czwartek, 20 września 2018.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Starszy sierżant

Starszy sierżant

Wywietleń: 425

Zawodowa aktywność kobiet przynosi wiele pozytywnych zmian w życiu społecznym. Już się nie dziwimy, że kobiety wykonują zawody do niedawna zarezerwowane dla mężczyzn. Dziś panie są dyrektorami, profesorami, policjantami, żołnierzami, strażakami, słowem – są, kim chcą być. Za tymi zmianami podąża – co oczywiste – język, wzbogacając się o feminatywy, czyli żeńskie formy słowne. Wykorzystujemy systemowe możliwości polszczyzny, tworząc takie nazwy, jak na przykład: nauczycielka, aktorka, pielęgniarka, redaktorka, dyrektorka, psycholożka, socjolożka, logopedka, filozofka, prezeska, prezydentka, profesorka, docentka, agentka, kosmonautka, językoznawczyni, naukowczyni i wiele innych. Wszystkie męskie nazwy stanowisk mogą mieć żeńskie odpowiedniki. 

Nie oznacza to – rzecz jasna – obowiązku ich używania. Niech używa kto chce, niczego innym nie narzucając. Warto jednak z satysfakcją wspomnieć, że owe femintywa szybko się rozpowszechniają, ugruntowując coraz silniejszą pozycję kobiet w życiu społecznym.

Niektórzy czytelnicy pomyślą: a po co tworzyć nowe określenia stanowisk i tytułów kobiet, skoro można nazwy męskie poprzedzić słowem pani i po kłopocie! Pani policjant, pani redaktor, pani dyrektor, pani kosmonauta, pani naukowiec. Można, ale nie w każdej sytuacji i nie w każdym tekście. W dokumencie urzędowym nie napiszemy, że tłumaczenie sporządziła pani tłumacz przysięgły, bo tytuł pani należy do leksyki grzecznościowej, a nie urzędowej. Nawet w polszczyźnie potocznej opuszczamy to słowo, a żeńskość zaznaczamy nieodmienną formą nazwy: doktor zleciła, burmistrz postanowiła, dyrektor zdecydowała.

Sprawa się jednak komplikuje, gdy nazwę stanowiska zajmowanego przez kobietę trzeba połączyć z przymiotnikiem. Z takim pytaniem zwróciła się do nas pani Celina: „Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem, czy kobieta policjant mająca stopień st. sierżant to starsza sierżant czy starszy sierżant”. Trzeba przyznać, że połączenia rzeczownika męskiego z przymiotnikiem żeńskim: starsza sierżant, tłumacz przysięgła, biegła rewident są niewygodne z powodu niezgody formalnej. Wszak męski rzeczownik wymaga męskiej przydawki, a rzeczownik żeński – żeńskiej: przystojny mężczyzna, piękna kobieta. Jednak nazwy zawodów i stanowisk są rzeczownikami dwurodzajowymi, odnoszącymi się i do mężczyzn, i do kobiet. Dlatego akceptujemy redaktor naczelną, doktor habilitowaną czy dyrektor kreatywną, ale tylko w wtedy, gdy oznaczają konkretną osobę. Można więc powiedzieć, że Maria jest doktor habilitowaną, a Joanna jest starszą sierżant. Jeśli jednak nie mówimy o konkretnej osobie, tylko o nazwie stanowiska odnoszącego się do zbioru osób, to musimy użyć męskiej przydawki.

I taką właśnie odpowiedź dam pani Celinie: kobieta policjant mająca stopień starszego sierżanta to starszy sierżant.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Ewa Kołodziejek

Prof. dr hab. Ewa Kołodziejek jest wykładowcą na Uniwersytecie Szczecińskim,  członkiem prezydium Rady Języka Polskiego i autorką wielu książek o poprawnej polszczyźnie.  W „Kurierze Szczecińskim” od lat publikuje felietony z cyklu „Językowa corrida”

Ostatnie wpisy

Archiwum