poniedziałek, 22 kwietnia 2019.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Ufny i ufniejszy

Ufny i ufniejszy

Wywietleń: 541

Wydawałoby się, że nie ma łatwiejszej reguły gramatycznej niż stopniowanie przymiotników. Albo stopniujemy je prosto, albo opisowo. Stopniując prosto, dodajemy do przymiotnika cząstki słowotwórcze: miły – milszy – najmilszy. Stopniując opisowo, nie zmieniamy formy przymiotnika, tylko stopniujemy towarzyszący mu przysłówek bardzo: chory – bardziej chory – najbardziej chory.

Wiem, zaraz pojawią się głosy, że stopniowanie wcale nie jest takie łatwe i oczywiste i że nie zawsze wiadomo, które przymiotniki stopniuje się prosto, a które opisowo. I że są takie przymiotniki, które stopniujemy i tak, i tak. I że są przymiotniki stopniowane nieregularnie: dobry – lepszy – najlepszy, zły – gorszy – najgorszy. I że nie wszystkie da się stopniować, choćby domowy czy metalowy. Więc łatwo na pewno nie jest. O podobnych dylematach pisze do poradni językowej US pani Patrycja: „Mam wątpliwości w związku ze stopniowaniem przymiotnika ufny. Jak wygląda stopień wyższy i najwyższy tego przymiotnika? Czy dopuszczalna jest też  forma bardziej ufny i najbardziej ufny?”.

Pani Patrycja słusznie uznaje, że przymiotnik ufny stopniuje się prosto: ufny, ufniejszy, najufniejszy. Czy można go także stopniować opisowo? Można, tak jak większość przymiotników, choć nie zawsze jest to wskazane. A kiedy jest niewskazane? Wtedy, gdy stopniujemy krótkie formy wyrazowe: drogi – droższy, długi – dłuższy, mały – mniejszy. Stopniowanie proste ma pierwszeństwo przed opisowym, bo formy: bardziej drogi, bardziej długi czy bardziej mały po prostu brzmią koślawo.

Jednak nie ma co ukrywać, stopniowanie opisowe wielu osobom wydaje się bezpieczniejsze, zwłaszcza gdy formy syntetyczne budzą wątpliwości: tłustszy czy tłuściejszy? Miękki – miększy, najmiększy? Ratunkiem staje się wtedy stopniowalny przysłówek bardzo: bardziej tłusty, bardziej miękki. Wybór stopniowania opisowego ma też uzasadnienie praktyczne: nie musimy się zastanawiać nad tym, które głoski się w wyrazie wymieniają i czy tworząc formę stopnia wyższego, nie popełnimy błędu.

Są też przymiotniki, które podlegają obu sposobom stopniowania i trudno orzec, który z nich jest lepszy: bardziej dumny czy dumniejszy, bardziej inteligentny czy inteligentniejszy, bardziej przyjazny czy przyjaźniejszy. Do nich zaliczyłabym też przymiotnik ufny, bo choć forma prosta: ufniejszy jest krótsza, a więc ekonomiczniejsza, to forma opisowa: bardziej ufny jest wyrazistsza, „mocniejsza”, co nie jest bez znaczenia.

Odpowiedź na pytanie pani Patrycji trzeba jednak wzmocnić pewną przestrogą. Otóż nie należy rozciągać możliwości stopniowania opisowego na wszystkie przymiotniki, bo w szybkim tempie zatracimy słowotwórczą umiejętność tworzenia form stopnia wyższego i najwyższego, a to byłaby dla polszczyzny strata nie do nadrobienia.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Quistorp
Ból głowy! Jak sobie pomyślę o innych słowach. Np.; Kulawy. Zagmatwany. Martwy. Pole do popisu dla miłujących język Najjaśniejszej. Kiedyś rozmawiałem z Irańczykiem, Który jakiś czas przebywał w Polsce. Nie miał kłopotów ze stopniowaniem. Wymyślił sobie; głupi, dożo głupi, bardzo dużo głupi. I tak buteleczkę opróżniliśmy.
2019-03-08 21:18:22
Wojciech (...)
To tak jak w PRL-u przymiotnik „dobry”, czyli: dobry – lepszy – radziecki. :)
2019-03-08 20:40:18
Janek C:
W czwartej klasie podstawowki jeden z moich kolegow stopnowal przymiotnik -chory- chory - chorszy - trup -.
2019-03-08 12:48:38

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu