprawka w pisaniu. Tobie każdy szajs się podoba ?
2016-04-15 11:12:51
Jonatan do Jaruna
Burak z ciebie Jarun skoro tak się zwracasz do redaktora Liskowackiego. Inteligencją do pięt mu nie dorastasz. Redaktor Liskowacki pisze trafne felietony opisujące rzeczywistość polską, niestety zdominowaną przez ludzi ogarniętych zbiorowym obłędem i szkodzących naszemu krajowi we wszystkich dziedzinach. Przypuszczam, że jak wielu naiwnych, łatwo dałeś się kupić za parę srebrników.
2016-04-14 23:44:19
ATT
@dryja W stopce sobie sprawdź.
2016-04-14 07:25:16
Dryja
@ATT. A czyja dziś jest Polityka?
2016-04-13 23:13:26
ATT
@dryja - ależ czytaj same nekrologi, albo w ogóle Kurier porzuć. Skoro za Stalina do szkół chodziłeś, to pamiętasz zapewne, co Kurier miał pod nagłówkiem dopisane? "Proletariusze wszystkich krajów łączcie się". Podobnie zresztą jak Głos. Polityka, którą przywołałeś, to była domena Rakowskiego, komucha ś.p. Zatem śmiało możesz nie czytać i tym samym oszczędzisz nerwów i czasu na GP/GPC.
2016-04-13 21:04:13
punia
A Dryja - co to jeszcze samego Bieruta znał. Pocieszny małolat zwany weteranem. Jak ci mama pozwoli to o 22.15 oglądaj na TVP1.
2016-04-13 20:03:22
Dryja
@ATT Aaaa! To taka forma literacka służąca przekazywaniu informacji politycznej odpowiednio dobrze wykształconym elitom. A to przepraszam. Do szkoły posłali mnie jeszcze za Stalina więc nic dziwnego, że mi się Rymkiewicz, żubr, byk, Europa (księżniczka fenicka), Tyr (miasto, też fenickie), piwo Tyskie, film "Dezerterzy", wybrani członkowie załogi czołgu Rudy i co tam jeszcze nie kojarzą wyłacznie z Prezesem. Jeśli ten tekst ma być regionalną wersją Paradowskiej (tak, tej z Polityki) to w Kurierze pozostają do czytanie nekrologi.
2016-04-13 19:29:18
punia
Autor też nie pamięta co było na początku. Ma tzw.natłok myślowy.
2016-04-13 18:42:10
ATT
@dryja - o Prezesie Prawdziwych Polaków. Od początku do końca. O Prezesie i jego genialnym stylu sprawowania władzy.
2016-04-13 16:12:24
Dryja
O czym to jest? Kto to przeczytał do końca i pamięta co było na początku?
2016-04-13 15:56:33
Jakób
Po ostatnich poczynaniach Prezesa sądzę, że to nie Prezes ugryzł żubra, ale było odwrotnie. Należy mieć nadzieję, że min. Szyszko zaszczepił wszystkie żubry w Puszczy Białowieszczańskiej. Choć z drugiej strony nie jestem tego taki pewny po tym, jak rzeczony minister opowiadał o zielonych liściach na drzewie sosny. Przy kręceniu serialu "Czterej pazerni i PiS" powinno się również wykorzystać posłankę "profesor" Pawłowicz - w roli czołgu. Panie Redaktorze, akapit o tym, jak Jarosław Kaczyński zatyka flagę na Angeli Merkel zabrzmiał cokolwiek dwuznacznie - ciekawe co z takiego związku mogłoby się narodzić? Nowy Minotaur?
2016-04-13 14:23:01
.
Czytelnicy są przez redaktora poddawani typowemu filcowaniu mózgu. Teraz to powinien już dostać od Gazwybu tę Najkę, bo naprawdę stara się jak może najlepiej.
2016-04-13 14:05:56
obsada
A mnie do pełni obrazu obsady tego remake'u brakuje informacji, które z Pań PiSłanek grałyby Marusię i Lidkę?
2016-04-13 13:35:26
Piotr Wójcicki
"Przeczytam pański kolejny felieton i jeśli nic się nie zmieni to zawieszę ich czytanie dopóki PIS nie straci władzy(a straci, bez obaw) " - Obawiam się, że to trochę potrwa. A tak na marginesie, to zakłada Gość, że PiS jest krytykowany tylko wtedy, gdy akurat jest u władzy i tylko dlatego? Przecież ta partia daje świetne podstawy do krytyki niezależnie od tego czy jest w opozycji czy rządzi.
2016-04-13 13:21:43
Pan Witek
Tekst "Dwa z brodą i jeden po byku" to klasyczne wypociny.
2016-04-13 13:05:56
gość
Szanowny panie redaktorze! Jak już pisałem pod pańskimi felietonami, ostatnimi czasy stały się one jedynie anty-rządzące (taki neologizm od 'antyrządowe') a nie jak było wcześniej uszczypliwe wobec otaczającej nas rzeczywistości w ogóle. Może pora zmienić nadtytuł na zaPISki? Przeczytam pański kolejny felieton i jeśli nic się nie zmieni to zawieszę ich czytanie dopóki PIS nie straci władzy(a straci, bez obaw) bo codwutygodniowe czytanie najeżdzania na 'Prezesa' i jego kompanię jest nie tylko nudne ale i bezproduktywne. Pozdrawiam i powodzenia życzę!
2016-04-13 12:16:19
Jarun
Ale ty Liskowacki pierdoły pociskasz. Cierpisz na grafomanię ?
2016-04-13 12:09:02

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu