poniedziałek, 17 grudnia 2018.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Opuszek czy opuszka?

Opuszek czy opuszka?

Wywietleń: 572

Klusek czy kluska? Cytat czy cytata? Zawias czy zawiasa? Frędzel czy frędzla? Zapisek czy zapiska? Skwarek czy skwarka? Rodzynek czy rodzynka? Na pytanie o rodzaj gramatyczny wymienionych rzeczowników nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Użytkownicy polszczyzny ogólnej zakrzykną: - Ależ oczywiście, że kluska, cytat, zawias, frędzel, zapisek i skwarka! Przy rodzynkach trochę się zmieszają, ale większość odpowie, że raczej rodzynka!

Tymczasem w różnych miejscach Polski ich mieszkańcy używają form klusek i cytata, które notowane są w starszych słownikach języka polskiego, w nowszych zaś uznane są za regionalne. Natomiast w najnowszych słownikach znajdziemy zawiasę i zawias, frędzlę i frędzel, zapiskę i zapisek, rodzynkę i rodzynek. Niektóre oznaczone są jako przestarzałe (zawiasa), inne jako potoczne (zapiska), pozostałe są formami równoważnymi. Taka huśtawka rodzajowa jest związana z naszymi przyzwyczajeniami, „polubiając” bowiem jedną formę, drugą skazujemy na przejście do językowego archiwum.

A co z opuszkiem, a może z opuszką? Słowniki języka polskiego notują wyłącznie formę żeńską – opuszka, choć muszę przyznać, że w moim osobistym słowniku częściej się pojawia forma opuszek. Męski opuszek jest żywy zarówno w języku potocznym, jak i w tekstach literackich, co potwierdzają korpusy języka polskiego (warto sprawdzić w Internecie). Można więc przyjąć, że opuszek/opuszka jest już wyrazem dwurodzajowym, podobnie jak słowa wyżej wymienione.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie rzeczowniki mogą występować w dwóch wariantach. Pojawiające się gdzieniegdzie formy „ta kafelka”, „ten pomarańcz” czy „ten kontrol” aprobaty społecznej jeszcze nie zyskały, choć nie wiadomo, co je czeka w przyszłości. Na razie norma polszczyzny aprobuje tylko męską formę kafelek i żeńskie formy pomarańcza i kontrola.

Takie rozchwianie rodzajowe niektórych rzeczowników bierze się stąd, że najczęściej używamy ich w liczbie mnogiej. Mamy wszak na palcach opuszki, do ciasta dodajemy rodzynki, jadamy kluski, skwarki i łazanki, robimy zapiski, przytaczamy cytaty. Formy liczby pojedynczej tych słów są znacznie rzadsze.

Jako ciekawostkę warto przytoczyć dawny wariant rodzajowy rzeczownika szmat/szmata. Początkowo miał znaczenie ‘duża część jakiejś płaskiej powierzchni, kawał czegoś płaskiego, płat, spłacheć’. Z biegiem czasu znaczenia tych wariantów się rozeszły, a pierwotny sens pozostał przy formie szmat, która dziś pojawia się tylko w połączeniach szmat drogi, szmat ziemi. Szmata natomiast zdegradowała się znaczeniowo i oznacza ‘kawał zniszczonej, podartej tkaniny’ albo ‘nędzną odzież, łachmany’. Jej zdrobniała forma szmatka oznaczająca ‘ściereczkę, gałganek’ tego negatywnego komponentu znaczenia nie ma.

Ewa Kołodziejek

 

 

 

 

 

Komentarze

Wojciech (...)
W Tytusie, Romku i A'Tomku jest: "Minął szmat czasu (1 szmat = 10 ścier)". :)
2018-10-05 20:04:41

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Ewa Kołodziejek

Prof. dr hab. Ewa Kołodziejek jest wykładowcą na Uniwersytecie Szczecińskim,  członkiem prezydium Rady Języka Polskiego i autorką wielu książek o poprawnej polszczyźnie.  W „Kurierze Szczecińskim” od lat publikuje felietony z cyklu „Językowa corrida”

Ostatnie wpisy

Archiwum