niedziela, 21 lipca 2019.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Skoki na łysych kolanach

Skoki na łysych kolanach

Wywietleń: 1194

Kiedy Mateusz Morawiecki zostawał premierem, cieszono się, że świetnie mówi po angielsku, więc lepiej porozumie się z Europą niż Beata Szydło.

Dziś po serii gaf popełnionych na forum międzynarodowym przez zręcznego, wydawałoby się, premiera, wypada już tylko westchnąć z ulgą: jak to dobrze, że po angielsku nie mówiła Beata Szydło!

* * *

Marek Suski, szef gabinetu politycznego premiera, wypowiadając się w TVP na temat wygłoszonych w Monachium słów swojego szefa – o „żydowskich sprawcach” Holocaustu – nie miał wielkich problemów z komentarzem. I powiedział, że te słowa „powinny być uznane za oczywiste fakty”.

Morawiecki jest z wykształcenia historykiem (między innymi). Dlatego jego wypowiedź na temat historii miała prawo zdziwić.

Suski jest absolwentem Studium Zawodowego Technik Teatralnych. Specjalność: perukarz. Dlatego jego wypowiedź na temat historii (nie pierwsza zresztą, że wspomnę tę o „Katarzynie Wielkiej”) dziwić nie powinna. Perukami zakrywano już w historii nie takie puste głowy.

* * *

Tytuł z Onet.pl: „Potęga skoków na kolanach!”.

No, no, pomyślałem sobie, klikając w ów link.

Niestety, z tekstu, który się pod nim otworzył, nie wynikało, że skakanie na kolanach to gwarancja potężnych rezultatów ani też, że skoki na kolanach mogą z nas uczynić potęgę.

Bo był tekst o skoczkach narciarskich ze Słowenii, jeszcze niedawno uznawanej za potęgę w tej dyscyplinie, a dziś prezentującej się na skoczni słabo.

Co za banał! A już myślałem, iż ów tytuł to sygnał, że choć podnieśliśmy się z kolan, to przyjdzie nam na nie wrócić, by sobie na nich popodskakiwać.

* * *

Mecenas Jacek Dubois, członek Trybunału Stanu, oburzony poczynaniami PiS w sądownictwie, grzmi ma łamach „Gazety Wyborczej”: „Czas wymienić najważniejsze osoby w państwie!”

Nie ma sprawy. Już wymieniam. Prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, marszałek Marek Kuchciński, minister Zbigniew Ziobro… Aha, i prezes Jarosław Kaczyński… Mam wymieniać dalej?

Bo na inne wymienianie się raczej nie zanosi.

* * *

Igrzyska w Korei zakończone.

Wrażeń moc. Zwłaszcza dla posła PiS Marcina Horały, który – po złotym medalu Kamila Stocha – przygotował na swoim Tweeterze pyszny żart.

Zamieszczając znane zdjęcie z roku 2008: smutna twarz Donalda Tuska i zrozpaczone oblicza ofiar trąby powietrznej, która nawiedziła wówczas województwo opolskie. A pod nim podpis: „Wellinger przegrał”.

Trudno w jednym memie wyrazić więcej niż poseł Horała. Jest tu przecież i wielka sympatia do Tuska, i miłość do Niemców, i szacunek dla ofiar tragedii (z Opolszczyzny, więc Niemców pewnikiem).

Jakiż piękny hołd dla Kamila Stocha!

* * *

Mówiąc poważnie: nienaganne garnitury niektórych posłów kryją tony buractwa. No cóż, kiedyś śpiewaliśmy Chorały, teraz mamy memy. Horały.

* * *

Sieciowy ludek chętnie się zresztą przyłączał do kibicowania w wyżej cytowanym stylu. Pod informacją, że w turnieju hokejowym wydarzała się „duża niespodzianka” – Szwedzi odpadli po meczu z Niemcami – bardzo sympatyczny komentarz jednego z internautów: „Gazeta Wyborcza i herr Tusk! Rzeczywiście, wasza drużyna sprawiła dużą niespodziankę!”.

Za to, jak tak dalej pójdzie, podobne głosy – na razie jeszcze nie chóralne – nie będą już żadną niespodzianką.

* * *

Ale nie tylko herr Tuska i Niemców lubimy.

Pod tekstem relacjonującym amerykański artykuł o Robercie Lewandowskim (sympatyczny i pełen uznania, o czym może świadczyć choćby tytuł: „Nowoczesny goleador”) sporo komentarzy. Wśród nich jeden, zupełnie neutralny, podpisany nickiem: jlevin. A pod nim miła riposta nazywająca adresata „żydoszmatą” i „żydowskim śmieciem”.

Cud, że nie dostało się przy okazji samemu Robertowi. Zwłaszcza po tym, jak jego agentem został Izraelczyk Pini Zahavi. Nazwisko Lewandowski świetnie się przecież nadaje do gry w skojarzenia. Sugerującej, że nasz „Lewy” to po prostu ich „Levi”.

* * *

Nadciągają niedziele zamkniętych sklepów.

Handlowcy robią co mogą, żeby na tym nie stracić. Łakomy kąsek zwietrzyły też stacje paliw, które sprzedawać mają teraz wszystko to, czego klient zapragnie. Od jajek i nabiału, przez warzywa i mięso po buty i lodówki.

Przypomina się Bareja i jego kultowy „Miś”. Scena w kiosku. Wnoszą kobietę w chustce na głowie. Z reklamacją. Bo po użyciu szamponu „Samson” ołysiała. Zrozpaczony mąż demonstruje ową łysinę i włosy, które wypadły.

A na to kioskarka: „Cholera jasna! Won mi tu stąd jeden z drugim! Będzie mi tu kłaki rozrzucał! Panie! Tu nie jest salon damsko-męski! Tu jest kiosk Ruch-u! Ja… Ja tu mięso mam!”.

Wprawdzie mięso w Ruchu było nielegalnie, a w Orlenie ma być legalnie, ale Bareja, ech, ten Bareja! znowu okazuje się prorokiem.

* * *

Współwłaściciel lasu w Smochowicach pod Poznaniem od lat – mimo sprzeciwu miasta, ale i leśników – masowo wycina drzewa.

Nie byłoby w tym nic oryginalnego – pasję do wycinki ożywił w nas minister Szyszko – gdyby nie wyjaśnienia owego właściciela, że drzewa, owszem, wycina, ale dlatego że chce w ich miejscu postawić… ekologiczne domy.

Od dawna podejrzewałem, że ekologia to taka nauka o wycinaniu drzew. I niezłych numerów.

* * *

Jeśli wierzyć sieci, perspektywy przed nami niezłe.

Tytuł z Onet.pl zapowiadający artykuł na temat tego, co czeka nas niebawem: „Polska centrum sztucznej inteligencji!”.

Hmm. A co z naszą naturalną głupotą?

ADL

Komentarze

moon
Walka z "antsemityzmem " to dziś dobry biznes
2018-03-02 09:47:38
koval
dowcipy z Barej zgrabnie napisane ale za to głupie.Dowcipy Barei pisało i kolportowało UB zeby badac nastroje społeczne a pan dalej jest ich naganiaczem.W rosji wszyscy sie smieja z kawałow o zydach i nikt nie smie nazywac rosjan antysemitami.Bo pan redaktor to bardzo by sie nadawał na cenzora antysemickiego. I towarzystwo lepsze i sponsor bogatszy i roboty byłoby tyle ze panskie piate pokolenie sie na temacie wyzywi. Podpowiem ze nadchodzi zmiana.Ktos tam bedzie budowac duzy płot zeby swinie ze wschodu europy nie zarazały swin ze srodka europy.Kolejny etap to bedzie likwidacja zarazonych swin w srodkowej europie. Anglicy spalili 8 mln krów i zlikwidowali zaraze u siebie. Liczy sie skuteczność.
2018-03-02 06:48:21
brawo
Jak zwykle trafne spostrzeżenia redaktora, pod którymi mogę się podpisać
2018-03-01 12:33:47
:)
Wspaniałe są te felietoniki. Jakie zabawne, wesołe, inteligentne i takie na czasie, a w dodatku jakie obiektywne.
2018-03-01 09:50:02

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu