czwartek, 18 lipca 2019.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Ruja, wiosna i sukmany

Ruja, wiosna i sukmany

Wywietleń: 958

Prezes Jarosław Kaczyński w mowie wiecowej: „O niepodległość, o suwerenność trzeba ciągle walczyć, bo są tacy, tu wewnątrz Polski i także na zewnątrz, którzy podnoszą na nią rękę. I my musimy powiedzieć - nie, bardzo mocne - nie!". W ramach tego „nie" po słowach przyjdą czyny, których prezes najwyraźniej nie wyklucza: „Być może przyjdzie czas, kiedyś - może będzie to wiosna, kiedy będziemy się musieli potężnie zmobilizować, żeby to NIE wypowiedziane w Polsce zabrzmiało mocno".

Już zabrzmiało. Prawie jak Złoty Róg. A że prezesa zwą również Naczelnikiem, można się spodziewać, że wiosną - tak jak Naczelnik Kościuszko - złoży narodowi przysięgę (niekoniecznie na krakowskim Rynku, wystarczy na Krakowskim Przedmieściu przed pałacem), wdzieje sukmanę i ruszy w pole. Żeby tylko zdążył! Racławice były 4 kwietnia.

*

Trudno się jednak wykręcić śmiechem od wizji, w której na ulice wychodzą kosynierzy Naczelnika, „miliony" Schetyny i „manifestacje polityczne" Petru. Wychodzą równocześnie i idą ku sobie.

„Będzie się działo!" - mawia Jerzy Owsiak. Ale jemu, zdaje się, o coś innego chodziło.

*

Przybywa nam w społeczeństwie estetów. Tak przynajmniej wynika z głosów "Opinii czytelników" w „‚Kurierze". Jeden z nich radzi Mateuszowi Kijowskiemu „trochę schludniej wyglądać" (9 bm.), drugi „włoskiemu przedstawicielowi Komisji Weneckiej", żeby „najpierw zrobił porządek we własnym kraju, a najlepiej niech zacznie od Wenecji", ponieważ to „historyczne miasto tonie w brudzie, szczury biegają po placu św. Marka" (10 bm.). Cóż, esteci najwyraźniej mylą przestrzeganie prawa z przystrzyganiem włosów przez fryzjera oraz deratyzacją.

Byłoby to nawet zabawne, gdyby nie było tak niepokojące. Co zrozumie ten, kto pamięta, jak ORMO ganiało po ulicach długowłosych i propagandowe teksty o tym, jak gnije kapitalizm.

A w zgniłym, wiadomo, szczury się lęgną. Kwestią wyboru pozostaje wtedy, kogo uznamy za szczura.

*

Krzysztof Skóra, nowy prezes KGHM, jeden z wielu mianowanych ostatnio przez władzę szefów wielkich państwowych spółek, nie ma - jak i większość z nich - przesadnie dużych osiągnięć zawodowych i kierowniczych. Podobno największym jego dokonaniem w  tej mierze - bez poparcia partii - było stanowisko skarbnika gminy Ruja w powiecie legnickim. Najnowszy awans zdaje się świadczyć, że coś jest na rzeczy. Kiedyś to się nazywało: ruja i poróbstwo.

*

A propos „Skóry". Paweł Kukiz - kiedyś lider i solista zespołu Aya RL - zapomniał, zdaje się, że śpiewał taką piosenkę. Teraz śpiewa inaczej. Dokładniej: ćwierka. Na jego Twitterze pojawiło się zdanie, będące komentarzem do wydarzeń w Monachium - gdzie agresywni islamiści zaatakowali kobiety - wykpiwające Joannę Grabarczyk ze stowarzyszenia Hejtstop (zwalczającego rasizm, antysemityzm i wszelkie przejawy dyskryminacji), która próbowała całą sprawę przedstawić bez ksenofobii: „Na jej miejscu też marzyłbym (marzyłabym) o imigrantach w kontekście sylwestrowej nocy" - napisał poseł Kukiz.

W sieci zawrzało, uznano wpis za wulgarny i sugerujący, że kobiety „same proszą się o gwałt". Kukiz dość szybko usunął swój tekścik, ale echo po jego ćwierkaniu się niesie. Aż „Skóra" cierpnie.

*

Bo pomyśleć, że ten twitt to żarcik człowieka, który jako młody delikatny rockman śpiewał - w roku 1984 - tę właśnie piosenkę-bunt, mówiącą o tym, jak ktoś na ulicy pluje w twarz dziewczynie. Tamtą piosenkę Kukiza, uznaną za „jeden z pierwszych odważnie wyśpiewanych tekstów przeciw chamstwu w Polsce", z refrenem: „Głośno mówię mała: patrz! Cywilizowany świat!", można by dziś znów zaśpiewać - dedykując ją posłowi Kukizowi.

*

Minister Witold Waszczykowski, szef polskiego MSZ, zapowiedział w Polskim Radiu, że zwróci się do niemieckich władz z żądaniem wyjaśnienia w kwestii kukły Jarosława Kaczyńskiego niesionej podczas karnawałowego pochodu w jednym z miast naszych sąsiadów. Kukła w mundurze przydeptywała kukłę zbolałej i pobitej Polski. Fakt, dowcip w owym kukiełkowym przedstawieniu był taki sobie, co nie zmienia faktu, że oficjalne zainteresowanie, jakie wyraził nim nasz minister, trochę nie pasuje do standardów demokratycznych współczesnej Europy. Nic dziwnego, że przedstawiciel niemieckich władz poinformował: „Rząd Niemiec nie zamierza w żaden sposób wpływać na niemieckich satyryków, którzy żartują z Jarosława Kaczyńskiego i innych polskich polityków".

Przypomnieć tu warto, że gdy w polskiej prasie jej dyżurni satyrycy ubierali Angelę Merkel i innych niemieckich polityków w hitlerowskie mundury, rząd Niemiec nie zwracał się do polskiego z żądaniem wyjaśnienia, a on - nasz rząd - też nie wpłynął na polskich satyryków, bo i nie zamierzał.

Jak mówią komentatorzy Bundesligi: Eins zu Eins. Choć lepiej gdyby było: Null zu Null.

*

Piotr Wielgucki, znany jako bloger Matka Kurka, przegrał w sądzie sprawę z Jerzym Owsiakiem, którego nazywał w sieci cmentarną hieną i oskarżał o finansowe przekręty.

„Trawę będę żarł, pił wodę z kałuży", ale dowiodę swojej racji, zapowiada Matka Kurka. Życząc smacznego, sugeruję nieśmiało, że jeśli chodzi o stosunek do Orkiestry Świątecznej Pomocy to mamy wreszcie rodzinę na swoim: Ojciec Rydzyk, Matka Kurka.

*

Wojciech Drzyzga, komentator Polsat Sport, były siatkarz, podczas transmisji jednego z meczów ligowych: „widać było wizualnie"... Coś w tym jest. Jak już  i w całym kraju będzie widać wizualnie, to co dziś widać jedynie nosem albo uszami, może się zrobić naprawdę ciekawie.

Artur Daniel Liskowacki

Komentarze

Piotr Wójcicki
@patriota Ale o co chodzi? "Gazeta której przewodzi autor tego tekstu" - ADL nie jest naczelnym "KS".
2016-02-19 09:43:48
MM
A ten "patriota" znowu swoje...coś chce powiedzieć, mądrze napisać a tu ni chu-chu. Cierpisz na autyzm ? Pan Artur nie dopowiada, nie domyka swojej myśli no i bez konkluzji.
2016-02-19 09:23:14
.
Skakanie na imprezach KOD-u rozmiękczyło panu redaktorowi mózg. W tekstach widać coraz większy stopień dezintegracji.
2016-02-18 22:03:58
patriota
Jaki naczelny głównego dziennika regionu, taki stan intelektualny i moralny społeczeństwa. Gazeta której przewodzi autor tego tekstu zamiast jakością treści artykułów podnosić intelekt, morale społeczeństwa stara sie- jak najskuteczniej wypełniać wolę głównych ośrodków decyzyjnych - maksymalnie ludzi ogłupiać. Zwykły lud ma być zidiociała masą niczego nie rozumiejącą, żeby decydentom żyło sie lepie!!!STARCZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2016-02-18 14:06:16
MM
@ho skończ z tym bełkotem i wymądrzaniem się.
2016-02-18 13:41:57
ho
Dlaczego negatywna to nie jest bezpodstawna a pozytywna wzbudza niechęć?
2016-02-18 12:43:14
Czytelnik
@ho Ho,ho, Panie ho, to nie jest "niechęć" tylko stwierdzenie faktu. Komentarze Pana Liskowackiego są niskich lotów. A ponieważ zostały, niestety, wystawione na widok publiczny, a Autor wziął za nie wierszówkę, każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. A jeśli jest negatywna, to nie jest bezpodstawna - wprost przeciwnie.
2016-02-18 11:30:05
ho
Skąd tyle "odwagi" w wyrażaniu bezpodstawnej krytyki. Czyżby za dużo, w niektórych z nas, niechęci do drugiego człowieka?
2016-02-18 11:01:15
Czytelnik
Eine, kleine talent Pana literata znów dał znać o sobie.
2016-02-18 08:42:57
Piotr Wójcicki
"Chyba Pan nie wie, skąd się wziął nick Matka Kurka" - A jakie to ma w tym miejscu znaczenie skąd się wziął? W tym wypadku żadne. "Miało być zabawnie, a wyszło słabo. Ale tak to jest, gdy się czerpie "mądrości" z GW, a zaniedbuje tzw. social media." - Słabo to jest dopiero wtedy, gdy wiadomości czerpie się z mediów społecznościowych. A takich ludzi jest niestety wielu. @artykuł z polotem Co to jest "guru wnuczka"? "Oj, ADL nie czuje się dobrze w obecnej Polsce." - Nie on jeden.
2016-02-18 08:04:32
maniek
@Artykuł na poziomie." Jak zwykle masz problem z wyjaśnieniem o co ci chodzi. Może przeczytaj ulotkę lub skontaktuj się z lekarzem gdyż...
2016-02-18 07:58:40
artykuł z polotem
na poziomie giewu, ale żeby trwać w oszołomieniu(?) mimo całkowitej porażki swego guru wnuczka, to już nazywa się oderwanie od rzeczywistości...
2016-02-17 22:54:18
Dryja
Oj, ADL nie czuje się dobrze w obecnej Polsce. To może potrwać.
2016-02-17 22:49:00
Do autora2
Panie Arturze L., z tymi kawalkami politycznymi schodzi Pan w felietonach do poziomu Chwastow red. Kwiatkowskiego. Chyba nie taka jest Pana ambicja?
2016-02-17 20:49:15
do autora
Chyba Pan nie wie, skąd się wziął nick Matka Kurka. Jak widać, również przebieg sprawy w sądzie nie jest Panu znany. Miało być zabawnie, a wyszło słabo. Ale tak to jest, gdy się czerpie "mądrości" z GW, a zaniedbuje tzw. social media.
2016-02-17 14:23:13

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu