środa, 17 lipca 2019.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Liszka czy pliszka?

Liszka czy pliszka?

Wywietleń: 292

Nie ma co ukrywać, nasza znajomość frazeologizmów jest coraz słabsza. Dotyczy to zwłaszcza tych utrwalonych związków wyrazowych, które odwołują się do dawnych realiów, do znajomości literatury, środowiskowych obyczajów, zjawisk przyrody. I choć zanikanie owego specyficznego słownictwa jest procesem nieuchronnym, to jednak warto je sobie przypominać, bo frazeologizmy, przysłowia i porzekadła istotnie poszerzają zasób naszego osobistego słownika.

Weźmy na przykład powiedzenie: Każda liszka swój ogonek chwali. Jedni mówią: liszka, inni pliszka. Ale o co chodzi? – mogą zapytać młodzi ludzie, którzy nie zetknęli się we współczesnych tekstach z taką frazą, choć powiedzenie jest i dziś bardzo aktualne. Mówimy tak, gdy chcemy dać do zrozumienia, że najlepsze jest to, co dotyczy właśnie nas. Współcześnie można by ten zamysł oddać słowami: moje jest lepsze niż twoje, nasze jest lepsze niż wasze. Albo – cytując klasyka – „moje jest mojsze”.

Jaka to liszka czy pliszka ukryła się w tym powiedzeniu? Liszka to dawna nazwa lisicy, samicy lisa, która – jak wiadomo – ma piękny puszysty ogon. Pliszka to ptak o długim ogonie, którym porusza w sposób sugerujący, że się nim chwali. Starszą wersją powiedzenia (znaną już w XVI wieku) jest ta z liszką, ale i pliszka – jak widać – ma swoje uzasadnienie. Przysłowia były niegdyś przekazywane z ust do ust, więc podobna brzmieniowo pliszka mogła liszkę zastąpić. Dziś możemy też usłyszeć, że swój ogonek chwali myszka albo sroczka. Choć nie ma to uzasadnienia ani w sposobie zachowania tych zwierzątek, ani w ich postrzeganiu przez człowieka, to sens powiedzenia został w zmodyfikowanych wariantach zachowany.

Gonić w piętkę jest dziś zwrotem raczej nieznanym, zwłaszcza młodszemu pokoleniu. Mówi się, że ktoś goni w piętkę, jeśli w natłoku obowiązków przestaje sobie z nimi radzić, jest coraz mniej efektywny w działaniu. Powiedzenie odwołuje się do łowieckich realiów środowiskowych, zdarza się bowiem, że pies gończy zamiast gonić zwierzę, biegnie w kierunku przeciwnym niż prowadzą tropy. Myśliwi mówią też wtedy: gonić na odtrop, gonić pod trop. Jednak tylko powiedzenie gonić w piętkę zyskało dodatkowe metaforyczne znaczenie, bardzo pasujące do dzisiejszych zaganianych czasów.

Podrzucać komuś kukułcze jajo to zwrot używany w sytuacjach, gdy pragniemy powiedzieć, że ktoś, nie chcąc się zajmować trudną sprawą jego dotyczącą, zlecił komuś innemu jej załatwienie. Źródłem tego powiedzenia są obyczaje kukułki, która składa jaja w gnieździe innych ptaków. Motywacją kukułki jest troska o przetrwanie, ale ludzie nie pochwalają jej zachowania, toteż w wyrażeniu podrzucić komuś kukułcze jajo wyczuwalna jest wyraźna nagana.

Nic jednak nie usprawiedliwia zamiany słowa kukułcze na słowo zgniłe, co się mówiącym często zdarza. Chyba tylko człowiek może podrzucić komuś zgniłe jajo. Ptaki nie zachowują się tak irracjonalnie i nie działają z premedytacją na szkodę bliźniego swego.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Wojciech (...)
O podrzucaniu zgniłego jaja zamiast kukułczego nie słyszałem, natomiast najczęstszą samowolną przeróbką frazeologizmu jest obecnie bez wątpienia „ciężki orzech do zgryzienia” zamiast „twardy”. Przy okazji ciekaw jestem, czy Pani Profesor słyszała, jak w komedii „Kiler-ów 2-óch” gangster Siara przerobił pewne znane powiedzenie. Otóż jedna z postaci mówi do innej: „Zarżnąłeś kurę, która znosiła złote jaja...”. Na to Siara do swojego pomagiera: „Widzisz, Wąski, coś narobił? Urwałeś kurze złote jaja!”. :)
2019-06-29 08:36:42
Quistorp
do...[ Jednak tylko powiedzenie gonić w piętkę zyskało dodatkowe metaforyczne znaczenie, bardzo pasujące do dzisiejszych zaganianych czasów.]... Nie tak zupełnie. Moja babka używała tego określenia w stosunku do swojej babki, wspominając stare dzieje, stare historie już kilkakrotnie opowiedziane. Osoba ze stanem ciągłych nawrotów w stylu za moich czasów... itd. itp. Nie nadążająca za biegiem spraw bieżących, których już nie ogarnia. Spowolnienie myślowe, rodzaj starczej demencji. Tak, że nie o tempo życia tu chodzi, a o spowolnienie, gdzie bardziej pamięta się stare dzieje, a nie pamięta , co prezenter telewizji powiedział , przed chwilą, interpretując wypowiedzi do swoich czasów, z czego dochodzi do komicznych, prześmiewczych uwag towarzystwa, które kwituje;- Babka w piętką goni. Czyli osoba żyjąca przeszłością. A co do tej piętki, rzeczywiście to jest piętka zwierza,np. zająca, który goni szybciej niż myśliwy, o którym złośliwie koledzy mawiają, z niego taki myśliwy,że tylko w piętkę goni.
2019-06-28 12:37:23

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu