niedziela, 21 października 2018.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Dlaczego i czemu

Dlaczego i czemu

Wywietleń: 1167

Synonimy, czyli wyrazy bliskoznaczne, są bogactwem języka, a więc i naszym bogactwem. Dzięki synonimom zyskujemy więcej środków wyrazu, więcej możliwości formułowania myśli, dostosowywania naszych wypowiedzi do różnorodnych sytuacji komunikacyjnych. Synonimy zawsze się przecież jakoś różnią: szczegółem znaczenia (zamieć, zawieja, zadymka), nacechowaniem stylistycznym (praca, robota; bo, ponieważ), łączliwością (mieć, posiadać), częstością użycia (iść, kroczyć). Dzięki synonimom wyrażanie myśli jest po prostu atrakcyjniejsze.

Jednak bogata synonimia bywa przyczyną wątpliwości i niepokoju. Wiele osób z pary synonimów: dlaczego i czemu wybiera tylko dlaczego, uznając, że czemu jest z jakichś powodów niepoprawne albo gorsze. Pisze o tym pani Arleta, korespondentka poradni językowej i tłumaczka dialogów filmowych: „W polskich napisach do anglojęzycznych filmów zauważyłam tendencję do całkowitego zastępowania zaimka dlaczego słowem czemu. Bardzo mnie to razi, choć doskonale znam przyczynę: czemu jest krótsze, a chodzi o to, by napis się zmieścił na ekranie. Sama jednak nigdy nie idę na łatwiznę i wybieram formy poprawne. Zastanawiam się, dlaczego językoznawcy dopuszczają tę formę, przecież nikt nie podpisałby się pod poprawnością se używanego potocznie zamiast sobie. Dlaczego językoznawcy aż tak bardzo wzdragają się przed zajęciem stanowiska w obronie naszego pięknego dlaczego?”.

Chyba pani Arleta przypisuje językoznawcom nadludzką moc „dopuszczania” albo „niedopuszczania” do użycia jakiejś formy wyrazowej. Językoznawcy nie mogą „zezwalać” na stosowanie jakiegoś wyrazu. To świadomi użytkownicy języka, stosując powszechnie jakąś formę wyrazową, wyrażają dla niej akceptację. „Se” jest niechlujną wymową zaimka sobie, nie pojawia się w języku pisanym, więc trudno do niego porównywać zaimek czemu. Tymczasem w zasobie słownym polszczyzny wyraz czemu stoi obok wyrazu dlaczego, gotowy do użycia w odpowiedniej sytuacji. Są to bowiem synonimy zróżnicowane stylistycznie.

Czemu jest rzadsze niż dlaczego, pojawia się w języku codziennym, ale też w literaturze i w publicystyce. Jest nam bliższe, bo jest potoczne, cieplejsze, nasze. Słowo dlaczego jest częstsze, mocniejsze, wyrazistsze. Może być użyte na wszystkich poziomach stylistycznych: i w języku potocznym, i odmianie oficjalnej, urzędowej, naukowej. Jest więc uniwersalne, bezpieczne. Natomiast na słowo czemu musimy uważać, bo ma ograniczony zakres. W pytaniach stawianych oficjalnie wybierzemy słowo dlaczego: Dlaczego musimy chronić przyrodę? Dlaczego trzeba płacić podatki? Czemu pojawia się raczej w wypowiedziach zindywidualizowanych, takich „od serca”: Czemu mi to zrobiłeś?
Czy zatem można używać słowa czemu? Można! Czemu by nie?
Ewa Kołodziejek

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Ewa Kołodziejek

Prof. dr hab. Ewa Kołodziejek jest wykładowcą na Uniwersytecie Szczecińskim,  członkiem prezydium Rady Języka Polskiego i autorką wielu książek o poprawnej polszczyźnie.  W „Kurierze Szczecińskim” od lat publikuje felietony z cyklu „Językowa corrida”

Ostatnie wpisy

Archiwum