środa, 18 lipca 2018.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt!

Wywietleń: 1003

Przeczuwałam, że kończąc swój poprzedni felieton słowami „wesołych świąt”, sprowokuję reakcję czytelników dotyczącą świątecznej ortografii. I rzeczywiście, napisał do mnie pan Stratos z takim oto pytaniem: „Na koniec swojego artykułu pt. «Ad acta» życzy Pani Profesor Swoim czytelnikom „Wesołych świąt” (mając oczywiście na myśli święta Bożego Narodzenia). Czy w takim razie w wyrażeniu „Wesołych świąt” nie należałoby zapisać słowo „świąt” wielką literą?”.

I cóż tu powiedzieć? Zacytuję ulubioną formułę profesora Miodka: „Można i tak, i tak”. Święta to rzeczownik pospolity, więc mała litera w jego pisowni jest zasadna. Możemy jednak zapisać go wielką literą, jeśli chcemy wyrazić swoje uczucia, a tekstowi dodać emocjonalności. Stosujemy wtedy zasadę pisowni wielkich liter ze względów uczuciowych, grzecznościowych albo by wyrazić swój szacunek do adresata wypowiedzi.

Wielką literę można stosować w zasadzie bez ograniczeń. Mogę pisać o swoich Dzieciach, o drogich Studentach, o mojej Uczelni, o Ojczyźnie i o Wielkiej Przeprowadzce, jeśli mają one dla mnie albo dla innych jakieś specjalne znaczenie. Wielkiej litery mogę więc używać bez konsekwencji, z wyraźną aprobatą rodaków (Rodaków), którzy przypisują jej jakąś szczególną moc. Niechętnie bowiem rezygnują z niej zwłaszcza w nazwach zawodów i stanowisk, sądząc, że pisownia dyrektor, prezes, rektor itp. lekceważy, pomniejsza, a nawet poniża osoby zajmujące te stanowiska. Tymczasem pisownia wielką albo małą literą zależy od typu tekstu. W tekstach urzędowych czy publicystycznych właściwa będzie mała litera. W tekstach adresowanych do dyrektora, prezesa czy rektora zastosujemy literę wielką.

Trzeba jednak bardzo uważać, żeby w zamiłowaniu do wielkich liter zachować umiar i nie popaść w śmieszność. Oferowany przez salon sprzedający samochody Program Bezpłatnej Obsługi Serwisowej jest w istocie śmieszny, bo zapisany z naruszeniem podstawowej zasady zdrowego rozsądku. Zapewne piszącemu wydawało się, że wielkie litery dodadzą programowi bezpłatnej obsługi serwisowej ważności i skłonią klienta do skorzystania tej „niezwykłej” usługi. Jest to jednak zwyczaj zapożyczony z języka angielskiego lub niemieckiego, któremu nie należy ulegać.

Wróćmy do wesołych świąt. Niektórzy, przesyłając życzenia, tak dalece ulegają emocjom, że nawet przymiotniki piszą świątecznie: Zdrowych, Spokojnych, Radosnych, Rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Przyznajmy, trochę tu wielkich liter za dużo, nawet jak na bożonarodzeniową radość. Ale ma rację pan Stratos, gdy twierdzi, że skracając formułę życzeń, można pisać Wesołych Świąt. Wszystko zależy od natężenia wzruszeń, o czym świadczy choćby zastosowana przez mojego korespondenta pisownia Swoim czytelnikom, zapewne z szacunku do mojej skromnej osoby. Ja natomiast składałam życzenia Czytelnikom. Jak widać, wrota reguły pisowni wielkich liter ze względów uczuciowych i grzecznościowych stoją otworem.

Pana Stratosa serdecznie pozdrawiam, a Czytelnikom ostatniej tegorocznej „Językowej Corridy” życzę szczęśliwego Nowego Roku 2018!
Ewa Kołodziejek

 

Komentarze

Stanislaw Glowacki
No to wesolych swiat pani professor !
2017-12-29 12:44:58

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu