środa, 14 listopada 2018.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Kocie! Królu! Młodzieńcze!

Kocie! Królu! Młodzieńcze!

Wywietleń: 428

Napisała do nas pani Agata, mama czwartoklasistki: „Na lekcjach języka polskiego moja córka uczy się odmieniać rzeczowniki przez przypadki. Nauczycielka powiedziała dzieciom, że wołacz to taka sama forma jak mianownik, tylko że z wykrzyknikiem. W zeszycie dzieci zapisały przykłady wyrazów kot i samolot w wołaczu w następującej formie: kot! samolot! Według mnie jest to niepoprawne. Wiem, że w liczbie mnogiej oraz w rodzaju nijakim w liczbie pojedynczej, rzeczowniki mają taką samą formę w wołaczu jak w mianowniku, ale wydaje mi się, że nie można takiego uogólnienia rozciągać na inne rzeczowniki. Podane przykłady w moim odczuciu są błędne. Ponieważ minęło już kilkanaście lat od kiedy uczyłam się tego w szkole podstawowej, zastanawiam się, czy może coś się zmieniło. Bardzo proszę o komentarz w tej sprawie”.

Nie, Pani Agato, nic się nie zmieniło w polskiej gramatyce, a nauczycielka wprowadziła dzieci w błąd. Wołacz równy mianownikowi mają tylko, jak sama Pani pisze, rzeczowniki rodzaju nijakiego i pozostałe odmieniane przez przypadki części mowy. Natomiast rzeczowniki rodzaju męskiego i żeńskiego mają formy wołacza różne od form mianownika.

Pierwsza grupa rzeczowników męskich (nazywanych w gramatyce twardotematowymi) ma w wołaczu końcówkę –e: kocie! samolocie! studencie! panie! Grupa druga (nazwana miękkotematową) kończy się w wołaczu na –u: Marku! Tomaszu! królu! przyjacielu! Czasem rzeczownik męski może mieć nawet dwie formy wołacza. Dotyczy to rzeczowników zakończonych na –ec, np. młodzieniec, do którego zawołamy i młodzieńcu! i młodzieńcze! Albo Ukrainiec, który w wołaczu może mieć formę Ukraińcu! i Ukraińcze! Nawet zarozumialec może występować w dwóch postaciach: zarozumialcu! i zarozumialcze!

Zwróćmy jednak uwagę, że wołacz z końcówką –e: młodzieńcze! Ukraińcze! zarozumialcze! ma charakter podniosły, dlatego używamy go rzadziej. Ale właśnie możliwością przybierania końcówki –e tłumaczy się nietypową formę wołacza rzeczownika BógBoże!, choć przecież rzeczowniki zbudowane podobnie: róg, głóg, stóg przybierają formy kończące się na –u: rogu! głogu! stogu! Nie zapominajmy też, że i rzeczowniki żeńskie mają formy wołacza inne niż formy mianownika. Mogą być one zakończone na –o: Ewo! córeczko! ziemio! wodo! albo na –i/-y: młodości! młodzieży! Jak widać, formy wołacza istnieją, trzeba się tylko ich nauczyć.

Moim zdaniem przekonanie wielu osób, że zawsze „wołacz jest równy mianownikowi” wynika ze zwyczaju łączenia z tym przypadkiem gramatycznym prostego wykrzyknika o!, jak to tłumaczyła dzieciom pani nauczycielka. Tymczasem wołacz zapowiada nie tyle samotne o!, ile cała wykrzyknikowa formuła: O mój drogi samolocie! O mój kochany kocie! O mój dobry Boże! O moja miła nauczycielko! Stosując te rozbudowane formuły, w naturalny sposób utworzymy właściwą formę wołacza i nigdy nie pomylimy go z mianownikiem.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

BEZ
Poziom sczecińskich nauczycielek polonistek! Tylko kto za to odpowiada?
2018-10-22 20:25:55

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Ewa Kołodziejek

Prof. dr hab. Ewa Kołodziejek jest wykładowcą na Uniwersytecie Szczecińskim,  członkiem prezydium Rady Języka Polskiego i autorką wielu książek o poprawnej polszczyźnie.  W „Kurierze Szczecińskim” od lat publikuje felietony z cyklu „Językowa corrida”

Ostatnie wpisy

Archiwum